Urgent!
Janina Seliga - main photo

Mama trójki dzieci walczy z agresywnym NOWOTWOREM❗️Ratuj życie Janiny❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Janina Seliga, 35 years old
Lubliniec
Nowotwór złośliwy piersi lewej
Starts on: 23 April 2026
Ends on: 21 July 2026
PLN 17,546(65.97%)
Still needed: PLN 9,050
DonateDonated by 295 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0957696
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 The Siepomaga Foundation
Purpose of 1.5% of tax0957696 Janina

Recurring donation

1 monthly supporter
Regular support provides Janina a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Anonymous
    Anonymousstarted monthly donation

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Janina Seliga, 35 years old
Lubliniec
Nowotwór złośliwy piersi lewej
Starts on: 23 April 2026
Ends on: 21 July 2026

Fundraiser description

Mam na imię Janina i jestem mamą trójki dzieci. Mój najmłodszy synek ma tylko 3 latka... Przeszłam w życiu bardzo wiele i zawsze radziłam sobie sama. Nie umiem prosić o pomoc i długo nie chciałam tego robić. Ale dziś stoję w miejscu, gdzie sama już nie dam rady. Walczę o życie z najgorszym możliwym przeciwnikiem. Z NOWOTWOREM z przerzutami.

W 2025 roku wyczułam małego guzka nad piersią. Myślałam, że to od wysiłku, od ciężkiej pracy. Uznałam, że skoro nie boli, to nie ma się czym przejmować. Ale nagle guz zaczął rosnąć w zastraszającym tempie. Pierś zaczęła się zmieniać, a sutek zrobił się wklęsły. W krótkim czasie zmiana objęła niemal całą pierś.

Janina Seliga

Po serii badań w marcu 2026 roku usłyszałam diagnozę: złośliwy nowotwór piersi. Rozpoczęłam leczenie w Gliwicach. Po badaniu PET okazało się, że mam rozległe przerzuty. Rak zajął wątrobę, płuca, kości, śródpiersie i węzły chłonne. Operacja na ten moment nie wchodzi w grę. Lekarze podjęli decyzję o chemioterapii i immunoterapii.

Pierwszą dawkę chemii otrzymałam 21 kwietnia – kilka kroplówek jedna po drugiej. Przede mną 6–8 cykli chemii, a potem dalsze leczenie. Do tego sterydy, leki na mdłości i cała garść tabletek każdego dnia. Nowa rzeczywistość, w której się znalazłam, jest przerażająca. 

Janina Seliga

Na razie moje ciało jeszcze daje radę. Ale wiem, że to kwestia czasu, aż silne skutki uboczne zaczną dawać o sobie znać. Przyjdzie wszystko to, o czym czytałam i czego się boję. Długo udawałam, że nic mnie nie boli, że dam radę. Jestem mamą i muszę być silna. Muszę żyć, bo moje dzieci mnie potrzebują.

Mam przy sobie dobrych ludzi – partnera, znajomych z pracy, przyjaciół. Dzwonią, pytają, jak się czuję. To koleżanka z pracy zmusiła mnie do badań i zawiozła do szpitala, kiedy sama bym jeszcze czekała. Jestem wdzięczna za każde słowo wsparcia.

Koszty dojazdów do Gliwic, konsultacji lekarskich, badań i leków są bardzo wysokie, a ja pracuję tylko na pół etatu. Nie proszę o litość. Proszę o pomoc w walce, której nie wybierałam, ale którą zamierzam wygrać. Każda złotówka to dla mnie ratunek i szansa na życie. Dziękuję za każdą formę wsparcia i za to, że jesteście.

Janina

Select a tag
Sort by
  • Podsiedlik Jadwiga
    Podsiedlik Jadwiga
    Share
    PLN 20

    Trzymam kciuki będzie dobrze

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X