

Dwuletnia Kornelka drugi raz walczy ze śmiercią ❗️ Pomóż jej wygrać!
Fundraiser goal: Leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji,
Donate via text
Fundraiser goal: Leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji,
Fundraiser description
Kornelia urodziła się w marcu 2022 roku jako śliczna i zdrowa dziewczynka, z 10 punktami w skali Apgar. Nasza radość nie trwała długo… Mając niespełna 2,5 miesiąca, córeczka trafiła do szpitala z silną niedokrwistością i dzielnie walczyła o życie. Niestety, dzisiaj znów jest w samym centrum niszczycielskiego cyklonu śmierci… Prosimy o pomoc w leczeniu!
W sierpniu 2022 roku na maleńkiej główce Kornelci pojawiły się trzy guzki. Lekarze zdecydowali o ich usunięciu. W dniu operacji wycięto tylko jednego guza, a dwa pozostałe zniknęły. Po kilku dniach otrzymaliśmy wynik histopatologiczny… Guz okazał się złośliwym NOWOTWOREM – mięsakiem szpikowym, inaczej guzem Myeloma… Byliśmy zdruzgotani!

Córeczka przechodziła wycieńczające leczenie: kolejne przetoczenia krwi i płytek, badania genetyczne, nakłucia szpiku, biopsje i trepanobiopsję. Na oddziale szpitala onkologicznego w Poznaniu bywała częściej niż w domu. W jej pokoiku było pusto i głucho, a w naszych sercach zagościł strach, jakiego jeszcze do tej pory nie doświadczyliśmy!
W marcu 2024 roku, podczas rutynowej kontrolnej wizyty w przyszpitalnej poradni, dostaliśmy skierowanie na oddział. W tym samym czasie Kornelka przechodziła infekcję dróg oddechowych i z każdą godziną czuła się coraz gorzej. Sytuacja była bardzo poważna. W jej małe żyły znów trzeba było wpompować krew, płytki i lekarstwa. Lekarze w pilnym trybie zmienili zlecone wcześniej badania na bardziej szczegółowe.
Dwa dni później otworzyły się przed nami bramy piekieł! Usłyszeliśmy potworną diagnozę: Państwa córeczka ma rozpoznanie OSTREJ BIAŁACZKI SZPIKOWEJ, a jej stan jest poważny. Nie możemy czekać, musimy natychmiast wdrożyć leczenie chemioterapią 24-godzinną przez najbliższe 8 dni…

Po raz drugi Kornelka musi stanąć do WALKI O ŻYCIE! Pierwszy cykl chemioterapii bardzo ją osłabił… Za nami wiele pełnych bólu dni boju o lepsze jutro. Choroba kolejny raz wyrwała naszą kruszynkę z bezpiecznego domu, dając w zamian chemioterapię, przetaczania krwi, nakłucia, biopsje, kolejne dni pełne bólu, łez i osłabienia organizmu.
Czekamy w kolejce na przeszczep – na nowe życie, by córeczka mogła cieszyć się prawdziwym beztroskim dzieciństwem, którego jeszcze nie zaznała... Kornelka chciałaby być razem ze swoim kochanym bratem i wspaniałą siostrą, za którymi tęskni. Tęskni też za życiem bez bólu i łez, bez kabelków, do których często jest podłączona 24 godziny na dobę. Wierzymy jednak, że jeszcze będzie pięknie i nasza dzielna wojowniczka wygra tę walkę…
Świadomi, że walka o życie dziecka to nie tylko morze łez, ale i wydatków z serca prosimy o Wasze wsparcie. Każdy pobyt w szpitalu wiąże się z ogromnymi kosztami, a nasze oszczędności się kończą. Śnimy koszmary, że nie zdołamy uratować naszej Kornelci... POMOCY!
Rodzice Kornelki