

Wypadek na zawsze zmienił jego życie... Dominik potrzebuje naszej pomocy!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Mam na imię Dominik i od 29. lat mierzę się z konsekwencjami nieszczęśliwego wypadku samochodowego, w którym brałem udział. W wyniku tego zdarzenia doznałem urazu kręgosłupa szyjnego z porażeniem czterokończynowym. Choć miałem wtedy 18 lat do dziś poruszam się wyłącznie na wózku inwalidzkim…
Mieszkam z moją 88-letnia mamą, tata zmarł 2 lata po moim wypadku... Po tym tragicznym zdarzeniu przez długi czas leżałem unieruchomiony w szpitalu. To wtedy powstało bardzo dużo odleżyn, najwięcej na biodrach i kości krzyżowej.
Dopiero po 3. miesiącach rodzice znaleźli klinikę, gdzie leżałem 6 miesięcy. Wtedy mój kręgosłup został zoperowany, a mój stan trochę się poprawił. Niestety pozostał duży problem z bardzo rozległymi odleżynami.

W różnych szpitalach próbowano mnie leczyć, ale za nic moje rany nie chciały się goić. Dopiero po wielu miesiącach przeszedłem operację, w wyniku której większość ran została wygojonych. To jednak nie rozwiązało wszystkich problemów. W 2014 roku okazało się, że mam obustronne zapalenie kości!
Trafiłem do szpitala, gdzie lekarz zdecydował się na operacyjne wyczyszczenie prawego biodra. Niestety w wyniku zaawansowanego zapalenia z lewej strony nie było możliwości przeprowadzenia operacji również po tej stronie. Zabieg byłby na tyle ryzykowny, że mógłbym stracić nogę...
Teraz co 3 miesiące udaje się do ośrodka w Otwocku, aby lekarz manualnie wyczyścił mi ranę. Szpital jest jednak oddalony aż o 250 km od mojego miejsca zamieszkania, co wiąże się z dużymi wydatkami. Każdego dnia muszę robić również opatrunki w domu.

Od wielu lat leczę się na depresję. Rehabilituję się prywatnie w specjalistycznych ośrodkach zajmujących się osobami po urazie kręgosłupa, gdzie osiągnąłem bardzo wiele. Nie mogę tego utracić!
Miesięczny koszt mojej rehabilitacji, leczenia, wyjazdów to ok. 4000 złotych, ale dzięki Waszej pomocy mogę się leczyć i cieszyć życiem.
Muszę wzmacniać swoją sprawność. Rehabilituję się prywatnie, abym mógł funkcjonować i w miarę możliwości poruszać się na wózku. Jednak dotychczasowe leczenie pochłania duże sumy pieniędzy, których coraz częściej mi brakuje. Dlatego pragnę się zwrócić do ludzi dobrej woli o pomoc i wsparcie finansowe.