
Leon walczy z ostrą białaczką❗️ Pomóż mu pokonać tę chorobę na dobre!
Fundraiser goal: Leczenie, terapia, leki, rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, terapia, leki, rehabilitacja
Fundraiser description
29 lutego 2024 r. Leon źle się poczuł. Od razu dostaliśmy skierowanie do szpitala, a 1 marca dostaliśmy pierwszą diagnozę. Tamtego dnia życie całej naszej rodziny zmieniło się o 180°.
Leon zachorował na białaczkę. Początkowo przekazano nam, że to białaczka szpikowa, lecz powtórzone wyniki przyniosły inną diagnozę – ostra białaczka limfoblastyczna z hipereozynofilią. Odmiana tak rzadka, że diagnozuje się ją raz na pięć lat.
Mijają właśnie dwa lata, od kiedy podjęliśmy walkę. Był to niezwykle trudny czas dla całej naszej rodziny. A to wciąż nie jest koniec. Ze względu na specyfikę tej choroby trudno jednoznacznie stwierdzić, czy się wycofała. Do tego musi minąć pięć lat bez żadnych incydentów, by można było powiedzieć, że Leoś wyzdrowiał.

Dwa lata ciężkiej chemioterapii bardzo odbiły się na zdrowiu Leona. Najpierw dziesięć miesięcy hospitalizacji, następnie leczenie w domu, lecz z kontrolami w szpitalu co 2–3 tygodnie. Osłabiony jest zarówno jego organizm, jak i psychika.
Leoś nie chodził do zerówki. Podczas hospitalizacji był odcięty od koleżanek i kolegów, starszej siostry, a także swojej bliźniaczki, Amelii. Poskutkowało to trudnościami z adaptacją w nowym środowisku. Leon ma też zaległości, jeśli chodzi o naukę, a to nakłada na niego presję.

Robimy wszystko, by wspierać go również niefarmakologicznie. Jest pod opieką poradni psychologiczno-pedagogicznej. To wciąż mały chłopiec, który przeszedł już tak wiele. Nie da się nawet opisać grozy, którą czuliśmy, gdy dochodziło do stanów, w których jego życie było zagrożone. Leon rozumie, że jest chory, zaakceptował to, że musiał spędzić wiele czasu w szpitalu, ale nie rozumie, co tak naprawdę może się stać.
Na ten moment chemioterapia została przerwana. Przez trzy miesiące Leoś pozostaje pod obserwacją lekarzy. Zostanie wykonana kontrolna biopsja i bilans. Liczymy na to, że w szpiku nie będzie żadnych komórek blastycznych, bo to będzie oznaczało wznowę nowotworu. Wtedy jedynym ratunkiem będzie przeszczep.
Leon to aktywny, ruchliwy chłopiec. Najchętniej nie zsiadałby z roweru. Uwielbia sport, lecz ze względu na osłabienie po chemii jest wykluczony z wielu dyscyplin jak rolki czy piłka nożna. Śledzi za to pilnie wyścigi Formuły 1. Lubi też, gdy czyta mu się książki.

Chcemy pielęgnować tylko takie wspomnienia – Leosia, który się śmieje, pędzi na rowerze z wiatrem we włosach albo wtula się w nas, zasłuchany w opowieść. Nie chcemy pamiętać o szpitalnych oddziałach, o jego strachu i bólu. Chcemy, żeby był już zdrowy. Na razie białaczka jest w remisji.
Potrzebujemy środków na dalsze leczenie, rehabilitację, leki i terapie. Chcemy ostatecznie pokonać tego potwora, który skradł naszemu chłopcu tyle miesięcy życia. Chcemy, żeby Leon znów był radosnym, pełnym życia dzieckiem. Chcemy, żeby bliźnięta i ich starsza siostra byli już razem. Prosimy – pomóżcie!
Bliscy Leosia