Fundraiser finished
Jaś Walkowiak - main photo

Jaś – nasz mały, a zarazem wielki Wojownik... Pomóż mu w walce o zdrowie i życie❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja Jasia

Fundraiser organizer:
Jaś Walkowiak, 2 years old
Zalasewo, wielkopolskie
Wcześniactwo, stan po operacjach atrezji przełyku, martwicze zapalenie jelit, padaczka
Starts on: 23 December 2024
Ends on: 7 January 2025
PLN 107,934(101.46%)
Donated by 2420 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0545152 Jan

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja Jasia

Fundraiser organizer:
Jaś Walkowiak, 2 years old
Zalasewo, wielkopolskie
Wcześniactwo, stan po operacjach atrezji przełyku, martwicze zapalenie jelit, padaczka
Starts on: 23 December 2024
Ends on: 7 January 2025

Fundraiser result

Serdeczne podziękowania dla Fundacji za uruchomienie zbiórki oraz dla wszystkich, którzy wsparli naszą akcję.

Zebrane fundusze zostaną przeznaczone na diagnostykę Jasia, leczenie m.in. padaczki, a także na codzienną rehabilitację ruchową i - przede wszystkim - wzrokową oraz logopedę dla naszego synka.

Dziękujemy!

Rodzice Jasia

Fundraiser description

Jaś urodził się 20 stycznia 2024 r. jako bardzo skrajny wcześniak - gdy zaczął się poród, był to zaledwie 28. tydzień ciąży. Przyszedł na świat z wrodzoną wadą przełyku – atrezją, polegająca na niewykształceniu się jego części. Już od swoich pierwszych chwil nasze 1245 gramów szczęścia - bo tyle ważył nasz synek w momencie narodzin - rozpoczęło bardzo nierówną i ciężką walkę o własne życie... Walkę, która trwa do dziś.

Pierwsze kilka dni swojego życia synek spędził zamknięty w inkubatorze, wspomagającym wszystkie funkcje życiowe. Jaś oczekiwał w nim a kluczowe decyzje, od których zależało jego zagrożone życie. Gdy miał blisko 1,5 tygodnia, przewieziono go karetką do wrocławskiego szpitala, gdzie próby odtworzenia jego przełyku podjął się tamtejszy wybitny i znany na całym świecie profesor. Podczas pierwszej operacji okazało się, że u Jasia brakuje blisko 5 centymentrów przełyku!  Nasz synek musiał przejść aż trzy trudne i bardzo ciężkie operacje, aby zespolić ze sobą dwa niezrośnięte fragmenty przełyku...

Niestety, nie obyło się bez skutków ubocznych... Podczas jednej z operacji doszło do zakażenia sepsą. Jaś musiał mierzyć się też z martwicą jelita cienkiego, konsekwencją wcześniactwa. Konieczne było przeprowadzenie kolejnej ciężkiej operacji ratującej jego życie i wyłonienie stomii z operowanego jelita. Nasz synek przeszedł też wylew krwi do mózgu III stopnia. Jaś, w bardzo ciężkim stanie, przez wiele tygodni był utrzymywany w śpiączce farmakologicznej. To był niezwykle trudny czas zarówno dla naszego synka, dla którego każda godzina na oddziale intensywnej terapii była walką o życie, jak i dla nas, rodziców... Od wczesnych godzin rannych do późnych wieczornych wpatrywaliśmy się monitory, pokazujące funkcje życiowe Jasia i modliliśmy o jego zdrowie i życie...

Jan Walkowiak

Jaś nie na darmo został nazwany przez nas Janem Waleczne Serce. Po kilkunastu tygodniach walki nasz synek zaczął być powoli wybudzany ze śpiączki i stopniowo wprowadzany w nowy etap swojego życia – kontakt z otaczającym go światem. Dalszym etapem leczenia były kolejne, w odstępach kilku tygodniu, trzy operacje mające na celu poszerzanie zrekonstruowanego przełyku. Niestety ciężki start i zbyt wczesne przyjście na świat, spowodowały dalsze komplikacje i trudności... Jasiowi przyszło mierzyć się m.in. z retinopatią wcześniaczą. Leczenie choroby wymagało podjęcia szybkich i radykalnych kroków, czyli kolejnego zabiegu, a finalnie operacji wypalającej część zajętej przez chorobę siatkówki. Wcześnie wykryta choroba pozwoliła tylko w nieznacznym stopniu ograniczyć pole widzenia Jasia.

Kolejne tygodnie i miesiące życia naszego dziecka to czas poświęcony głównie na rehabilitacje i konsultacje z wieloma lekarzami licznych specjalizacji, pod których opieką znajduje się nasz mały synek... To także codzienna walka, by nadrobił braki i nauczył się różnych umiejętności, by po prostu mógł normalnie żyć. Czas względnej stabilizacji w naszym życiu nie trwał niestety długo... Skutkiem operacji z pierwszych tygodni życia Jasia i przede wszystkim wylewu krwi do mózgu, jest, zdiagnozowana w ostatnich tygodniach, ciężkiego rodzaju padaczka.

Aktualnie od blisko trzech miesięcy przebywamy z Jasiem na oddziale neurologii dziecięcej w poznańskim szpitalu... Lekarze próbują ustabilizować i leczyć zdiagnozowaną ciężką i lekooporną padaczkę. Jej skutkami ubocznymi są m.in. problemy z prawidłowym widzeniem i słyszeniem. Choroba, z którą teraz mierzy się Jasiu, spowodowała, że nasz synek przestał się śmiać, przestał reagować na czynniki zewnętrzne, a jego mózg nie potrafi właściwie reagować na obrazy i dźwięki. Czeka go na pewno długa rehabilitacja m.in. w poradni dla dzieci słabowidzących i niewidomych.

Jan Walkowiak

Jaś skończy roczek dopiero w styczniu, ale jego historią można by obdarzyć co najmniej kilku dorosłych… Zdecydowaną większość życia spędził na różnych oddziałach w szpitalach, a jego problemy zdrowotne sprawiły, że szpital stał się po prostu naszym drugim domem... Jasia czeka niezwykle długa i ciężka droga, a także walka o zdrowie i powrót do normalności, jaką jest życie w prawdziwym domu. Jesteśmy zdeterminowani, by walczyć o ratunek dla naszego synka, gdyż nasz Mały, Wielki Wojownik niejednokrotnie udowodnił, że cuda się zdarzają, tylko czasami potrzeba na nie poczekać i przede wszystkim wierzyć...

Długo nie chcieliśmy prosić o pomoc, byliśmy pewni, że jako rodzice tego dzielnego malucha damy sobie radę sami. Teraz jednak już wiemy, że także przed nami jest długa walka o zdrowie Jasia, dziesiątki wizyt u lekarzy specjalistów, a także tysiące godzin rehabilitacji. Zrobimy dla niego wszystko, by mógł żyć jak normalne, zdrowe dziecko. By mógł się znów do nas śmiać, by mógł się rozwijać, by mógł po prostu żyć...

Stąd nasza decyzja o tym, aby opowiedzieć jego historię i poprosić wszystkich, których los Małego Wielkiego Wojownika Jasia nie jest obojętny, o pomoc. Razem możemy zmienić jego życie na lepsze.

Dziękujemy za każdą formę wsparcia.

Rodzice Jasia

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1.99
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 1
  • Krystian
    Krystian
    Share
    PLN 1
  • Krystian
    Krystian
    Share
    PLN 1
  • Krystian
    Krystian
    Share
    PLN 1

This fundraiser has finished, but Jaś Walkowiak still needs your help.

DonateDonate