

Krzysztof Kula, 42 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Najpierw guz mózgu, później potworny wypadek!
Kiedy usłyszałem, że w mojej głowie rośnie guz, myślałem, że tej siły mam aż nadto. Pełen mobilizacji wypełniałem polecenia lekarzy i nawet na moment nie straciłem nadziei...
Udało się! Wygrałem z nowotworem i zacząłem powoli odbudowywać swoje kruche niczym lód życie. Teraz wszystko miało być już dobrze. Los zdecydował jednak inaczej…
Moja historia zaczęła się w 2012 roku. Wtedy właśnie dowiedziałem się, że w mojej głowie rośnie wielki guz! Po wielu miesiącach pełnych strachu i lęku dostałem informację, że w końcu udało mi się pokonać swojego wroga. Kiedy wydawało się, że już wszystko zmierza w dobrym kierunku, los wymierzył kolejny brutalny cios, a nasze życie znowu rozsypało się w malutkie kawałeczki… Doszło do nieszczęśliwego wypadku – spadłem z drabiny. W efekcie złamałem kręgosłup w trzech miejscach!
Dlatego proszę, pomóż mi... Mam wspaniałą rodzinę, dla której chce walczyć i żyć. Nie mogę się poddać. Bardzo proszę o wsparcie, ważna jest każda złotówka... Przeciwnik jest silny, ale się nie poddam!
Krzysztof
- Anonymous donationPLN 20
- Tomasz SzPLN 200
Donation made to the fundraiser Leczenie, rehabilitacja, dojazdy do szpitala
- Anonymous donationPLN 10
Donation made to the fundraiser Leczenie, rehabilitacja, dojazdy do szpitala
- Anonymous donationPLN 500
Donation made to the fundraiser Leczenie, rehabilitacja, dojazdy do szpitala
- Anonymous donationPLN X
Donation made to the fundraiser Leczenie, rehabilitacja, dojazdy do szpitala
- Anonymous donationPLN 1,000
Donation made to the fundraiser Leczenie, rehabilitacja, dojazdy do szpitala