Fundraiser finished
Sebastian Bożek - main photo

Pomocy – troje dzieci czeka na swojego tatę!

Fundraiser goal: Roczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Sebastian Bożek, 50 years old
Bielsko-Biała, śląskie
Stan po wypadku - następstwa urazu śródczaszkowego, stłuczenie mózgu, liczne złamania kości
Starts on: 15 February 2021
Ends on: 15 May 2021
PLN 111,304(76.25%)
Donated by 623 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0052480 Sebastian

Fundraiser goal: Roczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Sebastian Bożek, 50 years old
Bielsko-Biała, śląskie
Stan po wypadku - następstwa urazu śródczaszkowego, stłuczenie mózgu, liczne złamania kości
Starts on: 15 February 2021
Ends on: 15 May 2021

Fundraiser description

Luty 2019. To wtedy zmieniło się całe nasze życie. Był piękny zimowy dzień, ferie w pełni. Czekałam z dziećmi na przyjazd męża, który miał do nas dołączyć następnego dnia. Niestety „jutro” nie nadeszło. Sebastian nigdy do nas nie dojechał, a dzieci nie widziały go od tego czasu…

Wyjazd w góry skończył się tragicznie i to nie przez brawurę męża, tylko przez niefortunny upadek na nartach. Sebastian po upadku nie zdołał się zatrzymać na oblodzonym stoku i zsunął się do krawędzi wzniesienia, spadając z wysokości 8 metrów. W telefonie, który zadzwonił, usłyszałam – „Upadek z 8 metrów, pęknięta czaszka, prawa strona mózgu całkowicie martwa, złamane wszystkie kręgi szyjne, ryzyko przerwania rdzenia kręgowego, niewydolność oddechowa, złamanie kości ramieniowej i barku. Lepiej, żeby Pani natychmiast przyjechała”.

Sebastian Bożek

Sebastian wybrał się na skitour w Tatry z przyjaciółmi. Zawsze był bardzo aktywny. Uprawiał paralotniarstwo, triathlon, kolarstwo, narciarstwo. Był wytrwały i nigdy się nie poddawał. Wszystko robił z ogromną pasją i zaangażowaniem, do każdego startu przygotowując się tak, jakby miał to być najważniejszy wyścig w jego życiu.

Nie wiedział, że ten, tak naprawdę najważniejszy wyścig, dopiero był przed nim i całą naszą rodziną. Smutek, bezsilność, złość... Uczucia się mieszają, myśli też.

Wsiadam w samochód i razem z 12-letnim synem jedziemy do szpitala oddalonego o 460 km. Dziewczynki, 8-letnia Lidzia i 6-letnia Zosia, zostają pod opieką przyjaciół. Gdy przyjeżdżamy na miejsce, lekarze nie pozostawiają nam żadnych złudzeń – powiedzieli, że mąż raczej nie wybudzi się ze śpiączki, że jego stan jest wegetatywny i w najlepszym razie będzie sparaliżowany i bez kontaktu. Pierwsze trzy tygodnie to walka Sebastiana i lekarzy o jego życie, które cały czas było zagrożone. W końcu, po trzech tygodniach pobytu w szpitalu, stan męża ustabilizował się na tyle, że udaje się nam przetransportować go na OIOM do szpitala w Bielsku-Białej, skąd pochodzimy. Lekarze nadal jednak walczą o utrzymanie go przy życiu.

Wreszcie po czterech tygodniach dostajemy pierwsze pozytywne wiadomości – Sebastian sam zaczął oddychać, ruszać prawą nogą i ściskać prawą rękę. Otworzył oczy. Lekarze określają stan Sebastiana jako „przytomny bez kontaktu”. To bardzo ciężki dla nas czas. Chciałabym, aby moje dzieci mogły jeszcze kiedyś porozmawiać z tatą, przytulić się do Niego, pójść z Nim na spacer. Chciałabym, żeby Sebastian mógł uczestniczyć w ich dorastaniu, w ich pierwszych miłościach, rozwiązywaniu ich problemów, poznawaniu przez nich świata, odkrywaniu jego dobrych stron i możliwości, jakie niesie życie. Żeby po prostu był z Nim kontakt.

Sebastian Bożek

Rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku to szansa dla Sebastiana – prosimy o pomoc!

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 860.09
  • agafrancois
    agafrancois
    Share
    PLN 20

    Powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia zycze

  • Olga
    Olga
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

Sebastian Bożek is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate