Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Urgent!
Katarzyna Rojek - main photo

Zaatakował mnie NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY❗️Pomocy❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Katarzyna Rojek, 45 years old
Suwałki, podlaskie
Nowotwór złośliwy jajników, osteoporoza
Starts on: 12 February 2025
Ends on: 16 May 2026
PLN 22,349
DonateDonated by 255 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0783167
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0783167 Katarzyna

Recurring donation

Regular support provides Katarzyna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Katarzyna Rojek, 45 years old
Suwałki, podlaskie
Nowotwór złośliwy jajników, osteoporoza
Starts on: 12 February 2025
Ends on: 16 May 2026

Fundraiser description

Wszystko zaczęło się w kwietniu 2024 roku. Przyjechałam wtedy do moich rodziców na Święta Wielkanocne, a w lany poniedziałek bardzo źle się poczułam. Odczuwałam mocne kłucie i bałam się, że to zawał. Jednak prawda okazała się jeszcze bardziej przerażająca: nowotwór złośliwy jajników!

Kiedy usłyszałam diagnozę, nogi się pode mną ugięły. Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek spotka mnie coś tak potwornego. Wcześniej nie chorowałam, nie miałam żadnych dolegliwości i byłam pewna, że jestem zdrowa…

Jeszcze w kwietniu 2024 roku przeszłam rozległą i bardzo poważną operację. Lekarze usunęli wtedy 12 zmian nowotworowych. Choroba rozlewała się po moim ciele, a ja czułam, że nie mam na to żadnego wpływu…

Na szczęście zabieg się udał, ale to nie był koniec walki. Rozpoczęłam chemioterapię, a pierwsze miesiące były po prostu straszne. Niewyobrażalny ból mięśni towarzyszył mi każdego dnia. Nogi drętwiały, a ja nie wiedziałam, jak długo jeszcze wytrzymam…

W tej chwili przyjmuję chemię podtrzymującą z jednodniowymi wlewami i czekam na decyzję administracji szpitala w sprawie dalszego leczenia. Najgorsza jest niepewność. Nie wiem, co wydarzy się za tydzień lub miesiąc i tak bardzo się tego boję…

Mimo to nie chcę się poddawać. Muszę walczyć, choć czuję, że mam coraz mniej sił. Postanowiłam założyć zbiórkę, bo głęboko wierzę, że są na świecie ludzie o wielkich sercach, którzy zechcą mnie wesprzeć. Słowa nie opiszą, jak bardzo będę za to wdzięczna…

Kasia

Select a tag
Sort by
  • Aneta O.
    Aneta O.
    Share
    PLN 40

    Kasiu zdrówka 😘

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Ilona i Andrzej
    Ilona i Andrzej
    Share
    PLN 200

    wytrwałości

  • Dorota
    Dorota
    Share
    PLN 100

    Kasiu 😘

  • Kasia G.
    Kasia G.
    Share
    PLN 100

    Powodzenia!!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100