We use cookies and similar technologies

We use cookies and similar technologies, ours and those of our partners, which involves saving, storing or accessing information already stored in browser.

We use cookies and similar technologies to enable you to properly, as well as safely and effectively, use the Siepomaga.pl portal (this is the purpose of the so-called essential cookies – see more about essential cookies (opens a new tab)). These cookies are always active.

In addition, we use cookies and similar technologies (optional cookies) for the purposes listed below and your consent is optional. You can change your choices in this regard at any time using the "Manage cookie consents" page on Siepomaga.pl. We use optional cookies for the purposes of:

  1. analytical – we use so-called analytical cookies to improve the operation of the Siepomaga.pl portal. Due to these cookies, we know how you use our portal, e.g. where you come from and how much time you spend on the website. In this way, we can create and examine specific statistics. More about analytical cookies (opens a new tab)

  2. retargeting – we, as well as our trusted partners, use cookies and similar technologies to target specific users, including personalized content about Siepomaga.pl, in particular about ongoing fundraisers. Such content is displayed not only on the Siepomaga.pl portal, but also on other websites. More about retargeting cookies (opens a new tab)

Katarzyna Skoczeń - main photo

Kasia dostała udaru w Dzień Matki - jej synkowie nadal na nią czekają!

Fundraiser goal: 4 miesiące intensywnej rehabilitacji

Fundraiser started by:
Katarzyna Skoczeń, 41 years old
Sulejówek, mazowieckie
Stan po udarze - dyzartria, niedowład lewej strony ciała
Starts on: 21 February 2020
Ends on: 21 January 2022
PLN 54,307(102.01%)
Donated by 1163 people
Rest in peace

Fundraiser goal: 4 miesiące intensywnej rehabilitacji

Fundraiser started by:
Katarzyna Skoczeń, 41 years old
Sulejówek, mazowieckie
Stan po udarze - dyzartria, niedowład lewej strony ciała
Starts on: 21 February 2020
Ends on: 21 January 2022

Fundraiser description

Nie spodziewaliśmy się, że tamten dzień może się tak tragicznie skończyć. Takie cudowne okoliczności, powód do świętowania. W końcu był Dzień Matki, a Kasia była cudowną matką dla trójki swoich dzieciaczków, a najmłodsze wciąż jeszcze chodzi w pieluszkach. Los chciał jednak inaczej. Choroba pewnie długo szykowała się do ataku na Kasię i o mały włos by nam jej w brutalny nie odebrała. Dzisiaj musimy prosić o pomoc i wsparcie, żeby mogła wrócić do zdrowia i znów być mamą dla swoich dzieci!

Kasia obudziła się w nocy z ogromnym bólem głowy. Nie potrafiła nic wyraźnie powiedzieć i miała drętwienie kończyn. Karetka zabrała ją do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili udar niedokrwienny. Kasia znalazła się na krawędzi. Nikt tak naprawdę nie wiedział, czego się spodziewać, a mogły to być nasze ostatnie wspólne chwile...

Katarzyna Skoczeń

Po kilku dniach pobytu doszło do zapalenia płuc. Kasię przeniesiono na OIOM, gdzie spędziła 22 dni. Lekarz powiedział nam, żebyśmy się pożegnali i jeżeli wierzymy w Boga, to gorliwie się modlili. Kasia walczyła i w końcu po 22 dniach nastąpiła poprawa. Ze szpitala trafiła na oddział rehabilitacyjny. Myśleliśmy, że od teraz wszystko już będzie przebiegało w dobrą stronę. Niestety, Kasia w listopadzie doznała kolejnego udaru. Zamiast do domu, wróciła na neurologię. Zły los zadrwił z nas raz jeszcze...

Udar okazał się bardzo rozległy, spowodował u Kasi niedowład lewej strony i znaczne problemy z poprawnym mówieniem. Wszystko, co udało się wypracować po pierwszym udarze, przepadło. Dlatego teraz tak bardzo konieczna jest intensywna i bardzo kosztowna rehabilitacja. To jedyna droga i szansa na powrót do zdrowia. Przecież 38 lat to za wcześnie, żeby postawić na niej krzyżyk, a na Kasię czekają w domu trzej synkowie, z których najmłodszy ma zaledwie 2 latka. Musimy jak najszybciej postawić Kasię na nogi, aby mogła wrócić do domu. Nikt dzieciom nie zastąpi mamy!

Najchętniej człowiek cofnąłby czas, może zrobił jakieś badania, żeby przewidzieć rozwój wypadków. Teraz już jednak nie ma co się oglądać za siebie. Musimy spojrzeć w przyszłość i ratować naszą Kasię. Ona na pewno pierwsza ruszałaby nam na pomoc i na pewno po powrocie do zdrowia będzie do tego chętna. Prosimy, bądźcie z nami w tej trudnej sytuacji. Sami nie damy rady...

Rodzina Kasi