Kamil Waszczeniuk - zdjęcie główne

Przetrwał piekło, bo chciał żyć❗️Zapłacił za życie ogromną cenę... Walczymy dla Kamila!

Cel zbiórki: Zakup protez, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kamil Waszczeniuk, 25 lat
Białystok, podlaskie
Chłoniak B-komórkowy o wysokim stopniu złośliwości, przedziurawienie jelita cienkiego w przebiegu chłoniaka, stan po amputacji kończyn dolnych z powodu martwicy w przebiegu wstrząsu septycznego, stan po amputacji wszystkich palców rąk z powodu martwicy
Rozpoczęcie: 16 stycznia 2026
Zakończenie: 18 października 2026
376 556 zł
WesprzyjWsparło 4076 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0889857
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0889857 Kamil

Stała pomoc

3 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Kamilowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
  • anekob@wp.pl
    anekob@wp.plzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Zakup protez, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kamil Waszczeniuk, 25 lat
Białystok, podlaskie
Chłoniak B-komórkowy o wysokim stopniu złośliwości, przedziurawienie jelita cienkiego w przebiegu chłoniaka, stan po amputacji kończyn dolnych z powodu martwicy w przebiegu wstrząsu septycznego, stan po amputacji wszystkich palców rąk z powodu martwicy
Rozpoczęcie: 16 stycznia 2026
Zakończenie: 18 października 2026

Aktualizacje

  • Kamil dzielnie walczy o każdy dzień❗️Przeczytaj, co działo się przez ostatnie pół roku!

    Minęło już ponad pół roku od dnia, w którym Kamil wybudził się ze śpiączki. Każdy miesiąc przynosi nowe wyzwania, ale także małe i wielkie zwycięstwa. Chcielibyśmy podzielić się z Wami tym, co wydarzyło się w ostatnim czasie.

    Jednym z najważniejszych momentów ostatnich miesięcy było zamknięcie stomii. Po ciężkiej perforacji jelita i wielu miesiącach życia z workiem stomijnym układ pokarmowy Kamila znów funkcjonuje samodzielnie. To ogromna ulga i ważny etap, który udało się zakończyć.

    Nie obyło się również bez komplikacji. Jednym z następstw długotrwałej tracheostomii okazało się znaczne zwężenie tchawicy. Aby Kamil mógł swobodnie oddychać, konieczne było przeprowadzenie kolejnego zabiegu i założenie stentu.

    Mimo wszelkich przeciwności, Kamila nie opuszcza determinacja. Jednym z wyjątkowych momentów ostatnich miesięcy był jego powrót do ćwiczeń siłowych, które przed chorobą były codziennością. Każdego dnia pracuje nad siłą, stabilnością i wytrzymałością, aby jak najlepiej wykorzystać możliwości, jakie dają mu protezy tymczasowe.

    Kamil Waszczeniuk

    Równolegle trwają przygotowania do wykonania protez docelowych, które pozwolą mu jeszcze lepiej funkcjonować na co dzień i zwiększą jego samodzielność. Obecnie Kamil testuje różne stopy protezowe, aby wybrać rozwiązanie najlepiej dopasowane do jego potrzeb.

    Następnym etapem będą również konsultacje z chirurgiem plastycznym dłoni. Ich celem jest nie tylko poprawa wyglądu blizn i keloidów, które powstały podczas amputacji palców, ale przede wszystkim zwiększenie możliwości chwytu, który ma ogromne znaczenie w codziennym życiu.

    Choć od wybudzenia minęło już ponad pół roku, nadal trwa diagnostyka i proces konsultacji ze specjalistami z różnych dziedzin. Szukamy rozwiązań, które pozwolą Kamilowi odzyskać jak największą samodzielność i poprawić komfort życia. To długi proces, który wymaga czasu, cierpliwości i ogromnej determinacji.

    To co pozostaje niezmienne podczas całej tej drogi to motywacja Kamila, który każdego dnia udowadnia, że granice można przesuwać. Nie zwalnia tempa, ciężko pracuje podczas rehabilitacji, ćwiczy, stawia sobie kolejne cele i uczy się życia w nowej rzeczywistości.

    Przed nami wciąż wiele wyzwań. Protezy nie są niestety jednorazowym wydatkiem – przez całe życie będą wymagały wymiany zużytych komponentów, serwisowania i dostosowywania do zmieniających się potrzeb. Do tego dochodzą kolejne konsultacje, rehabilitacja oraz leczenie, bez którego dalszy powrót do sprawności nie będzie możliwy.

    Dziękujemy, że jesteście częścią tej historii. Wasze wsparcie daje Kamilowi możliwość dalszego leczenia i rehabilitacji, ale także siłę i nadzieję, że krok po kroku będzie mógł odzyskiwać niezależność.

    Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. To dzięki Wam ten proces jest po prostu łatwiejszy. ❤️

Opis zbiórki

Kamil zawsze powtarzał, że będzie walczył do końca - i tak też zrobił. To, że żyje, lekarze nazywają cudem… Zapłacił za życie najwyższą cenę – stracił nogi i palce u rąk… Przeszedł chłoniaka i dwukrotnie! sepsę. A jednak wygrał, dzięki ogromnej determinacji i woli życia.

