Fundraiser finished
Jacek Ordakowski - main photo

Udar prawie zabrał ojca piątki dzieci. Teraz walczymy o jego sprawność – pomożesz?

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, koszty dojazdów

Fundraiser organizer:
Jacek Ordakowski, 49 years old
Święcice, mazowieckie
Stan po rozległym udarze
Starts on: 27 September 2021
Ends on: 22 September 2025
PLN 63,689
Donated by 976 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0151423 Jacek

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, koszty dojazdów

Fundraiser organizer:
Jacek Ordakowski, 49 years old
Święcice, mazowieckie
Stan po rozległym udarze
Starts on: 27 September 2021
Ends on: 22 September 2025

Fundraiser result

Kochani Darczyńcy! 💚

Z całego serca dziękuję za to, że okazaliście serce mojemu mężowi. To dzięki Waszej pomocy otrzymał szansę na niezbędną regularną rehabilitację oraz leczenie, które pomogą mu w walce o sprawność!

Niech okazane dobro wróci do Was ze zdwojoną siłą! Nigdy o Was nie zapomnimy!

Iwona, żona Jacka

Fundraiser description

Gdy w nocy obudził mnie krzyk, paniczne wołanie mojego męża o pomoc, wiedział, że stało się coś strasznego. Jednak nie przypuszczałam, że ta tragedia w tak dużym stopniu dotknie całą naszą rodzinę.

Jacek był zawsze bardzo pogodną i oddaną rodzinie osobą. Dla niego nie miały miejsca rzeczy niemożliwe, nie bał się niczego. Przy nim człowiek czuł się bezpiecznie. Bardzo lubił sport. Każdego dnia spędzał aktywnie czas z dziećmi. Nigdy nie narzekał, w każdym momencie był gotowy do pomocy innym. Teraz stanął w miejscu, w którym bez wsparcia nie da rady… 

11 sierpnia, w nocy, do życia męża wdarł się udar. Nie można było podać leków, które mogłyby cofnąć skutki niedotlenienia mózgu. Wynikiem tego jest zatkana lewa, główna tętnica szyjna. przez co wystąpił prawostronny niedowład ciała i głęboka afazja. Mąż nie mówi, nie potrafi czytać, ma problemy z pamięcią i rozumieniem. 

Rokowania były tragiczne. W pierwszej dobie lekarze przygotowywali mnie na jego śmierć albo całkowity paraliż. Była to jedna z najgorszych wiadomości jaką usłyszałam w całym moim życiu. 

Podczas wypisu ze szpitala rokowano bardzo długą i kosztowną rehabilitację fizjoterapeutyczną oraz paraliż w znacznym stopniu, który zostanie do końca życia – również się nie sprawdziło.

Jacek zrobił ogromne postępy w ośrodku rehabilitacyjnym. Jednak bardzo dużym ograniczeniem cały czas jest afazja, która stwarza problemy z rozumieniem męża i innymi pokrewnymi czynnościami. 

Nie mamy oszczędności, a Jacek był jedynym żywicielem rodziny. Jedyną nadzieją na stopniowe zwalczanie obecnej niepełnosprawności Jacka jest długa i kosztowna rehabilitacja neurologopdyczna oraz fizjoterapeutyczna. Obecnie Jacek uczy się wszystkiego od początku – gdzie jest kolano, głowa, włosy, do czego służy łyżka, długopis, kartka papieru… 

Cała nasza rodzina, Rysio, Kasia, Hania, Stasio, Polcia i ja, wierzymy mocno w męża. Jednak bez wsparcia finansowego to się nie uda. Dlatego prosimy, nie bądź obojętny i pomóż!

Iwona, żona

Select a tag
Sort by
  • G.M
    G.M
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Piotr Sperzyński
    Piotr Sperzyński
    Share
    PLN 100
  • Piotr Sperzyński
    Piotr Sperzyński
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 800
  • Piotr Sperzyński
    Piotr Sperzyński
    Share
    PLN 100

This fundraiser has finished, but Jacek Ordakowski still needs your help.

DonateDonate