Krzysztof Bernat - zdjęcie główne

Sportowy zegarek powiadomił nas o tragicznym wypadku naszego syna! Krzysztof walczy o sprawność! RATUJ!

Cel zbiórki: Wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Krzysztof Bernat, 29 lat
Częstochowa
Stan po wypadku - pieszy ranny w kolizji z samochodem, urazowy krwotok podtwardówkowy, złamanie kości czaszki i twarzoczaszki, stłuczenie płuc, ostra niewydolność oddechowa, ogniskowy uraz mózgu
Rozpoczęcie: 23 lutego 2026
Zakończenie: 23 maja 2026
111 461 zł(20,95%)
Brakuje 420 454 zł
WesprzyjWsparło 881 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0931766
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0931766 Krzysztof

Stała pomoc

4 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Krzysztofowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Małgorzata Staszewsjs
    Małgorzata Staszewsjszaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Krzysztof Bernat, 29 lat
Częstochowa
Stan po wypadku - pieszy ranny w kolizji z samochodem, urazowy krwotok podtwardówkowy, złamanie kości czaszki i twarzoczaszki, stłuczenie płuc, ostra niewydolność oddechowa, ogniskowy uraz mózgu
Rozpoczęcie: 23 lutego 2026
Zakończenie: 23 maja 2026

Opis zbiórki

8 stycznia 2026 roku około godziny osiemnastej w Częstochowie życie naszego 29-letniego Krzysztofa zostało brutalnie zatrzymane na oświetlonym przejściu dla pieszych.

Prawidłowo przechodząc przez dwujezdniowe przejście dla pieszych, będąc w połowie przejścia został potrącony, a raczej zmieciony przez czarny samochód. Monitoring pokazał moment, w którym Krzysztof dostrzegł zagrożenie, próbując uskoczyć, lecz uderzenie było tak potężne, że jego ciało odrzuciło dwadzieścia metrów dalej...

Sportowy zegarek Garmin naszego syna zarejestrował wypadek oraz wysłał sygnał alarmowy do nas, dzięki czemu trafiliśmy dokładnie tam, gdzie rozgrywał się dramat. W szpitalu usłyszeliśmy słowa, które paraliżują każdego rodzica. Krzysztof był w bardzo ciężkim stanie i śpiączce farmakologicznej na OIOM-ie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie. Obrzęk mózgu, obrzęk płuc, rozległe urazy głowy, klatki piersiowej, nogi... Skala obrażeń była przerażająca.

Krzysztof Bernat

Kolejne dni po tym tragicznym wypadku przynosiły nowe zagrożenia, infekcje, operacje odkładane z powodu bakterii, transport między Częstochową a Katowicami, godziny oczekiwania po zabiegu bez miejsca na OIOM-ie. Pojawiło się podejrzenie zapalenia opon mózgowych, antybiotyki podawane w ciemno. Nic nie rozerwało naszego serca bardziej niż ta ciągnąca się niepewność, czy organizm naszego syna wytrzyma następny cios.

Gdy w lutym rozpoczęto wybudzanie, czekaliśmy na jakikolwiek gest, jedno spojrzenie, najdrobniejszy znak powrotu. Krzysztof obecnie porusza lewą ręką oraz nogą, jednak kontaktu wciąż brak, a my nie znamy odpowiedzi, dlaczego jego świadomość nie wraca. Lekarze zasugerowali specjalistyczny ośrodek wybudzeń, dlatego podjęliśmy decyzję o rehabilitacji w prywatnym centrum PCRF VOTUM, gdzie ma szansę na intensywną terapię.

Koszty są przerażająco ogromne, a czas działa na naszą niekorzyść, dlatego prosimy o pomoc, by dać mu możliwość powrotu do podstawowych funkcji, do życia, które zostało przerwane w jednej sekundzie na pasach.

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według