Krzysztof Zawisza - main photo

Służył jako żołnierz, a dziś nie jest w stanie samodzielnie się poruszać❗️Pomóż ukochanemu tacie i mężowi!

Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie, środki higieniczne

Fundraiser organizer:
Krzysztof Zawisza, 39 years old
Zarębki
Zespół Guillaina-Barrego, bezwład czterokończynowy, obniżone napięcie mięśniowe
Starts on: 28 May 2026
Ends on: 28 August 2026
PLN 40(0.02%)
Still needed: PLN 265,918
DonateDonated by 2 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0984617
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0984617 Krzysztof

Recurring donation

Regular support provides Krzysztof a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie, środki higieniczne

Fundraiser organizer:
Krzysztof Zawisza, 39 years old
Zarębki
Zespół Guillaina-Barrego, bezwład czterokończynowy, obniżone napięcie mięśniowe
Starts on: 28 May 2026
Ends on: 28 August 2026

Fundraiser description

Kiedy myślę o tym, jak do niedawna wyglądało nasze życie, nie mogę uwierzyć, że zostało nam ono odebrane w ciągu zaledwie kilku chwil. Nasz koszmar zaczął się pod koniec kwietnia 2026 roku – od choroby, która miała być niegroźna. 

Mój mąż, Krzysiek, doznał infekcji górnych dróg oddechowych. Podano mu lekarstwa, które miały załagodzić przebieg choroby. Stało się zupełnie inaczej. Po kilku dniach choroby mężowi zaczęły mrowieć ręce i nogi, a osłabienie stale się pogłębiało. 

Krzysiek tracił siły z godziny na godzinę. W środku nocy pojechaliśmy na pogotowie. Mąż dostał kroplówki, które również nie pomogły. Na drugi dzień już w ogóle nie czuł nóg. Choć był świadomy, jego ciało odmawiało posłuszeństwa. Nie był w stanie w ogóle samodzielnie się poruszać. 

Wyniki badań zwaliły mnie z nóg. U mojego męża wykryto zespół Guillaina-Barrego. Krzysiek doznał czterokończynowego paraliżu oraz ostrej niewydolności oddechowej. Konieczne było założenie PEG-a. 

Jestem przerażona. Mój mąż, sprawny, zdrowy i pełny życia mężczyzna w ciągu zaledwie kilkunastu godzin stał się osobą niepełnosprawną, całkowicie zależną od innych. Od kilku tygodni nieustannie przebywa w szpitalu, a potworny ból towarzyszy mu cały czas. 

Już dziś wiem, że leczenie i rehabilitacja będzie bardzo długa i niezwykle kosztowna. Wierzę jednak, że powrót do zdrowia jest możliwy. Krzysiek ma w sobie ogromną wolę walki – prawie dwa lata temu pokonał inną poważną chorobę, nie poddał się i całkowicie wyzdrowiał. Wierzę, że i tym razem tak będzie. 

Krzysiek jest aktywnym zawodowo żołnierzem Wojska Polskiego. Nie raz bronił granicy naszego kraju i zawsze był chętny do pomocy innym. Dziś to on potrzebuje wsparcia. Szansa na odzyskanie sprawności istnieje, jednak to intensywna rehabilitacja jest kluczem do sukcesu. 

Tylko specjalistyczna opieka i regularne ćwiczenia są w stanie przywrócić mojemu mężowi zdrowie. Niestety, koszty pobytu w ośrodku są ogromne. To kwota, która jest dla naszej rodziny nieosiągalna. 

Dlatego dziś jako żona i mama naszych dzieci zwracam się z prośbą o wsparcie. Twój gest może ocalić mojego męża i ukochanego tatę dwóch nastoletnich bliźniaczek. Proszę, podaruj nam nadzieję na to, że Krzysiek wróci do domu. Że siły, które go opuściły, powrócą i będzie mógł znów wykonać samodzielnie choć jeden krok. Będę z całego serca wdzięczna za najdrobniejszy gest. 

Paulina, żona Krzyśka

Select a tag
Sort by