

W głowie mojej mamy pękł tętniak❗️POMOCY!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
2 Regular Donors
Join- Anonymousstarted monthly donation
- Ankastarted monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
11 lipca 2025 roku na zawsze odmienił życie mojej mamy. To tego dnia zdarzyła się tragedia, której za wszelką cenę wolałabym uniknąć. W jednej chwili mama straciła przytomność i sprawność.
Mama robiła sobie akurat kawę, właśnie odkładała mleko do lodówki, gdy nagle upadła. Choć przebywałam w pokoju obok, moja reakcja była natychmiastowa. Przerażona od razu zadzwoniłam po karetkę, która zawiozła mamę do szpitala.
Słowa, jakie usłyszałam z ust lekarza, zatrzymały czas. W głowie mojej mamy pękł tętniak! Lekarze nie dawali mamie szans na przeżycie. Mieliśmy przygotować się na najgorsze. Przewieziono ją do kolejnego szpitala, gdzie wykonano embolizację. Po zabiegu mama przebywała około dwóch tygodni w śpiączce.

Podczas pierwszej próby wybudzenia okazało się, że w głowie narasta zbyt duże ciśnienie spowodowane nadmiarem płynu mózgowo-rdzeniowego. Podjęto decyzję o założeniu drenu. Mamę udało się wybudzić dopiero za drugim razem. Przepisano ją na oddział neurologiczny, gdzie wystąpiły kolejne komplikacje. Okazało się, że rurka tracheostomijna się poluzowała. Konieczne było kolejne usypianie i wymienienie rurki.
W końcu mama trafiła na oddział rehabilitacyjny, na którym przebywała do 5 listopada. Niestety, ćwiczenia na oddziale nie przyniosły żadnych efektów. Dopiero gdy mama wróciła do domu i zapewniłam jej rehabilitację prywatną, pojawiły się pierwsze postępy.
Dziś mama na nowo uczy się samodzielnie siedzieć, wciąż jednak ma trudności z utrzymaniem balansu, zapanowaniem nad własnym ciałem. Każdego dnia z całych sił walczy o najmniejszy postęp, o to, żeby pewnego dnia znów samodzielnie wstać i zrobić choć kilka małych kroków.

Mama na ten moment jest osobą leżącą, a przemieszczanie jest możliwe wyłącznie za pomocą wózka. Niestety, każdy manewr takim sprzętem powoduje bardzo silne zawroty głowy. To sprawia, że zmiana miejsca, praktycznie jest niemożliwa. Mama przebywa tylko w jednym pomieszczeniu.
Mieszkamy w trójkę – z mamą i babcią. Babcia ma prawie 90 lat, jest osobą niewychodzącą i potrzebuje pomocy w codziennych czynnościach. Teraz doszły jeszcze problemy zdrowotne mamy, która również potrzebuje stałej opieki. Choć staram się z całych sił wszystko ze sobą pogodzić, to dla mnie bardzo duże wyzwanie.
Zrobiłabym wszystko, by przywrócić mojej mamie sprawność, jednak na przeszkodzie stają koszty, które są ogromne. Sama, choćbym bardzo chciała, nie jestem w stanie im sprostać. Dlatego zwracam się z prośbą o wsparcie. Wasza pomoc to realna szansa dla mojej mamy na powrót do zdrowia. Będę wdzięczna za każdy gest!
Konstancja, córka