Fundraiser finished
Grzegorz Sakowski - main photo

Wypadek zniszczył życie mojego taty! Pomóż nam je obudować!

Fundraiser goal: Roczna intensywna rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Grzegorz Sakowski, 50 years old
Wierzchlas, łódzkie
Stan po wypadku - uraz głowy, kręgosłupa szyjnego, rdzenia kręgowego, porażenie czterokończynowe, niewydolność oddechowa
Starts on: 21 December 2020
Ends on: 17 April 2021
PLN 102,749(101.24%)
Donated by 1532 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0103457 Grzegorz

Fundraiser goal: Roczna intensywna rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Grzegorz Sakowski, 50 years old
Wierzchlas, łódzkie
Stan po wypadku - uraz głowy, kręgosłupa szyjnego, rdzenia kręgowego, porażenie czterokończynowe, niewydolność oddechowa
Starts on: 21 December 2020
Ends on: 17 April 2021

Fundraiser result

Chcemy przesłać szczególne podziękowania dla wszystkich, którzy przyczynili się do szczęśliwego zakończenia naszej zbiórki. W imieniu taty oraz całej najbliższej rodziny czujemy ogromną wdzięczność za to wszystko, co dla nas zrobiliście i za to, że podaliście nam pomocną dłoń w tym trudnym dla nas czasie.

Dzięki zebranym środkom tata mógł pojechać do specjalistycznych ośrodków rehabilitacyjnych w Opolu, Mysłowicach oraz we Wrocławiu. Na przestrzeni ostatnich miesięcy poczynił spore postępy. Jest w stanie samodzielnie oddychać nawet przez kilka godzin. Rehabilitanci podkreślają, że tata osiąga również mikropostępy, jeśli chodzi o pracę mięśni. Są to sygnały, które napawają nas radością i pozwalają wierzyć, że tata ma szansę powrotu do zdrowia.

Niestety, droga do pełnej sprawności wciąż pozostaje bardzo długa i kręta, dlatego z pewnością będziemy musieli prosić o dalsze wsparcie.

Dziękujemy za wszystko.

Kacper, syn Grzegorza 

Fundraiser description

Pomocny, wspierający, troskliwy i czuły. Każdemu życzyłbym takiego tatę, jakiego mam ja, a właściwie miałem, bo od ponad roku Grzegorz, mój tata, jest cieniem siebie samego...

21 listopada 2019 roku – ten dzień zapamiętamy na zawsze. Nikt nie spodziewał się, że będzie to najgorsza data w życiu całej naszej rodziny. Ten dzień powraca do nas we wszystkich koszmarach, niezmiennie wywołując dreszcz przerażenia. Tata pracował jako pomocnik lakiernika, jak co dzień pojechał do pracy. Do domu jednak nie wrócił… Zdarzył się straszny, tragiczny w skutkach wypadek. W trakcie wykonywania obowiązków służbowych przygniotła go tylna burta naczepy od samochodu ciężarowego. Ten moment zmienił życie całej naszej rodziny...

Grzegorz Sakowski

Jedna dramatyczna chwila, a później 3 miesiące na oddziale intensywnej terapii, 3 miesiące codziennej walki o życie… Wreszcie tata wyszedł ze szpitala, jednak to nie oznaczało końca jego trudnej drogi, to właściwie początek... Konsekwencją wypadku jest czterokończynowy niedowład. Bez respiratora tata nie byłby w stanie oddychać. Chociaż żyjemy nadzieją, że stan taty wreszcie się poprawi, to los rzuca nam coraz to nowe przeszkody. Tata przeszedł zator płucny, bardzo niebezpieczny, jego życie wisiało na włosku...

Na szczęście wygląda na to, że to koniec dramatycznych chwil. Tata zaczął samodzielnie jeść oraz mówić, czuje się znacznie lepiej, poprawił się też jego stan psychiczny. Jednak wciąż jesteśmy na początku drogi, na której końcu mamy nadzieję zobaczyć sprawność.

Aktualnie ze względu na pandemię tata rehabilitowany jest w domu, ale wiemy, że to kropla w morzu potrzeb. Chcemy, by pojechał do specjalistycznego ośrodka rehabilitacyjnego, gdzie mógłby pracować ze sztabem wykwalifikowanych specjalistów nad tym, by był coraz sprawniejszy i samodzielny. Niestety, sama rehabilitacja jak i koszty opieki są bardzo wysokie.

Zarówno mama, ja, jak i mój młodszy brat chcemy zrobić wszystko, żeby tacie niczego nie zabrakło, jednak sami nie dajemy już rady… Mama opiekuje się tatą non stop, ja mam 19 lat, brat jest 2 lata młodszy i sami po prostu nigdy nie zdobędziemy tak ogromnych pieniędzy, by ratować naszego tatę. Dlatego w imieniu całej naszej rodziny – proszę z całego serca, pomóż nam!

- Kacper, syn Grzegorza

Select a tag
Sort by

This fundraiser has finished, but Grzegorz Sakowski still needs your help.

DonateDonate