Wola życia silniejsza niż choroba! Pomóż Krzyśkowi wygrać z białaczką!
Fundraiser goal: Leczenie białaczki nierefundowanym lekiem
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie białaczki nierefundowanym lekiem
Fundraiser description
W najczarniejszych snach nie przypuszczałem, że coś takiego może mnie spotkać, a jednak życie jest całkowicie nieprzewidywane... Trzy lata temu - 18 czerwca 2018 roku, dokładnie w dniu moich czterdziestych siódmych urodzin - dowiedziałem się, że choruję na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Któregoś dnia po prostu zemdlałem w pracy, a po badaniach okazało się, że to przyczyną mojego omdlenia jest właśnie białaczka.
Od tego momentu z człowieka czynnego zawodowo, aktywnego taty, często podróżującego, czerpiącego z życia garściami, stałem się człowiekiem walczącym o każdy dzień tego życia... Świat zawęził się do szpitalnej sali, w której spędzam większość mojego czasu. Szybko przekonałem się, że białaczka to podstępna choroba, a walka, którą toczę, jest naprawdę zacięta i nierówna...
Leczę się już trzy lata, trzy bardzo trudne lata - niedawno obchodziłem "rocznicę" diagnozy... W tym czasie przeszedłem, poza chemioterapią, operację guza nadnercza, trepanację czaszki, ciężkie zapalenie płuc i COVID-19. Były chwile, w których naprawdę otarłem się o śmierć.

Obecnie jedynym ratunkiem jest przeszczep od osoby, którą jest jednym z powodów, dla których tak bardzo chcę żyć - mojego syna. Na całym świecie nie znaleziono dla mnie bliźniaka genetycznego. Pomimo nadziei na wyzdrowienie decyzja o poddaniu się temu przeszczepowi była dla mnie bardzo trudna. Jest to przeszczep wysokiego ryzyka, zgodność genów na poziomie tkankowym wynosi 50%. Jak już wspomniałem, dawcą ma być mój 19-letni syn, dla którego cały czas mojej choroby to trudne doświadczenie. Nie mogę się jednak poddać.
Szczegółowe badania przed przeszczepowe przyniosły kolejną złą wiadomość - dla zwiększenia szans przeszczepu potrzebuję leku, który nie jest refundowany i kosztuje ponad 60 tysięcy złotych. Do strachu o życie doszedł stres, skąd wziąć pieniądze na leczenie, na ratowanie tego życia...?
Obecna sytuacja przerosła mnie, a sam nie mam już siły i możliwości na kolejną walkę. Proszę Państwa o pomoc w uzyskaniu tej ostatniej szansy na życie i zdrowie.
Krzysiek