Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Kubuś Kuligowski - main photo

Ratujemy życie Kubusia❗️Połowa dzieci z tym nowotworem umiera!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Kubuś Kuligowski, 5 years old
Zabrze, śląskie
Neuroblastoma
Starts on: 18 November 2024
Ends on: 7 August 2025
PLN 1,604,400(100.54%)
Donated by 36060 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Kubuś Kuligowski, 5 years old
Zabrze, śląskie
Neuroblastoma
Starts on: 18 November 2024
Ends on: 7 August 2025

Kochani,
Nasz Kubuś… nasz Promyczek, nasze Największe Serduszko dziś o 6 rano odszedł po heroicznej walce do świata, w którym nie ma już bólu, strachu ani cierpienia.
Do miejsca, gdzie dzieci mogą biegać, śmiać się i oddychać pełną piersią. Wierzymy, że tam ktoś otuli go miłością i wynagrodzi wszystko, przez co musiał przejść.

Patrzymy na niego i nasze serca pękają na tysiące kawałków.
W środku powstaje ogromna, czarna przestrzeń taka, której nic i nikt nie będzie w stanie wypełnić.

Przed oczami przelatuje całe jego życie: pierwszy uśmiech, pierwsze słowa, małe rączki chwytające nasze dłonie… Każda chwila z nim była bezcenna.
Kiedy patrzymy, jak walczył – z taką odwagą, jakiej wielu dorosłych nigdy nie pozna - czujemy jednocześnie ogromny ból i ogromną dumę.

Nasz synek jest prawdziwym bohaterem.
Dziękujemy z całego serca każdej osobie, która była z nami na tej drodze. Każdej modlitwie, każdej dobrej myśli, każdemu udostępnieniu, każdej pomocy.

Jeśli kiedyś spotkamy się gdzieś na drodze życia, nie bójcie się podejść i powiedzieć, że byliście częścią tej walki. To będzie dla nas wielki zaszczyt – wiedzieć, że Kubuś zostawił ślad w Waszych sercach.

Kubuś walczył do końca. Jego duch był silniejszy niż choroba.
I wierzymy, że jego dobroć, wrażliwość i miłość będą żyły dalej – w każdym z nas.
Jeśli możecie, prosimy – pamiętajcie o innych dzieciach, które nadal walczą.

Niech dobro, które daliście Kubusiowi, płynie dalej.
Bo zawsze warto walczyć.
Zawsze warto kochać.
Na zawsze będziemy mamą i tatą Kubusia.
Na zawsze będziemy go kochać.

Fundraiser description

Kubuś walczy z agresywnym nowotworem złośliwym! Diagnoza – neuroblastoma z niekorzystnym genem n-MYC, przez który otrzymał leczenie dla grupy wysokiego ryzyka. Diagnoza zmieniła beztroskie życie naszego synka w dramatyczny bój z czasem, chorobą i finansowaniem leczenia. Błagamy o pomoc, żeby ratować życie Kuby, 4 lata to nie czas na umieranie...

Jakub Kuligowski

17 września dowiedzieliśmy się, że nasz 4-letni kochany synek stoi przed walką z nierównym przeciwnikiem – neuroblastomą, jednym z najbardziej agresywnych i śmiertelnych nowotworów dziecięcych... Połowa chorujących na niego dzieci umiera. 

17 września poszłam z synem na umówione wcześniej usg brzucha. Tydzień wcześniej zaczęły się silne bóle brzucha, zaparcia, wymioty i gorączka. Pediatra podczas badania stwierdziła, że albo Kuba ma dziwnie wypełniony żołądek, albo widzi zmianę. Skierowała nas do szpitala na lepsze usg. Zrobiło mi się ciemno przed oczami, serce biło jak oszalałe, żołądek bolał z nerwów. Miałam nadzieje, że to jakaś pomyłka. Niestety, potwierdziło się.

