
Kamil potrzebuje badań genetycznych. Pomóż!
Fundraiser goal: Badanie genetyczne, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Badanie genetyczne, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Kamil to jeszcze mały chłopczyk, a już ma za sobą niezliczoną ilość wizyt u lekarzy. Do tej pory sama opłacałam wszystkie zabiegi, jednak kolejne badanie przerasta moje możliwości finansowe. Jako mama, robię dla niego wszystko, ale czasami przychodzi taki moment, kiedy trzeba poprosić o pomoc - to teraz!
Problemy ze zdrowiem synka zaczęły się już z chwilą narodzin. Najpierw, zdiagnozowano u niego wadę serca. Z tego względu Kamil musi chodzić na kontrole do kardiologa i jest pod jego stałą opieką. Przez chwilę z synkiem było dobrze, ale radość nie trwała długo...
Z czasem okazało się, że moje dziecko ma niepełnosprawność ruchową, obniżone napięcie mięśniowe oraz płasko-koślawość stóp. Nawet mały wysiłek, jak chodzenie i bieganie, bardzo szybko go męczy, przez co Kamil nie może złapać oddechu. Często mówi mi, że bolą go nóżki i nie ma już siły. Za każdym razem, kiedy patrzę na jego smutną minę, myślę o innych dzieciach, które radośnie biegają po placu zabaw. Chciałabym, żeby Kamilek mógł nadążyć za nimi...
Lekarze mówią, że konieczna jest operacja, którą zaplanowano na 2028 rok. Do tego czasu, Kamil musi nosić buty ortopedyczne i przechodzić intensywną rehabilitację. To bardzo ważne, żeby wzmacniać jego mięśnie i stawy. To na razie jedyny sposób, aby zmniejszyć ból, który odczuwa.
W sierpniu 2023 r., podczas spaceru, synek nagle się zatrzymał. Nie wiedziałam, co się dzieje. Przez prawie minutę nie było z nim kontaktu, miał otwartą buzię, przestał oddychać. Nagle wykrzywiła mu się twarz. Myślałam, że się zadławił, jednak okazało się, że był to pierwszy atak padaczki, związanej z utratą świadomości. Potem, długo leżał w szpitalu, miał wykonany rezonans i badania. Od tamtej pory Kamilek przyjmuje leki i na szczęście nie pojawiają się kolejne ataki padaczki.

Jednak w trakcie badań, neurolog zauważyła, że główka synka jest dość duża, jak na jego wiek. Okazało się, że Kamil ma wielkogłowie. Lekarz zalecił wykonanie badań genetycznych, które niestety są nierefundowane — ich koszt to aż 10 tysięcy złotych! Nie mam takich pieniędzy, dlatego postanowiłam założyć zbiórkę. Wyniki badań pozwolą dobrać odpowiednie leczenie, które wzmocni prawidłowy rozwój mojego synka. Muszę wiedzieć, co zrobić, aby jak najlepiej mu pomóc.
Czasami aż ciężko mi uwierzyć, że Kamilek ma tyle problemów zdrowotnych. Jakby tego było mało, okazało się, że moje dziecko ma niepełnosprawność intelektualną i opóźniony rozwój mowy. Kiedy Kamilek robił się coraz starszy, cały czas nie mówił. Zaniepokoiło mnie to, dlatego udaliśmy się do logopedy. Dziś, dzięki intensywnej terapii, mogę swobodnie rozmawiać ze swoim dzieckiem. Psycholog zwraca uwagę na konieczność kontynuowania rehabilitacji, by nie utracić wypracowanych efektów i żeby nie doszło do regresu. Najważniejsze, żeby to się działo teraz, zanim Kamil pójdzie do szkoły, żeby nie czuł, że jest w tyle, za kolegami.
Chciałabym zapewnić Kamilowi jak najlepsze dzieciństwo i dotychczas mi się to udawało, ale dziś, bez Waszej pomocy, będzie mi ciężko. Wyobrażam sobie, jak mój synek biega z kolegami na placu zabaw, bawi się z nimi, w berka, w chowanego — bez bólu nóżek, nie musząc co chwilę się zatrzymywać, żeby odpocząć. Dlatego muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby wzmocnić jego ciało, a teraz jest najlepszy moment, póki synek jest mały i ciągle się rozwija.
Życie Kamilka to nieustanne kontrole u wielu specjalistów. Czy tak powinno wyglądać życie tak małego dziecka? Z własnych środków nie będę w stanie mu pomóc, dlatego bardzo dziękuję za każdą wpłatę. Będę też wdzięczna za udostępnienia zbiórki w mediach społecznościowych. Proszę, pomóżcie mi zapewnić szczęśliwe dzieciństwo dla mojego synka!
Mama Kamila