
Kubuś z bólu nie płakał - on z bólu umierał! Potrzebna dalsza pomoc, by go ratować!
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie w USA
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Nierefundowane leczenie w USA
Fundraiser result
Drodzy Darczyńcy,
Kto z Was nie spotkał się w życiu z dzieckiem niejadkiem, ten nie jest w stanie wyobrazić sobie, jak trudne może być rodzicielstwo.... Jeśli dodamy do tego chore, cierpiące dziecko, gdzie każdy mililitr pokarmu powoduje ogromny ból nierozumiejącego dziecka i niemoc rodzica, wychodzi koszmar.
Nasze życie przez ponad 3 lata było właśnie koszmarem. Pomijając pobyty w szpitalach, pomijając to, że od rana do nocy karmiłam po mililitrze Kubę strzykawką, pomijając to, że nasz starszy syn przez półtora roku mnie nie widział, najgorszym koszmarem były ataki bólu. Ból przychodził nagle, bez żadnej towarzyszącej mu wcześniej aury. Pojawiał się i zabierał nam dziecko na 5 dni. 5 dni bezradnego patrzenia na cierpienie, na zwinięte w rogalik ciałko, które walczy o oddech....
Tak było... I, mamy nadzieję, że skończyło się na zawsze...
Dzięki Wam nasze dziecko nie cierpi!
Kuba nigdy nie będzie samodzielny, bo zespół Bainbridge - Ropers, z którym się urodził, ogranicza go na wielu płaszczyznach, ale jest szczęśliwy, radosny. Nigdy bym nie przypuszczała, że będzie kradł jedzenie z talerzy, a na słowo jedzenie samodzielnie siadał przy stole...
Drodzy Darczyńcy, dziękujemy Wam za nowe życie naszego dziecka i całej naszej rodziny.
Niech dobro do Was powróci ze zdwojoną mocą.
Klaudia i Andrzej Jeżewscy


