
Przetrwał piekło, bo chciał żyć❗️Zapłacił za życie ogromną cenę... Walczymy dla Kamila!
Fundraiser goal: Zakup protez, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
1 Regular Donor
Join- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Zakup protez, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Kamil zawsze powtarzał, że będzie walczył do końca - i tak też zrobił. To, że żyje, lekarze nazywają cudem… Zapłacił za życie najwyższą cenę – stracił nogi i palce u rąk… Przeszedł chłoniaka i dwukrotnie! sepsę. A jednak wygrał, dzięki ogromnej determinacji i woli życia.
Ta historia jest niezwykła, bo niezwykły jest też Kamil. Jeszcze parę miesięcy temu prowadził normalne, aktywne życie. Pracował jako programista, a sport – szczególnie treningi na siłowni – były jego pasją i sposobem na codzienność. Miał wiele planów, marzeń i celów… Wszystko zmieniło się w jednej chwili i wywróciło nasze życie do góry nogami.

W maju 2025 roku Kamil trafił do szpitala z bardzo niską hemoglobiną i żelazem. Od tego momentu rozpoczął się maraton wizyt, badań i konsultacji na różnych oddziałach szpitalnych. Początkowo był diagnozowany w kierunku jersiniozy, a następnie choroby Leśniewskiego-Crohna – nikt nie przypuszczał, jak trudna prawda czekała przed nim.
Pod koniec lipca badania wykazały u Kamila w miednicy mniejszej - w okolicy pęcherza moczowego oraz jelita krętego - dużą masę guzowatą o wymiarach 7 x 5,6 x 6,3 cm, która pojawiła się w ciągu zaledwie 4 tygodni. Usłyszeliśmy diagnozę, której nikt się nie spodziewał – wysokozłośliwy, agresywny chłoniak (High-Grade B-cell lymphoma).
Leczenie musiało rozpocząć się natychmiast. Kamil przeszedł 2 z 6 zaplanowanych cykli bardzo agresywnej i intensywnej chemioterapii, która - choć była konieczna, by ratować życie – okazała się ogromnym obciążeniem dla jego organizmu.
27 października 2025 r., dzień po zakończeniu 2 cyklu chemioterapii, na skutek agresywnej chemii doszło do gwałtownego rozpadu guza, który doprowadził do perforacji jelita. Skutkiem tego był głęboki wstrząs septyczny spowodowany kałowym zapaleniem otrzewnej. Kamil jeszcze tego samego dnia przeszedł bardzo poważną operację ratującą życie, podczas której usunięto 30 cm jelita cienkiego w okolicy kątnicy oraz wyłoniono stomię.
Rozpoczęła się dramatyczna walka o życie Kamila na Oddziale Intensywnej Terapii. Śpiączka farmakologiczna, dializy, respirator, mnóstwo leków podtrzymujących jego życie, aby kupić mu jak najwięcej czasu... Lekarze nie dawali mu żadnych szans. Codziennie otrzymywaliśmy zwalające z nóg informacje, abyśmy byli gotowi na najgorsze...

Przeżywalność wstrząsu septycznego i perforacji jelita to zaledwie 10% - i to w przypadku osób z prawidłowo działającym układem odpornościowym. Kamil był po bardzo intensywnej chemioterapii – jego odporność nie istniała. Był to niezwykle trudny czas, pełen niepewności i ciągłego oczekiwania na kolejne informacje. Mimo towarzyszącego strachu nie traciliśmy nadziei, że Kamil do nas wróci.
Kamilowi cudem udało się wyjść ze wstrząsu septycznego, jednak w trakcie leczenia doszło do kolejnych, zagrażających jego życiu powikłań. Na skutek krytycznego stanu ogólnego i intensywnego leczenia podtrzymującego życie, rozwinęło się niedokrwienie kończyn, prowadzące do martwicy… Gdy wydawało się, że organizm zaczyna wychodzić na prostą, doszło do kolejnej sepsy, tym razem związanej z zakażeniem ran antybiotykoodporną bakterią.
Aby ratować życie, konieczna była amputacja obu nóg na wysokości łydki oraz amputacja palców obu rąk... To była cena za życie.

Po 7 tygodniach w śpiączce farmakologicznej, Kamil został wybudzony. Lekarze wprost mówili nam, że to cud, że zaprzeczył medycynie. Dziś Kamil jest świadomy, zdeterminowany i codziennie podejmuje walkę o sprawność. Cena jaką musiał zapłacić, aby być dziś z nami jest ogromna...
Mimo tak niewyobrażalnej tragedii, jaka go spotkała, Kamil nie poddaje się, jest wdzięczny za to, że żyje. Chce wrócić do życia, do aktywności fizycznej, którą tak kocha oraz do planów, które brutalnie przerwała mu choroba…
Zebrane środki chcielibyśmy przeznaczyć na: protezy obu nóg oraz dłoni, intensywną rehabilitację oraz opiekę psychologiczną po traumatycznych przeżyciach.
Wiemy, że koszty będą bardzo wysokie. Nowoczesne protezy to ogromny wydatek, a proces rehabilitacji będzie długotrwały i wymagający – dlatego każda pomoc ma dla Kamila wielkie znaczenie.
Każda wpłata ma znaczenie, każde udostępnienie daje nadzieję. Dziękujemy z całego serca za każdą formę wsparcia.
Ania i Kamil wraz z rodziną