
Nie pamiętam już życia bez bólu – proszę, pomóżcie!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, badania diagnostyczne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
1 Regular Donor
Join- Anonymoushas been supporting for 3 months
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, badania diagnostyczne
Fundraiser description
Zaczęło się niewinnie. W listopadzie 2024 roku podniosłam ciężką skrzynkę i po chwili poczułam silny ból w głowie. Sądziłam, że to tylko efekt przeciążenia. Niestety, niedługo później pojawiły się zawroty głowy, szumy, a ja nie byłam w stanie iść...
Udałam się do lekarza rodzinnego, a potem trafiłam do bardzo dobrego neurologa. Zalecił wykonanie rezonansów magnetycznych szyi i głowy. 28 lutego 2025 roku udałam się na kontrolę, a lekarz poinformował mnie o diagnozie – zespół Arnolda-Chiariego i syringomielia szyjna, która charakteryzuje się tym, że w rdzeniu kręgowym tworzą się wypełnione płynem jamy.
Od razu dostałam skierowanie do neurochirurga i zostałam zakwalifikowana do operacji odbarczania szczytowo-potylicznego. 6 czerwca odbył się zabieg i wydawało się, że wszystko przebiegło pomyślenie. Do czasu...
Po operacji bóle głowy były coraz silniejsze i towarzyszyły im wymioty. Cierpiałam tak bardzo, że momentami traciłam świadomość. Jedyne, o czym byłam w stanie myśleć, to ten niewyobrażalny ból...

Udałam się na kontrolę do neurologa, który skierował mnie na kolejny rezonans. Okazało się, że płyn znalazł ujście i znowu się pojawił. Co więcej, po kolejnym badaniu poinformowano mnie, że płyn jest też w klatce piersiowej...
Nie pamiętam już życia bez bólu. Zasypiam i się z nim budzę. To wszystko bardzo negatywnie wpływa na codzienne funkcjonowanie, a czasem uniemożliwia wykonywanie najprostszych czynności, jak na przykład poruszanie się.
Jestem mamą dwójki dzieci, chcę być silna dla nich, ale momentami jest naprawdę ciężko. Dostałam skierowanie do neurochirurga, niestety terminy na NFZ są bardzo odległe, a ja nie mogę czekać. Potrzebuję pomocy teraz!
Problem w tym, że prywatne leczenie i rehabilitacja wiążą się z bardzo wysokimi kosztami, których nie jestem w stanie sama opłacić. Właśnie dlatego postanowiłam poprosić o wsparcie. Nigdy nie sądziłam, że znajdę się w takiej sytuacji, ale nie mam wyboru. Proszę, jeśli tylko możecie, pomóżcie!
Diana