
Chcę wrócić do życia, do pracy... Rehabilitacja to konieczność, pomóż!
Fundraiser goal: Rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Rehabilitacja
Fundraiser description
Wystarczyła chwila nieuwagi. Jedno poślizgnięcie się na drabinie i 5 maja 2025 roku runął cały mój świat. To nie był zwykły upadek – stan stopy był bardzo zły, ucierpiały kości, ścięgna i mięśnie. W sekundę straciłem coś, co wydawało się oczywiste, możliwość chodzenia.
Sąsiedzi wezwali pogotowie. Trafiłem do szpitala w Puszczykowie, gdzie lekarze walczyli, by uratować moją nogę. Udało się, ale droga do powrotu do sprawności okazała się długa i bolesna.

Po kilku tygodniach przyszły komplikacje, rana zaczęła się rozchodzić, konieczne były kolejne zabiegi, a nawet przeszczep skóry z uda. Przez długi czas noga była unieruchomiona, a mięśnie całkowicie osłabły. Teraz walczę z tzw. końską stopą, moja noga jest sztywna, zgięta w dół, a każdy krok to ból i wysiłek.
Od dnia wypadku nie mogę normalnie pracować. Prowadziłem własną działalność, dopiero się rozwijałem, a teraz wszystko stanęło w miejscu. Minął już prawie rok, a ja wciąż nie mogę pracować, moja sytuacja finansowa bardzo się pogorszyła, bo wszystkie oszczędności pochłonęły operacje i rehabilitacja
Musiałem opuścić swoje mieszkanie na drugim piętrze, nie byłem w stanie wchodzić po schodach. Przeprowadziłem się do rodziców, żeby w ogóle dać sobie radę. Poruszam się o kulach, ale samodzielne życie jest prawie niemożliwe.

Od sierpnia zeszłego roku uczęszczam na rehabilitację, która daje pozytywne efekty. Zwiększyła się ruchomość w stopie, zmniejszył się ból. Jednak nadal nie wróciłem do pełnej sprawności – przede mną jeszcze długa droga.
Oczekuję na rehabilitację w ramach NFZ, ale w międzyczasie konieczna jest prywatna fizjoterapia. To jedyny sposób, żeby odzyskać to, co zabrał mi wypadek. Będę bardzo wdzięczny za każdą przekazaną złotówkę. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy zechcą wesprzeć moją walkę!
Jakub
