
Leczenie immunoglobulinami to dla naszego synka ogromna szansa! Prosimy o pomoc!
Cel zbiórki: Podanie immunoglobulin, pobyt, dieta, wlewki dojelitowe
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- hanolotwspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Podanie immunoglobulin, pobyt, dieta, wlewki dojelitowe
Aktualizacje
Nasza codzienność to koszmar. Syn pilnie potrzebuje leku. Błagamy o pomoc❗️
Choć bardzo chciałabym przekazać dobre wieści, nasza rzeczywistość rysuje się raczej w ciemnych barwach. Od momentu założenia zbiórki sytuacja z miesiąca na miesiąc się pogarsza.
Lee miał zapalenie mózgu w stopniu umiarkowanym. Z badań, które zrobiliśmy tej jesieni, wynika, że stan jest już ciężki.
Nasz syn ma poważne problemy ze snem. Budzi się często w nocy z krzykiem. Boi się spać sam. Uspakaja się tylko wtedy, kiedy tata albo ja położymy się z nim.
Jest hiperaktywny. Ma ogromną siłę. Dźwiga naprawdę ciężkie przedmioty. Potrafi też nimi rzucać. Meble w swoim pokoju rozkręcił śrubokrętem, a częściowo uszkodził. Nie, to nie wynik tego, że pozwalamy mu na takie zachowania. To pogłębiający się stan zapalny mózgu.
Wraz z tym, jak niszczeje dom, tracimy nasze dziecko. Walczymy o podstawy: o sen, o spokojne jedzenie, o spokojne rodzicielstwo i życie… Wiemy, że tak należy. Ale na jak długo starczy nam siły? Nie wiemy. Dlatego błagamy o pomoc.
Strach o to, czy zdążymy pomóc naszemu dziecku na czas, towarzyszy nam każdego dnia. Czujemy ogromne zmęczenie i wyczerpanie intensywną opieką nad synem – zarówno w dzień, kiedy syn jest na terapii, jak i w nocy, kiedy krzyczy, ponieważ boli go głowa lub brzuch.
Płaczemy z bezsilności, bo wiemy, że sami nie damy rady. Modlimy się, żeby ten koszmar się skończył. Pragniemy tylko, aby syn normalnie spał, aby przestał odczuwać trawiący go ból.
Rodzice
Opis zbiórki
Nigdy nie pomyślelibyśmy, że historia naszego synka rozwinie się w ten sposób. Kiedy Lee miał 3,5 roku, zdiagnozowano u niego autyzm. Diagnoza była dla nas bardzo trudna, ale po jakimś czasie okazało się, że to nie koniec złych wiadomości...
W czerwcu w 2024 roku wykonaliśmy bardzo kosztowne, prywatne badania z polecenia lekarza. W październiku 2024 roku pojechaliśmy do kliniki św. Łukasza w Gdańsku z wynikami. Baliśmy się, bo nie wiedzieliśmy, jak poważna jest sytuacja...
Kiedy lekarz zobaczył syna i jego wyniki, stwierdził, że Lee choruje na bardzo rzadką chorobę, zespół PANDAS, czyli autoimmunologiczne zapalenie mózgu... Byliśmy w szoku! Gdy po 11 latach poszukiwań w końcu otrzymaliśmy odpowiedź, okazała się jedną z najgorszych możliwych...
Choroba przyczynia się do tego, że u synka występują bardzo silne napady agresji i autoagresji. Pęka nam serce, gdy widzimy, jak Lee nie radzi sobie z emocjami. Wiemy, że odpowiada za to jego choroba, ale czasami jest nam bardzo trudno...
Chcemy zrobić wszystko, żeby pomóc synkowi, ale potrzebujemy pomocy. Musimy wykonać 3 wstępne wlewy z immunoglobuliny. Potem będziemy wiedzieli, jak zareaguje organizm synka i czy będzie trzeba wykonać więcej wlewów.

Niestety, koszt jednego wlewu został wyceniony na ponad 43 tysiące złotych... Do tego dochodzą specjalistyczne badania, koszty dojazdu do Gdańska, posiłki, nocleg...
Nie jesteśmy w stanie wszystkiego opłacić, ale nie możemy się poddać! Musimy zawalczyć o lepszą przyszłość naszego dziecka. Jeżeli zechcecie nam w tym pomóc, słowa nie opiszą naszej wdzięczności...
Rodzice
- Wpłata anonimowaX zł
Ufajcie Jezusowi Chrystusowi 🙏
- Wpłata anonimowa25 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę LICYTACJE DLA LEE :)
- Trzymaj się Chłopaku1000 zł
- Damian50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę LICYTACJE DLA LEE :)
- Joanna Kacprzyk120 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę LICYTACJE DLA LEE :)
- Damian160 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę LICYTACJE DLA LEE :)