

❗️Przy narodzinach prawie umarła, wciąż boryka się ze skutkami dramatycznej walki... Pomóż Lence!
Fundraiser goal: Rehabilitacja, wózek i turnusy rehabilitacyjne, sprzęt rehabilitacyjny
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Rehabilitacja, wózek i turnusy rehabilitacyjne, sprzęt rehabilitacyjny
Fundraiser description
Lenka w czerwcu skończyła 3 latka, a jest na poziomie 6-miesięcznego dziecka! Córeczka urodziła się owinięta pępowiną, co ciężką zamartwicę i niedotlenienie... Lenka ma padaczkę, Dziecięce Porażenie Mózgowe, problemy z sercem, małogłowie... Każdy nasz dzień to dramatyczna walka. Muszę prosić o pomoc, aby dzieciństwo Leny nie było wypełnione tylko bólem!

W najgorszych wizjach nie spodziewałam się, że dzień porodu mojej córeczki, zamiast być najpiękniejszą datą w moim życiu, stanie się dniem, który wspominam ze łzami w oczach... Od pierwszych sekund na świecie Lena toczyła pojedynek ze śmiercią - walczyła o każdy oddech, bo pępowina, zamiast zapewniać bezpieczeństwo, utrudniała złapanie tchu... Szyja Lenki była nią owinięta 4 razy! Pamiętam ten strach, stres, niepewność… Te emocje były dla mnie dramatyczną mieszanką… Tego nie da się do niczego porównać!
Córeczka nie mogła oddychać... Okazało się, że ma encefalopatię niedotlenieniowo-niedokrwienną. Później lekarze wcale nie mieli dla nas lepszych informacji. U Lenki stwierdzono kolejne wady i choroby, a ich lista wciąż zdawała się wydłużać. Wykryto małogłowie, a w sercu wady - 2 ubytki międzyprzedsionkowe i niezamknięty przewód tętniczy Botalla... Później okazało się, że Lena cierpi też na padaczkę i Mózgowe Porażenie Dziecięce. Nigdy nie będzie zdrowym dzieckiem...

Lenka jest karmiona pozajelitowo. Potrzebuje wsparcia, by rozwijać się ruchowo, ale też umysłowo, by mówić... Nigdy nie przypuszczałam, że Lenka już nigdy nie będzie mogła doświadczać beztroski, a nasz kalendarz będzie dosłownie pękał od zaplanowanych wizyt lekarskich, zajęć z rehabilitantami i turnusów rehabilitacyjnych. Każda z tych cegiełek składa się na ratowanie przyszłości mojej córeczki, a także eliminowanie bólu, który w przypadku Lenki niekiedy uderza z ogromną siłą.
Trwamy w tym razem. Chciałabym ją uchronić, znaleźć bezpieczne schronienie z dala od tego wszystkiego. Chciałabym móc powiedzieć z pełnym przekonaniem, że wszystko będzie dobrze. Niestety, to zdanie nie przejdzie mi przez gardło, bo w oczach w sekundę pojawią się łzy…

Czasem zadaję sobie pytanie: dlaczego los tak dotkliwie doświadczył moją córeczkę, dlaczego skazano ją na taką traumę. Na to i wiele innych kwestii nie potrafię znaleźć logicznego wyjaśnienia. Wiem jedno: zamiast rozdrapywać rany, muszę skupić się na tym, co teraz najważniejsze: szukaniu pomocy dla mojej córeczki.
Lenka jest dzieckiem, która potrzebuje intensywnej rehabilitacji, aby zbliżyła się poziomem funkcjonowania do innych dzieci... Jest na poziomie 6-miesięcznego dziecka, a ma ponad 3 latka. Codziennie jestem dla Lenki wsparciem, ale to za mało... Córeczce może pomóc tylko rehabilitacja. Kosztuje ogromne pieniądze, których po prostu nie mam.
To porażające, bo mimo ogromnych starań nie mogę dać mojej córeczce tego, czego potrzebuje najbardziej. Proszę, pomóż mi! Wiele razy dobre serca obcych ludzi przywracały mi nadzieję na to, że jeszcze będzie dobrze… Pozostaje mi wiara, że otworzą się na nas po raz kolejny...