Jakub Kuligowski

Między śledzioną a nerką jest patologiczna masa wielkości 8 cm. Później rezonans magnetyczny stwierdził guz lito-torbielowaty w rzucie nadnercza lewego. Poczułam, jakby cały świat walił mi się na głowę. Padły określenia neuroblastoma – guz złośliwy, co niestety potwierdziły wyniki biopsji. Badanie było robione we Wrocławiu z zamiarem wycięcia guza, Kuba przeszedł skomplikowany zabieg. Jednak po otwarciu okazało się, że guz nie jest do pierwotnego zabiegu, ponieważ otacza narządy wokół.

Konieczne jest zmniejszenie guza chemią. Jakby tego było mało, Kuba złapał ospę podczas ostatnich dni w przedszkolu. Przewieziono nas do szpitala  zakaźnego we Wrocławiu. Po wyleczeniu ospy wróciliśmy na oddział onkologii w Zabrzu.

Przed nami kolejne ciężkie miesiące walki o zdrowie syna. Kuba dopiero zaczął poznawać świat a przed nim wiele miesięcy leczenia z nierównym, nieobliczalnym przeciwnikiem, który nawet po wyleczeniu w stanie remisji często nawraca. Jednym ratunkiem jest szczepionka przeciw wznowie. 

Jakub Kuligowski

Kwota jest ogromna i boję się, że nie zdążymy jej zebrać. 
Marzymy tylko o zdrowiu synka, żeby jego cierpienia skończyły się jak najszybciej. Trafiliśmy do onkologicznego piekła. O chorobie Kuby nigdy wcześniej nie słyszałam, nigdy nie myślałam, że przyjdzie nam się mierzyć z taką diagnozą.

Serce mi pęka, gdy Kuba krzyczy podczas kolejnych pobrań krwi, gdy podłączają mu kolorowe kable, w których płynie chemia niszcząca wszystko, nie tylko złe komórki, kiedy muszę go trzymać, bo się wyrywa. Patrzę na niego i jedyne, co mogę zrobić to wspierać go i być silną, aby się nie bał. Obecnie mały przechodzi 3 cykl chemii przed operacją. Ma już szereg skutków ubocznych. Bóle brzucha, bo guz puchnie, bóle głowy, gorączki, biegunki, wymioty, reakcje alergiczne, jest osłabiony. Miał 3 razy przetaczaną krew. A to przedsmak tego co przed nim...

Kubusia czeka długie I wyczerpujące leczenie. Pierwsze 3 miesiące w naszym mieście, gdzie będą podawali silną chemioterapię co 10 dni, następnie skomplikowana operacja wycięcia guza. Reszta etapów, czyli autoprzeszczep, radioterapia i immunoterapia odbędą się w Krakowie.

Aby zapomnieć raz na zawsze o tym piekle, jedyną szansą jest terapia przeciw wznowie w Nowym Jorku. Koszt kuracji jest ogromny – wynosi około 2 mln złotych! Nawet gdybyśmy sprzedali wszystko, co mamy, nie uzbieramy takiej sumy... Dlatego błagamy Was o pomoc !

Jakub Kuligowski

Zrezygnowałam z pracy, aby wspierać syna w chorobie. Wydatki związane z dojazdami, pobytem w szpitalach, żywnością specjalistyczną, aby Kuba nie tracił na wadze, stale rosną. 
Nie tak powinno wyglądać dzieciństwo 4-letniego chłopca, w szpitalnych murach, z kablami podłączonymi do ciała, kłuciem igłami, cierpieniem i bólem. Powinien biegać po podwórku, spędzać beztrosko czas na zabawie. Wierzymy, że jeszcze tak będzie! Tak bardzo boimy się o naszego synka.

Wspólnie pomóżmy wrócić Kubusiowi do normalnego życia. Do domu, do przedszkola, do beztroskiego dzieciństwa, do śmiechu i radości. Zwracamy się do państwa o pomoc w ratowaniu Kubusia. Z góry dziękujemy za każdą wpłatę, udostępnienie, jakąkolwiek pomoc.

Rodzice

Jakub Kuligowski

LICYTACJE DLA KUBUSIA –> KLIK (opens a new tab)

BLOG KUBUSIA –> KLIK (opens a new tab)

Select a tag
Sort by