
Mój mąż otarł się o ŚMIERĆ❗️Dziś potrzebuje rehabilitacji – pomocy!
Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku neurorehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Pobyt w ośrodku neurorehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Gdybym tylko mogła, wyrwałabym z kalendarza datę 6 września 2025 roku. To wtedy wydarzyła się tragedia, która diametralnie zmieniła nasze życie. Mój mąż, Jarek, jechał do pracy i nagle doznał nagłego zatrzymania krążenia i zawału serca, a ja bałam się, że już nigdy go nie zobaczę...
Wcześniej Jarek odczuwał ból kręgosłupa piersiowego. Kiedy doszło do tragedii, świadkowie, którzy zauważyli, że z mężem dzieje się coś niedobrego, rozpoznali zatrzymanie krążenia i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, a także wezwali pomoc.
Po 25 minutach resuscytacji, wykonaiu 6 defibrylacji, podaniu adrenaliny i innych leków krążenie wróciło. Mąż został zaintubowany, był wentylowany mechanicznie i nieprzytomny został przewieziony do szpitala. Na oddziale intensywnej terapii lekarze kontynuowali respiratoterapię, wykonano też szereg badań.
Tak bardzo bałam się, że już nigdy nie zobaczę męża i nie powiem mu, jak bardzo go kocham. W mojej głowie tworzyły się najczarniejsze scenariusze. Jarek spędził na różnych oddziałach wiele tygodni, a obecnie przebywa na kardiologii. Na szczęście przetrwał największy kryzys, ale dziś potrzebuje specjalistycznej pomocy. Zawał wyrządził w jego organizmie olbrzymie szkody – Jarek ma problemy z chodzeniem i ze świadomością. Wszystkiego musi się uczyć na nowo i tylko intensywna rehabilitacja neurologiczna może sprawić, że mąż odzyska sprawność.
Niestety, koszty 6-miesięcznego pobytu w ośrodku rehabilitacji neurologicznej są ogromne... Dlatego Wasza pomoc będzie ogromnym wsparciem! Jarek to wspaniały mąż i tata dwóch córek. Często organizował rodzinne wycieczki rowerowe. Kochał ludzi i nigdy nie odmawiał pomocy innym...
Proszę, jeżeli tylko możecie, wesprzyjcie mojego męża choćby drobną wpłatą. Wierzę, że razem z Wami uda się sprawić, że Jarek odzyska życie, które tak bardzo kocha...
Monika, żona