Krzysztof Bernat - main photo

Sportowy zegarek powiadomił nas o tragicznym wypadku naszego syna! Krzysztof walczy o sprawność! RATUJ!

Fundraiser goal: Wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Krzysztof Bernat, 29 years old
Częstochowa
Stan po wypadku - pieszy ranny w kolizji z samochodem, urazowy krwotok podtwardówkowy, złamanie kości czaszki i twarzoczaszki, stłuczenie płuc, ostra niewydolność oddechowa, ogniskowy uraz mózgu
Starts on: 23 February 2026
Ends on: 24 August 2026
PLN 169,100(31.79%)
Still needed: PLN 362,815
DonateDonated by 1786 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0931766
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0931766 Krzysztof

Recurring donation

4 monthly supporters
Regular support provides Krzysztof a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Anonymous
    Anonymoushas been supporting for 3 months
  • Małgorzata Staszewsjs
    Małgorzata Staszewsjshas been supporting for 3 months
  • Magdalena Smoczynska
    Magdalena Smoczynskahas been supporting for 2 months

Fundraiser goal: Wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Krzysztof Bernat, 29 years old
Częstochowa
Stan po wypadku - pieszy ranny w kolizji z samochodem, urazowy krwotok podtwardówkowy, złamanie kości czaszki i twarzoczaszki, stłuczenie płuc, ostra niewydolność oddechowa, ogniskowy uraz mózgu
Starts on: 23 February 2026
Ends on: 24 August 2026

Fundraiser description

8 stycznia 2026 roku około godziny osiemnastej w Częstochowie życie naszego 29-letniego Krzysztofa zostało brutalnie zatrzymane na oświetlonym przejściu dla pieszych.

Prawidłowo przechodząc przez dwujezdniowe przejście dla pieszych, będąc w połowie przejścia został potrącony, a raczej zmieciony przez czarny samochód. Monitoring pokazał moment, w którym Krzysztof dostrzegł zagrożenie, próbując uskoczyć, lecz uderzenie było tak potężne, że jego ciało odrzuciło dwadzieścia metrów dalej...

Sportowy zegarek naszego syna zarejestrował wypadek oraz wysłał sygnał alarmowy do nas, dzięki czemu trafiliśmy dokładnie tam, gdzie rozgrywał się dramat. W szpitalu usłyszeliśmy słowa, które paraliżują każdego rodzica. Krzysztof był w bardzo ciężkim stanie i śpiączce farmakologicznej na OIOM-ie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie. Obrzęk mózgu, obrzęk płuc, rozległe urazy głowy, klatki piersiowej, nogi... Skala obrażeń była przerażająca.

Krzysztof Bernat

Kolejne dni po tym tragicznym wypadku przynosiły nowe zagrożenia, infekcje, operacje odkładane z powodu bakterii, transport między Częstochową a Katowicami, godziny oczekiwania po zabiegu bez miejsca na OIOM-ie. Pojawiło się podejrzenie zapalenia opon mózgowych, antybiotyki podawane w ciemno. Nic nie rozerwało naszego serca bardziej niż ta ciągnąca się niepewność, czy organizm naszego syna wytrzyma następny cios.

Gdy w lutym rozpoczęto wybudzanie, czekaliśmy na jakikolwiek gest, jedno spojrzenie, najdrobniejszy znak powrotu. Krzysztof obecnie porusza lewą ręką oraz nogą, jednak kontaktu wciąż brak, a my nie znamy odpowiedzi, dlaczego jego świadomość nie wraca. Lekarze zasugerowali specjalistyczny ośrodek wybudzeń, dlatego podjęliśmy decyzję o rehabilitacji w prywatnym centrum PCRF VOTUM, gdzie ma szansę na intensywną terapię.

Koszty są przerażająco ogromne, a czas działa na naszą niekorzyść, dlatego prosimy o pomoc, by dać mu możliwość powrotu do podstawowych funkcji, do życia, które zostało przerwane w jednej sekundzie na pasach.

Rodzice

Select a tag
Sort by