Krzysztof Wydra - main photo

Chcę pokonać raka i żyć! Błagam, pomóż mi...

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, leczenie wspomagające

Fundraiser organizer:
Krzysztof Wydra, 52 years old
KLUCZBORK, opolskie
Nowotwór złośliwy odbytnicy z naciekiem na pęcherz z wytworzeniem przetoki
Starts on: 22 November 2021
Ends on: 30 December 2024
PLN 21,973
Donated by 337 people

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, leczenie wspomagające

Fundraiser organizer:
Krzysztof Wydra, 52 years old
KLUCZBORK, opolskie
Nowotwór złośliwy odbytnicy z naciekiem na pęcherz z wytworzeniem przetoki
Starts on: 22 November 2021
Ends on: 30 December 2024

Fundraiser description

Życie czasami potrafi okazać się niezwykle brutalne. Zwłaszcza kiedy chce zabrać Ci to, co najcenniejsze, czyli bliskich... 

Wszystko zaczęło się w maju, rok temu. Ten czas, przez szalejącą pandemię Covid-19 dla nikogo nie był łaskawy. Niestety dla nas, los napisał wyjątkowo trudny scenariusz i uświadomiło, że życie człowieka jest bardzo kruche... 

W końcu po 3-miesięcznym "zdalnym" leczeniu zapalenia pęcherza i dróg moczowych, mąż wreszcie mógł przejść długo wyczekiwany zabieg kolonoskopii. Mieliśmy nadzieję, że wyniki badań pomogą Krzysztofowi określić przyczynę jego dolegliwości i raz na zawsze pozbyć się towarzyszącego bólu. 

Niestety, słowa lekarzy spowodowały, że straciliśmy grunt pod nogami – "Proszę Państwa jest bardzo źle". Okazało się, że światło jelita grubego zostało zatkane przez niezidentyfikowanego guza. Pobrano więc wycinek, przeprowadzono szczegółowe badania histopatologiczne i już kilka dni później, otrzymaliśmy telefon z prośbą o jak najszybsze stawienie się w szpitalu. 

Wyniki nie pozostawiały złudzeń  – nowotwór złośliwy odbytnicy z naciekiem na pęcherz. To był szok, załamanie – dla męża, dla mnie i dla całej naszej rodziny...

Mąż w bardzo krótkim czasie schudł. Ze względu na silny ból, nie był w stanie nawet samodzielnie siedzieć! Z każdym dniem tracił siły. Dla nas, najbliższych to straszliwy widok, ponieważ Krzysztof nigdy wcześniej tak poważnie nie chorował. Zawsze dbał o siebie, a zdrowie stawiał na pierwszym miejscu. 

Wiedzieliśmy, że w najbliższych dniach, mąż będzie musiał przejść operację usunięcia guza i wyłonienia stomii. Bardzo się baliśmy, mimo to nieustannie wierzyliśmy, że po operacji rak się wycofa, a Krzysztof będzie mógł wrócić do dawnego życia... I tak się stało – zabieg się udał, a Krzysztof powoli zaczął oswajać się ze stomią. Jednak, aby całkowicie pokonać wroga, musieliśmy rozpocząć leczenie wspomagające.

Pół roku po zakończonej chemioterapii dostaliśmy cudowną wiadomość – jelito jest czyste. Niestety, chwilę później – uderzenie obuchem – pojawiły się przerzuty na wątrobie i nieoperacyjne zmiany.... Koszmar zaczyna się od nowa. 

Tym razem jest jednak trudniej. Nowotwór jest silniejszy, organizm Krzysztofa słabszy, a koszty ogromne... Mój mąż potrzebuje leczenia, które już teraz z każdym dniem pochłania wszystkie nasze oszczędności. Nie pozostaje mi nic innego, jak prosić Was o pomoc.

To jedyna szansa, by Krzysztof żył... 

Elżbieta - żona 

* Na subkonto Krzysztofa trafiło 15 341,65 złotych - taka kwota została przekazana decyzją rodziny ŚP. Elżbiecie Marut, która nie zdążyła wykorzystać zebranych środków na leczenie. W momencie otrzymania kosztorysu, pasek zbiórki zostanie pomniejszony o wyżej wspomnianą kwotę. 

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Fiorki
    Fiorki
    Share
    PLN 300

    Wielu kolejnych rocznic!

  • Jarek
    Jarek
    Share
    PLN 100
  • Ania
    Ania
    Share
    PLN 100
  • Kamila N.
    Kamila N.
    Share
    PLN 50

    Trzymam kciuki🍀