
Baliśmy się odbierać telefon. Nie chcieliśmy usłyszeć, że już jej nie zobaczymy. Pomóż nam zawalczyć o Kasię!
Fundraiser goal: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Półroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Fundraiser description
23 lutego 2026 r. – to właśnie wtedy zawalił nam się cały świat. Tego dnia dostałam telefon od taty, że się spóźni, ponieważ czekają na helikopter ratowniczy. Moja kochana mama dostała udaru.
Przyjechaliśmy szybko do szpitala i czekaliśmy, aż skończą usuwać skrzepy. Po wielu godzinach wreszcie wyszedł do nas lekarz. Usłyszeliśmy, że nie udało się wszystkiego usunąć i zniszczony obszar jest spory. To był pierwszy cios. Dwa dni później nastąpił kolejny, jeszcze gorszy. Doszło do dużego obrzęku mózgu.
Mamę zabrano na pilną operację wycięcia 1/3 czaszki. Operacja się udała, lecz znów pogrążyliśmy się w niepewności, co będzie dalej. Niestety, mama nie wybudzała się ze śpiączki, mimo prób, i nie rokowała.
To właśnie był dla nas najgorszy czas. Baliśmy się za każdym razem, gdy rozlegał się dźwięk dzwoniącego telefonu. Myśl, że zadzwonią ze szpitala i że nigdy już nie zobaczymy mamy, nas paraliżowała. Po dwóch tygodniach w końcu zadzwonił telefon. Na szczęście z informacją, że mama się wybudziła i oddycha sama.
Kasia, a właściwie Katarina, przeżyła coś strasznego: rozległy udar w lewej półkuli mózgu, złośliwy obrzęk mózgu, paraliż prawostronny i brak mowy. Po dłuższym pobycie w szpitalu udało się ustalić przyczynę udaru – zespół antyfosfolipidowy (APS).
Dziś mama już łapie za rękę, uśmiecha się, płacze, patrzy nam w oczy, rozgląda się, próbuje czytać, jest bardzo zainteresowana otoczeniem i wykrzywia usta w próbach mowy. Niedawno zaczęła jeść papki, pić wodę i kawę, a nawet, na tyle, na ile potrafi, gra w telefonie w swoją ulubioną grę.
Chcemy zebrać środki na prywatne leczenie, takie jak pobyt w szpitalu rehabilitacyjnym, leki wspomagające oraz inne metody leczenia osób po udarze. Widzimy mamę i wiemy, że intensywna rehabilitacja może przynieść bardzo pozytywne efekty.
Nie zostawimy jej. Ona nigdy nas nie skreślała, nieważne, jak trudno było nam wyjść z jakiejś sytuacji. Prosimy, dołączcie do naszej walki. Razem mamy moc, by sprawić, że mama wróci do dawnej sprawności!
Rodzina Kasi