
Choroba wywołuje potworne ataki! Prosimy o pomoc dla naszego synka!
Fundraiser goal: Podanie immunoglobulin, pobyt, dieta, wlewki dojelitowe
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- hanolothas been supporting for 6 months
Fundraiser goal: Podanie immunoglobulin, pobyt, dieta, wlewki dojelitowe
Fundraiser description
Nigdy nie pomyślelibyśmy, że historia naszego synka będzie tak dramatyczna. Kiedy Lee miał 3,5 roku, stwierdzono u niego autyzm. Diagnoza była dla nas bardzo trudna, ale po jakimś czasie okazało się, że to nie koniec złych wiadomości...
W czerwcu w 2024 roku wykonaliśmy bardzo kosztowne, prywatne badania z polecenia lekarza. W październiku 2024 roku pojechaliśmy do kliniki św. Łukasza w Gdańsku z wynikami. Baliśmy się, bo nie wiedzieliśmy, jak poważna jest sytuacja...
Kiedy lekarz zobaczył syna i jego wyniki, stwierdził, że Lee choruje na bardzo rzadką chorobę, zespół PANDAS, czyli autoimmunologiczne zapalenie mózgu... Byliśmy w szoku! Gdy po 11 latach poszukiwań w końcu otrzymaliśmy odpowiedź, okazała się jedną z najgorszych możliwych...
Choroba przyczynia się do tego, że u synka występują bardzo silne napady agresji i autoagresji. Lee uderza wtedy w ścianę, drzwi, rzuca przedmiotami i dlatego musi być pod stałą opieką, bo inaczej mógłby zrobić sobie albo komuś wielką krzywdę. Pęka nam serce, gdy widzimy, jak syn nie radzi sobie z emocjami. Wiemy, że odpowiada za to jego choroba, ale czasami jest nam bardzo trudno poradzić sobie z tym psychicznie.
Z całego serca dziękujemy za wsparcie, jakie okazaliście nam w poprzedniej zbiórce. Dzięki Wam uzbieraliśmy na 3 wlewy! Niestety to nie koniec walki. Po konsultacji w Gdańsku lekarz powiedział, że to dopiero początek leczenia. Pierwszy wlew będzie miał miejsce 6 lipca, a kolejne w sierpniu i we wrześniu.

Dopiero potem będziemy wiedzieć, czy leczenie przynosi efekty. Przed nami trudny i pełen stresu czas. Niestety oprócz wlewów bardzo dużo kosztują specjalistyczne badania, dojazdy do Gdańska, posiłki i noclegi...
Nie jesteśmy w stanie wszystkiego opłacić, ale nie możemy się poddać! Chcemy zawalczyć o naszego synka i będziemy bardzo wdzięczni, jeżeli nam w tym pomożecie. Każda wpłata i każde udostępnienie to dla Lee szansa na lepszą przyszłość!
Rodzice
