Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Katarzyna Majewska - main photo

Baliśmy się odbierać telefon. Nie chcieliśmy usłyszeć, że już jej nie zobaczymy. Pomóż nam zawalczyć o Kasię!

Fundraiser goal: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Katarzyna Majewska, 45 years old
Żnin
Udar mózgu
Starts on: 31 March 2026
Ends on: 1 July 2026
PLN 11,391(5.35%)
Still needed: PLN 201,375
DonateDonated by 149 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0950253
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0950253 Katarzyna

Recurring donation

Regular support provides Katarzyna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Katarzyna Majewska, 45 years old
Żnin
Udar mózgu
Starts on: 31 March 2026
Ends on: 1 July 2026

Fundraiser description

23 lutego 2026 r. – to właśnie wtedy zawalił nam się cały świat. Tego dnia dostałam telefon od taty, że się spóźni, ponieważ czekają na helikopter ratowniczy. Moja kochana mama dostała udaru.

Przyjechaliśmy szybko do szpitala i czekaliśmy, aż skończą usuwać skrzepy. Po wielu godzinach wreszcie wyszedł do nas lekarz. Usłyszeliśmy, że nie udało się wszystkiego usunąć i zniszczony obszar jest spory. To był pierwszy cios. Dwa dni później nastąpił kolejny, jeszcze gorszy. Doszło do dużego obrzęku mózgu.

Mamę zabrano na pilną operację wycięcia 1/3 czaszki. Operacja się udała, lecz znów pogrążyliśmy się w niepewności, co będzie dalej. Niestety, mama nie wybudzała się ze śpiączki, mimo prób, i nie rokowała.

To właśnie był dla nas najgorszy czas. Baliśmy się za każdym razem, gdy rozlegał się dźwięk dzwoniącego telefonu. Myśl, że zadzwonią ze szpitala i że nigdy już nie zobaczymy mamy, nas paraliżowała. Po dwóch tygodniach w końcu zadzwonił telefon. Na szczęście z informacją, że mama się wybudziła i oddycha sama.

Kasia, a właściwie Katarina, przeżyła coś strasznego: rozległy udar w lewej półkuli mózgu, złośliwy obrzęk mózgu, paraliż prawostronny i brak mowy. Po dłuższym pobycie w szpitalu udało się ustalić przyczynę udaru – zespół antyfosfolipidowy (APS).

Dziś mama już łapie za rękę, uśmiecha się, płacze, patrzy nam w oczy, rozgląda się, próbuje czytać, jest bardzo zainteresowana otoczeniem i wykrzywia usta w próbach mowy. Niedawno zaczęła jeść papki, pić wodę i kawę, a nawet, na tyle, na ile potrafi, gra w telefonie w swoją ulubioną grę.

Chcemy zebrać środki na prywatne leczenie, takie jak pobyt w szpitalu rehabilitacyjnym, leki wspomagające oraz inne metody leczenia osób po udarze. Widzimy mamę i wiemy, że intensywna rehabilitacja może przynieść bardzo pozytywne efekty.

Nie zostawimy jej. Ona nigdy nas nie skreślała, nieważne, jak trudno było nam wyjść z jakiejś sytuacji. Prosimy, dołączcie do naszej walki. Razem mamy moc, by sprawić, że mama wróci do dawnej sprawności!

Rodzina Kasi

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • paulina
    paulina
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Beata
    Beata
    Share
    PLN 50
  • Danut
    Danut
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X