Pilne!
Katarzyna Rojek - zdjęcie główne

Zaatakował mnie NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY❗️Pomocy❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Katarzyna Rojek, 45 lat
Suwałki, podlaskie
Nowotwór złośliwy jajników, osteoporoza
Rozpoczęcie: 12 lutego 2025
Zakończenie: 16 maja 2026
22 349 zł
WesprzyjWsparło 255 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0783167
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0783167 Katarzyna

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Katarzynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Katarzyna Rojek, 45 lat
Suwałki, podlaskie
Nowotwór złośliwy jajników, osteoporoza
Rozpoczęcie: 12 lutego 2025
Zakończenie: 16 maja 2026

Aktualizacje

  • Doszło do wznowy❗️ Mój ogranizm jest wycieńczony... Pomocy❗️

    Życie zadało mi kolejny cios. Leczenie okazało się nieskuteczne. Mój śmiertelny przeciwnik wrócił silniejszy.

    23 lutego po odebraniu wyników kontrolnych z tomografu okazało się, że doszło u mnie do wznowy nowotworu. W dodatku zmiana jest nieoperacyjna. Wróciłam natychmiast na chemioterapię. Przeszłam też już radioterapię.

    Zmiany są tak duże, że utrudniają mi codzienne funkcjonowanie. Jestem obecnie na silnych opioidach, bez których nie dam rady działać. Ciężka chemioterapia pociąga za sobą poważne skutki. Doszło do powikłań związanych z płytami krwi.

    Nie jestem już w stanie funkcjonować bez pomocy innych. Zależy mi teraz na wsparciu organizmu. Jestem w trakcie leczenia, które ma wzmocnić moje kości. Proszę, pomóżcie!

    Kasia

Opis zbiórki

Wszystko zaczęło się w kwietniu 2024 roku. Przyjechałam wtedy do moich rodziców na Święta Wielkanocne, a w lany poniedziałek bardzo źle się poczułam. Odczuwałam mocne kłucie i bałam się, że to zawał. Jednak prawda okazała się jeszcze bardziej przerażająca: nowotwór złośliwy jajników!

Kiedy usłyszałam diagnozę, nogi się pode mną ugięły. Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek spotka mnie coś tak potwornego. Wcześniej nie chorowałam, nie miałam żadnych dolegliwości i byłam pewna, że jestem zdrowa…

Jeszcze w kwietniu 2024 roku przeszłam rozległą i bardzo poważną operację. Lekarze usunęli wtedy 12 zmian nowotworowych. Choroba rozlewała się po moim ciele, a ja czułam, że nie mam na to żadnego wpływu…

Na szczęście zabieg się udał, ale to nie był koniec walki. Rozpoczęłam chemioterapię, a pierwsze miesiące były po prostu straszne. Niewyobrażalny ból mięśni towarzyszył mi każdego dnia. Nogi drętwiały, a ja nie wiedziałam, jak długo jeszcze wytrzymam…

W tej chwili przyjmuję chemię podtrzymującą z jednodniowymi wlewami i czekam na decyzję administracji szpitala w sprawie dalszego leczenia. Najgorsza jest niepewność. Nie wiem, co wydarzy się za tydzień lub miesiąc i tak bardzo się tego boję…

Mimo to nie chcę się poddawać. Muszę walczyć, choć czuję, że mam coraz mniej sił. Postanowiłam założyć zbiórkę, bo głęboko wierzę, że są na świecie ludzie o wielkich sercach, którzy zechcą mnie wesprzeć. Słowa nie opiszą, jak bardzo będę za to wdzięczna…

Kasia

Wybierz zakładkę
Sortuj według