
50-tka to nie czas by umierać❗️ Jola walczy z NOWOTWOREM i błaga o wsparcie❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jeszcze do niedawna miałam życie takie, jak większość. Dom, rodzina, przyjaciele, znajomi… Miałam też marzenia i plany. Wszystko zmieniło się w 2022 roku temu, kiedy nagle złapał mnie straszny ból brzucha. Wylądowałam na SORze, gdzie po wielu badaniach spadła na mnie straszna diagnoza – NOWOTWÓR jelita grubego z przerzutami do otrzewnej!
Walczyłam jak lew. Pierwsza operacja i chemia przyniosły skutek, niestety nie na długo… Rak powrócił! Poddałam się drugiej operacji, przeszłam znowu chemioterapię, na skutek której na pewien czas musiałam zaprzyjaźnić się z wózkiem inwalidzkim z powodu neuropatii.
Obecnie walczę o odzyskanie sprawności. Liczyłam, że to będzie ostatni etap, który już na zawsze zakończy moją przykrą historię chorowania, niestety nie… Potworny wróg znów powrócił, tym razem w postaci przerzutów na wątrobę i jelito. Ale nie tylko, bo usadowił się też w paskudnym miejscu – na tętnicy krezkowej. Jest to miejsce nieoperacyjne…

Lekarze wskazują, że po trzeciej operacji pozostają mi już tylko nierefundowane przez NFZ badania genetyczne i terapia celowana w ośrodku w Łodzi lub Gdańsku. Koszt tych badań oraz wyjazdów, które będę musiała powtarzać, oraz ewentualnych leków przekracza już moje możliwości finansowe. To poczucie, że nie mogę już więcej nic zrobić jest frustrujące.
Staram się jednak myśleć pozytywnie, robię co mogę, by nie oszaleć, bo nadal liczę, że uda mi się wygrać tę walkę – moje dzieci również. To dla nich walczę z wszystkich sił. I chciałabym bardzo jeszcze pożyć, bo pięćdziesiątka to nie czas na umieranie.
Schowałam więc dumę w kieszeń i proszę, a nawet błagam, pomóżcie mi! Wiem ilu jest potrzebujących, sama wspieram takie zbiórki, ufam, że siła jest w solidarności ludzi o dobrych sercach. Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę czy oddany na mnie 1,5% podatku.
Jola