Marcin Dworak - main photo

Jego serce nagle się zatrzymało❗️Marcin wciąż walczy o powrót do rodziny❗️

Fundraiser goal: Długotrwały pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Marcin Dworak, 45 years old
Kraków, małopolskie
Stan po nagłym zatrzymaniu krążenia - migotanie komór, encefalopatia niedotlenieniowo-niedokrwienna, ostra niewydolność oddechowa, nadciśnienie tętnicze,
Starts on: 6 July 2026
Ends on: 6 October 2026
PLN 7,875(3.6%)
Still needed: PLN 210,870
DonateDonated by 119 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0972422
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0972422 Marcin

Recurring donation

6 monthly supporters
Regular support provides Marcin a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Werka 78 Huta i Wisła
    Werka 78 Huta i Wisłahas been supporting for 3 months
  • Krzysiek. Kolega z pracy, Kolega po szalu
    Krzysiek. Kolega z pracy, Kolega po szaluhas been supporting for 3 months
  • Pavloo MPO
    Pavloo MPOhas been supporting for 2 months

Fundraiser goal: Długotrwały pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Fundraiser organizer:
Marcin Dworak, 45 years old
Kraków, małopolskie
Stan po nagłym zatrzymaniu krążenia - migotanie komór, encefalopatia niedotlenieniowo-niedokrwienna, ostra niewydolność oddechowa, nadciśnienie tętnicze,
Starts on: 6 July 2026
Ends on: 6 October 2026

Fundraiser description

28 kwietnia 2026 roku mój narzeczony Marcin wyszedł do pracy. Niestety, do domu już tego dnia nie wrócił. Niespodziewanie i z nieznanego nam powodu doszło do zatrzymania akcji serca. 

Marcin był motorniczym, uwielbiał swoją pracę. Służył ludziom i był bardzo dobrym pracownikiem. Tego dnia nagle stracił przytomność i, co gorsza, upadł na twarz, wskutek czego doszło do urazu twarzoczaszki. Pomocy udzielili mu przechodnie, dzwoniąc pod numer alarmowy.

Gdy zadzwoniła do mnie jego koleżanka z pracy i powiedziała, co się stało, nogi się pode mną ugięły. Nie mogłam ani zrozumieć, ani uwierzyć w to, co słyszałam. Bo przecież Marcin wyszedł do pracy tego dnia tak jak zawsze. Miał wrócić za kilka godzin…

Współpracownicy zaczęli resuscytację w oczekiwaniu na pogotowie. Walka o życie Marcina trwała ok. 45 długich, bolesnych minut. Ostatecznie zostało przywrócone krążenie, ale mózg pozostał niedotleniony. 

Marcin Dworak

Do tej pory planowaliśmy inne rzeczy – ślub, wakacje, remont… A teraz planujemy jak zapewnić Marcinowi choć cień szansy na to, by odzyskał świadomość i wrócił do nas. Do mnie, do naszego 6-letniego Radzia, który bardzo tęskni za tatą, bo bardzo chce znów pojeździć z nim na rowerze.

Stan Marcina dalej jest ciężki po niedotlenieniu mózgu. Przez dwa miesiące przebywał w szpitalu, potem też w ZOL-u, gdzie rozpoczęliśmy rehabilitację. To ona jest kluczowa w powrocie Marcina do zdrowia, dlatego kontynuować będziemy w specjalistycznym ośrodku.

Marcin dostał 9 punktów w skali Glasgow. To oznacza stan umiarkowanych zaburzeń świadomości – Marcin reaguje na głos bliskich, zwłaszcza mój i Radzia, reaguje na obecność i ból. Ale nie jest to jeszcze poziom, w którym moglibyśmy powiedzieć z pewnością, że do nas wrócił.

Mózg jest uszkodzony, ale jest w stanie się regenerować, więc jest nadzieja, ta opinia lekarzy pozostaje niezmienna. Pierwsze dwa miesiące specjalistycznej rehabilitacji mają przynieść nam odpowiedź, jak bardzo uszkodzony jest mózg i jakie są rokowania.

Marcin Dworak

Musimy zatem dalej czekać. I planować. 

Bez Waszej pomocy nie bylibyśmy w tym miejscu. Ogromna pomoc nie tylko pomogła nam opłacać leczenia, ale dała równie wielką nadzieję i motywację do działania. Dziękujemy za każdy gest wsparcia!

Niestety musimy prosić o dalszą pomoc, ponieważ miejsce w specjalistycznym ośrodku to w skali roki kilkaset tysięcy złotych! Mamy zabezpieczone środki na początek, ale pozostaje pytanie – co potem? Nawet z pomocą najbliższych nie damy rady.

Dziś już wiem, że kiedy każdego dnia trzymam go za rękę i mówię do niego, Marcin mnie rozpoznaje. Wierzę, że nadejdzie ten dzień, kiedy nie tylko spojrzy, ale uśmiechnie się i mi odpowie. Ta wizja trzyma mnie przy zmysłach, ale wiem, że realne koszty to też bardzo realna przeszkoda. Dlatego proszę, pomóżcie nam w walce o zdrowie Marcina.

Anna i Radzio

Select a tag
Sort by
  • Smutny Beduin
    Smutny Beduin
    Share
    PLN 60.10
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 50

    życze powrotu do zdrowia. Bóg jest z Wami!

  • Werka 78 Huta i Wisła
    Werka 78 Huta i Wisła
    Share
    PLN X
    Recurring donation
  • Mateusz
    Mateusz
    Share
    PLN 90

    90

  • Krzysiek. Kolega z pracy, Kolega po szalu
    Krzysiek. Kolega z pracy, Kolega po szalu
    Share
    PLN 100
    Recurring donation
  • Oliwia
    Oliwia
    Share
    PLN 200