Fundraiser finished
Grzegorz Józefczyk - main photo

Ból nie pozwala mi żyć! Proszę, ratuj mnie!

Fundraiser goal: Leczenie bólu, zakup środków higienicznych, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Fundraiser organizer:
Grzegorz Józefczyk, 53 years old
wrocław, dolnośląskie
Stan po wypadku
Starts on: 24 August 2020
Ends on: 31 October 2022
PLN 19,424
Donated by 216 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0078444 Grzegorz

Fundraiser goal: Leczenie bólu, zakup środków higienicznych, rehabilitacja, sprzęt medyczny

Fundraiser organizer:
Grzegorz Józefczyk, 53 years old
wrocław, dolnośląskie
Stan po wypadku
Starts on: 24 August 2020
Ends on: 31 October 2022

Fundraiser description

Od wypadku minęło prawie 11 lat, natomiast skutki tego wydarzenia odczuwam aż do dziś. Każdego dnia walczę o zmniejszenie uczucia bólu, jednak bez Twojej pomocy może mi się to nie udać… 

Gdyby ktoś zapytał mnie, co w życiu lubię robić najbardziej, wybór byłby trudny. Mam dwie pasje. Pierwsza łączy się z moim zawodem. Jestem mechanikiem, a pobyt w moim serwisie samochodowym, był czasem, który zawsze sprawiał mi wiele radości. Bliscy śmiali się, że wszędzie mnie pełno. Coś w tym jest. A przynajmniej było, aż do czasu wypadku. 

Drugim hobby były podróże - szczególnie te spontaniczne. One cieszyły najbardziej. Nagły pomysł i szybka realizacja. Wyjazd w góry za każdym razem był momentem relaksu, a także cudownym czasem spędzonym z rodziną. 

Grzegorz Józefczyk

Dotychczasowe, spokojne życie przerwał wypadek komunikacyjny. Wszystko działo się w sierpniu 2010 roku. Często zastanawiam się, jak bardzo los potrafi być przewrotny. Zawsze starałem się wspierać potrzebujących, teraz ja sam bardzo potrzebuję pomocy, by ból, który odczuwam, nareszcie się zmniejszył. Tak naprawdę jest on tak silny, że chciałbym, by skończył się raz na zawsze. Leki przeciwbólowe przestały działać. Mój organizm jest już uodporniony. Dodatkowo pojawił się u mnie szereg skutków ubocznych - między innymi zaniki pamięci, zmiana nastrojów, stany depresyjne.

Co drugi dzień przyjeżdża do mnie rehabilitant. Dzięki profesjonalnym masażom i ćwiczeniom moje krążenie jest w normie. Dodatkowo miałem kilka razy zajęcia rehabilitacyjne w wodzie i kiedyś chciałbym to kontynuować, ponieważ zacząłem odczuwać ulgę. NFZ refunduje zaledwie 20 godzin rehabilitacji rocznie. Taka liczba jest przeze mnie wykonywana w miesiąc, a przecież potrzebuje jej cały rok… 

Grzegorz Józefczyk

Mimo że nie mam czucia w kończynach dolnych, odczuwam mocne pieczenie zarówno na nogach jak i okolicy klatki. Jest to ból porównywalny do poparzenia, niewyobrażalnie silny. Nocą nawet kołdra przeszkadza. Jakiś czas temu pojawiła się nowa możliwość leczenia. Terapia eksperymentalna, która spowodowała, że lekarze neurochirurdzy wczepili mi pompę, która podaje lek - wyciąg z jadu ślimaka - bezpośrednio do ośrodka bólu. Lek pobieram jako pierwszy w Polsce. Jego koszt jest ogromny, a jedna dawka wystarcza tylko na 21 dni. 

Od czasu wszczepienia pompy, leki do niej kupowałem z własnych środków finansowych. Obecnie, tak duże kwoty przekraczają moje możliwości. Oprócz tego dochodzą wysokie koszty rehabilitacji. Potrzebuję także wielu środków higienicznych oraz niezbędnego do dalszego funkcjonowania sprzętu medycznego. Mam nadzieję, że z Twoją pomocą, choćby najdrobniejszą, uzbierana kwota pozwoli mi na ich zakup. 

Marzę o dniu, kiedy ból zniknie, marzę o chwili, kiedy będzie już za mną, a ja będę się budzić bez lęku o to, jak przeżyję kolejny dzień. Jego cena jest dla mnie ogromna, ale tylko to daje mi nadzieję na lepsze życie! Proszę, pomóż mi spełnić moje największe marzenie!

Grzegorz

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

Grzegorz Józefczyk is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate