Urgent!
Denys (Denis) Alieksieienko - main photo

Makabryczny prezent na osiemnastkę – złośliwy nowotwór i amputacja❗️Pomocy❗️

Fundraiser goal: Zakup protezy, leczenie, rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Denys (Denis) Alieksieienko, 18 years old
Wrocław, dolnośląskie
Kostniakomięsak (osteosarcoma) kości udowej prawej
Starts on: 13 March 2025
Ends on: 16 March 2026
PLN 89,521(84.15%)
Still needed: PLN 16,862
DonateDonated by 2148 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0784660
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0784660 Denys
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Denys a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Zakup protezy, leczenie, rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Denys (Denis) Alieksieienko, 18 years old
Wrocław, dolnośląskie
Kostniakomięsak (osteosarcoma) kości udowej prawej
Starts on: 13 March 2025
Ends on: 16 March 2026

Fundraiser description

Do osoby, która czyta naszą historię. Proszę, mój syn wciąż żyje, wciąż tu jest. Nie pozwól, by nowotwór go zabił… Nasza historia zaczęła się rok temu. Denis był u babci w Polsce. Jeździł z kolegami w parku na hulajnodze. Przewrócił się. Trochę bolało go kolano, ale to przecież nic takiego. Ale tydzień potem znów doszło do urazu i tym razem ból stał się nie do wytrzymania. 

Syn wrócił do domu i od razu udaliśmy się do lekarza. Zdjęcie rentgenowskie wykazało guza, a biopsja potwierdziła, że to kostniak zarodkowy — łagodny, niezłośliwy nowotwór kości. Odbyła się operacja, guz został usunięty, dziura zamknięta tkanką kostną. Miała obrastać mięśniami. Ale 3 miesiące później kontrola wykazała, że guz wrócił…

Kazano nam szukać chirurga-onkologa. Potem znów wysłano na biopsję, która potwierdziła diagnozę. Kolejna operacja, potem rehabilitacja. Niby wszystko było dobrze, zaczynaliśmy oddychać z ulgą. 2 dni przed zakończeniem rehabilitacji na kolanie Denisa pojawił się ogromny krwiak.

Denys Alieksieienko

„Może gdzieś przeciążył nogę”, „może gdzieś niefortunnie stanął”? Te pytania zadawaliśmy z nadzieją, która szybko została brutalnie zdeptana. Krwiak został wyssany, miał się zagoić i dalej mieliśmy kontynuować rehabilitację. Tak zrobiliśmy, ale nic się nie goiło. Noga spuchła, kolana nie szło wyprostować, nie wspominając o bólu, jaki czuł mój syn… 

Zrządzeniem losu przez odległość do szpitala musieliśmy pewnego dnia rehabilitować się w innym miejscu. Lekarze w Charkowie zgodzili się przyjąć Denisa, ale powiedzieli, że najpierw muszą go sami zbadać. Do dzisiaj pamiętam, jak szybko zbladł lekarz na informację, że mój syn od 8 miesięcy nie może zgiąć nogi.

Wykonano MRI z kontrastem. Guz znowu tam był… W trybie pilnym pojechaliśmy do Lwowa na MRI, TK, na wszystkie możliwe badania. Z Kijowa przyszła wstępna odpowiedź, że lekarze spodziewają się najgorszego – złośliwego raka kości. Nie mogłam w to uwierzyć! JAK? NO JAK?! Denis miał 5 biopsji, każda potwierdziła kostniak zarodkowy. Jak to możliwe, że teraz MA RAKA?!

Denys Alieksieienko

Przyjechaliśmy do Polski, do szpitala we Wrocławiu. Ciężko było coś ustalić, ale lekarze zauważyli malutkie przerzuty, a przecież niezłośliwy nowotwór ich nie daje… Z miejsca wysłali nas na biopsję do Warszawy. I tam usłyszałam wyrok na moje dziecko – kostniakomięsak.

Płakałam. Nie wiedziałam, co mam robić! Diagnoza przeszła z niezłośliwej na wyrok śmierci! Co gorsza, pierwszy cykl chemioterapii pogorszył sytuację. Guz szybko rósł, a razem z nim jeden z przerzutów – można było go wyczuć pod skórą! Po rezonansie wysłali nas do domu. W tym czasie najgorsza była niewiedza. Przez 5 dni umierałam powoli każdego dnia, aż zadzwonił lekarz – „Pilnie jedźcie do Warszawy! Amputacja powinna się odbyć natychmiast!”

Odbyła się 30 grudnia. Nowy rok mój syn zaczął z jedną nogą, 10 dni później miał 18 urodziny. Nie tak powinny wyglądać… Po operacji lekarze zmienili chemioterapię i jesteśmy w tracie 4. cyklu. Denis źle to znosi, a ja mogę tylko obiecać mu, że będzie dobrze. Ale już sama nie wiem, czy go okłamuję. Proszę, pomóż nam. Pomóż mi uratować mojego syna, dopóki nie jest za późno…

Olena, mama

Select a tag
Sort by
  • AMS
    AMS
    Share
    PLN 200

    Powodzenia!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • sylwiasasha
    sylwiasasha
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 35