Ta historia jest niezwykła, bo niezwykły jest też Kamil. Jeszcze parę miesięcy temu prowadził normalne, aktywne życie. Pracował jako programista, a sport – szczególnie treningi na siłowni – były jego pasją i sposobem na codzienność. Miał wiele planów, marzeń i celów… Wszystko zmieniło się w jednej chwili i wywróciło nasze życie do góry nogami.

Kamil Waszczeniuk

W maju 2025 roku Kamil trafił do szpitala z bardzo niską hemoglobiną i żelazem. Od tego momentu rozpoczął się maraton wizyt, badań i konsultacji na różnych oddziałach szpitalnych. Początkowo był diagnozowany w kierunku jersiniozy, a następnie choroby Leśniewskiego-Crohna – nikt nie przypuszczał, jak trudna prawda czekała przed nim.

Pod koniec lipca badania wykazały u Kamila w miednicy mniejszej - w okolicy pęcherza moczowego oraz jelita krętego - dużą masę guzowatą o wymiarach 7 x 5,6 x 6,3 cm, która pojawiła się w ciągu zaledwie 4 tygodni. Usłyszeliśmy diagnozę, której nikt się nie spodziewał – wysokozłośliwy, agresywny chłoniak (High-Grade B-cell lymphoma).

Leczenie musiało rozpocząć się natychmiast. Kamil przeszedł 2 z 6 zaplanowanych cykli bardzo agresywnej i intensywnej chemioterapii, która - choć była konieczna, by ratować życie – okazała się ogromnym obciążeniem dla jego organizmu.

27 października 2025 r., dzień po zakończeniu 2 cyklu chemioterapii, na skutek agresywnej chemii doszło do gwałtownego rozpadu guza, który doprowadził do perforacji jelita. Skutkiem tego był głęboki wstrząs septyczny spowodowany kałowym zapaleniem otrzewnej. Kamil jeszcze tego samego dnia przeszedł bardzo poważną operację ratującą życie, podczas której usunięto 30 cm jelita cienkiego w okolicy kątnicy oraz wyłoniono stomię.

Rozpoczęła się dramatyczna walka o życie Kamila na Oddziale Intensywnej Terapii. Śpiączka farmakologiczna, dializy, respirator, mnóstwo leków podtrzymujących jego życie, aby kupić mu jak najwięcej czasu... Lekarze nie dawali mu żadnych szans. Codziennie otrzymywaliśmy zwalające z nóg informacje, abyśmy byli gotowi na najgorsze...

Kamil Waszczeniuk

Przeżywalność wstrząsu septycznego i perforacji jelita to zaledwie 10% - i to w przypadku osób z prawidłowo działającym układem odpornościowym. Kamil był po bardzo intensywnej chemioterapii – jego odporność nie istniała. Był to niezwykle trudny czas, pełen niepewności i ciągłego oczekiwania na kolejne informacje. Mimo towarzyszącego strachu nie traciliśmy nadziei, że Kamil do nas wróci.

Kamilowi cudem udało się wyjść ze wstrząsu septycznego, jednak w trakcie leczenia doszło do kolejnych, zagrażających jego życiu powikłań. Na skutek krytycznego stanu ogólnego i intensywnego leczenia podtrzymującego życie, rozwinęło się niedokrwienie kończyn, prowadzące do martwicy… Gdy wydawało się, że organizm zaczyna wychodzić na prostą, doszło do kolejnej sepsy, tym razem związanej z zakażeniem ran antybiotykoodporną bakterią.

Aby ratować życie, konieczna była amputacja obu nóg na wysokości łydki oraz amputacja palców obu rąk... To była cena za życie.

Kamil Waszczeniuk

Po 7 tygodniach w śpiączce farmakologicznej, Kamil został wybudzony. Lekarze wprost mówili nam, że to cud, że zaprzeczył medycynie. Dziś Kamil jest świadomy, zdeterminowany i codziennie podejmuje walkę o sprawność. Cena jaką musiał zapłacić, aby być dziś z nami jest ogromna...

Mimo tak niewyobrażalnej tragedii, jaka go spotkała, Kamil nie poddaje się, jest wdzięczny za to, że żyje. Chce wrócić do życia, do aktywności fizycznej, którą tak kocha oraz do planów, które brutalnie przerwała mu choroba…

Zebrane środki chcielibyśmy przeznaczyć na: protezy obu nóg oraz dłoni, intensywną rehabilitację oraz opiekę psychologiczną po traumatycznych przeżyciach.

Wiemy, że koszty będą bardzo wysokie. Nowoczesne protezy to ogromny wydatek, a proces rehabilitacji będzie długotrwały i wymagający – dlatego każda pomoc ma dla Kamila wielkie znaczenie.

Każda wpłata ma znaczenie, każde udostępnienie daje nadzieję. Dziękujemy z całego serca za każdą formę wsparcia.

Ania i Kamil wraz z rodziną

Wybierz zakładkę
Sortuj według