
Jaś przez miesiąc był w łonie mamy z martwym bratem bliźniakiem❗️Jego walka ciągle trwa!
Fundraiser goal: Kontynuacja rehabilitacji i dalsze leczenie, turnusy rehabilitacyjne
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Kontynuacja rehabilitacji i dalsze leczenie, turnusy rehabilitacyjne
Fundraiser description
Historia Jasia jest tragiczna. Mój synek miał brata bliźniaka, który zmarł jeszcze w moim brzuchu. Przez miesiąc nosiłam pod sercem martwe dziecko, a nie byłam tego świadoma. W tym samym czasie Jasiowi dzień po dniu umierał mózg. Na szczęście Jaś przeżył, ale skutki tych tragicznych wydarzeń będzie musiał znosić do końca życia.
Jaś ma zdiagnozowane mózgowe czterokończynowe porażenie. Zmaga się z atakami padaczkowymi, które mogą doprowadzić nawet do zatrzymania akcji serca! Synek ma także problemy ze wzrokiem. Najgorsze jest to, że w pewnym momencie okazało się, że ma podwichnięte bioderka i były one na granicy zwichnięcia. Lekarze powiedzieli, że konieczna jest bardzo kosztowna operacja w Paley Institute.

Powiedziano nam, że jeśli nie wykonamy tej operacji w ciągu 6 miesięcy, to deformacja kręgosłupa będzie postępowała coraz bardziej. A wiąże się to z uciskiem na narządy wewnętrzne, które mogą odmówić posłuszeństwa, a to z kolei może doprowadzić do śmierci Jasia! Jego życie było zagrożone!

Dzięki Waszemu ogromnemu wsparciu udało się przeprowadzić operację. Jaś ma za sobą osteotomię derotacyjną przezkrętarzową kości udowej wraz z zabiegiem na miednicy z powodu zwichnięcia lewego biodra. Był to bardzo trudny i obciążający organizm zabieg, ale jednocześnie konieczny, by zatrzymać narastający ból i dalsze pogłębianie deformacji.

Obecnie Jasio jest unieruchomiony w gipsie. Przed nami kilka bardzo trudnych tygodni, a potem długie miesiące intensywnej, specjalistycznej rehabilitacji. To właśnie ona zdecyduje o tym, na ile Jaś będzie mógł odzyskać sprawność i życie bez bólu.
Jesteśmy zmuszeni ponownie zwrócić się do Was z prośbą o pomoc. Koszty rehabilitacji, turnusów, specjalistycznych sprzętów i dalszego leczenia Jasia są potwornie wysokie. W tej sytuacji każdy grosz jest na wagę złota. Dziękujemy za każdą formę wsparcia, za modlitwę i za to, że po prostu jesteście. To daje nam nadzieję, że uda nam się wygrać tę walkę.
Rodzice Jasia

➡️ Bądź na bieżąco! Śledź losy Jasia na Facebooku! (opens a new tab)
➡️ TVN24: Antoś zmarł w łonie matki, Jaś nigdy nie będzie samodzielny. (opens a new tab)