Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Wierzę, że jeszcze nadejdzie moment, w którym powiem "Jestem zdrowa"!

Justyna Glapińska

Wierzę, że jeszcze nadejdzie moment, w którym powiem "Jestem zdrowa"!

299 704,00 zł ( 62.02% )
Still needed: 183 458,00 zł
Donated by 5982 people

Donate via text

Number 72365
Content 0065409
2,46 zł gross cost (including VAT)
Donate via text now
Campaign goal:

Dwie operacje nogi w Paley European Institute

Justyna Glapińska, 30 years
Szadek, łódzkie
Skrócenie lewej nogi
Starts at: 30 March 2020
Ends at: 30 November 2021

Campaign description

O życiu w zamknięciu wiem wszystko. Choroba wydała na mnie wyrok, przez który od dziecka, wiele dni i miesięcy spędzałam sam na sam z własnymi myślami. Otoczona najbliższymi, którzy zrobili wszystko, by mnie ratować. Niestety, w obliczu mojej walki każde poświęcenie to za mało… 

Wszystko zaczęło się tuż po moich narodzinach. To wtedy zaczęła się trudna droga, którą kroczę do dziś. W latach 90. medycyna była na zupełnie innym poziomie, ale już wtedy każda kolejna wizyta odkrywała przed moimi rodzicami oblicze okrutnej choroby. Początkowo stwierdzono lewej stronie cechy niewielkiej dysplazji zaokrąglone brzegi kostne, oraz potwierdzono wadę wrodzoną. Kolejne wizyty potwierdziły brak stawu biodrowego, w którego miejsce pojawił się staw rzekomy. 

Justyna Glapińska

W moim przypadku medycyna zrobiła wszystko, na leczeniu, operacjach i rehabilitacji spędziłam znaczną część życia. Mimo poświęcenia lekarzy, pielęgniarek, moich rodziców i wszystkich, którzy przez te wszystkie lata towarzyszyli mi w walce, ból towarzyszy mi do dziś. Wciąż też nie mogę zginać kolana, noga jest całkowicie usztywniona. Dokumentacja medyczna pęka w szwach, operacje, zabiegi, poprawki, usprawnianie, wydłużanie nogi. Komplikacje, poprawki, lekarze, którzy z zaangażowaniem planowali dalsze leczenie. Po każdej z kilkunastu operacji spędzałam mnóstwo czasu na rehabilitacji. To było moje życie, nie miałam znajomych, ciekawych przygód, nikt nie proponował mi biwaków ani dalekich podróży. Moim najdalszymi podróżami były te najmniejsze. Teraz wciąż wycieczka rowerowa pozostaje marzeniem, podobnie jak sprawne wchodzenie po schodach. Najgorsze jest to, że choroba utrudnia mi nawet podstawowe czynności, takie jak kąpiel czy zakładanie butów. Czasem jednak to przeszkoda nie tylko dla mnie, ale także przypadkowych ludzi. W wąskich korytarzach brak możliwości zgięcia nogi jest bardzo problematyczny. Szczególnie kiedy ktoś przypadkiem mnie potrąci lub kopnie. To ból, który powala...

Justyna Glapińska

Przeszłam tak długą drogę, z której nie mogę już zawrócić. W momencie, gdy już prawie straciłam nadzieję na to, że może być lepiej, kiedy wszyscy odmówili pomocy w obawie o powikłania trafiłam do kliniki, gdzie usłyszałam, że jest nadzieja na sprawność. Jej cena jest ogromna, to prawie pół miliona… Właśnie tyle kosztować będą dwie operacje umożliwiające powrót do sprawności, przekonanie się jak wygląda życie z zupełnie innej perspektywy. Człowieka, który na każdym kroku nie potyka się o bariery stawiane na drodze przez chorobę. Na początku wydawało mi się, że chcę prosić o niemożliwe. Ale w mojej sytuacji niemożliwe nie istnieje, a ja muszę kolejny raz stanąć do walki. Mam przy sobie fantastycznych ludzi, ale to do tego starcia potrzebna jest cała armia dobrych ludzi, którzy zechcą mi pomóc w dążeniu do celu. Możesz być jednym z nich. 

Dla ciebie kąpiel, zakładanie butów czy siedzenie przez wiele godzin w podobnej pozycji to żaden problem, prawda? Dla mnie to wyzwania, z którymi borykam się każdego dnia. Chciałabym tylko mieć możliwość tak jak inni, wyjść na spacer, usiąść na ławce, nie myśleć o tym, że to za daleko, że będzie bolało. Jeśli jest na to szansa to warto o nią zawalczyć, prawda? Jestem pewna, że na moim miejscu zrobiłbyś dokładnie to samo. 

Nadzieja na samodzielność po wielu latach dłużącego się w nieskończoność oczekiwania jest dla mnie niesamowita. Boję się, że uwierzę za mocno, że któregoś dnia obudzę się z myślą, że to był tylko sen. To rzeczywistość. Trudna, bo moja sprawność zależy również od Ciebie! Nie mogę teraz przegrać! Nie w momencie, kiedy na szali jest wszystko, a innej opcji zwyczajnie nie będzie. Jeśli możesz, proszę pomóż. 

_____

Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach: Zbieramy dla Justy! Aukcje charytatywne dla Justyny Glapińskiej :)

Walkę o sprawność można śledzić na stronie:  Zbieramy dla Dżasty

_____

Media o walce Justyny:

Tylko operacja pomoże jej samodzielnie żyć

Justyna Glapińska


 

299 704,00 zł ( 62.02% )
Still needed: 183 458,00 zł
Donated by 5982 people

Donate via text

Number 72365
Content 0065409
2,46 zł gross cost (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this campaign

Baner na stronę

Follow important campaigns