
Marek Rukszto, 44 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Marek mierzy się z licznymi diagnozami... Nie przechodź obojętnie, pomóż!
Nazywam się Marek. Jeszcze niedawno byłem mężczyzną wysportowanym, pełnym energii i pasji, uprawiałem różne sporty: siatkówkę, kulturystykę i morsowanie. Jednak 20 stycznia 2025 roku wszystko się zmieniło – przeszedłem ostry zawał serca i zostałem skierowany na badanie koronarografii. W trakcie badania doznałem udaru i od 22 stycznia zacząłem walczyć o każdy dzień.
Lekarze nie dawali mi szans na przeżycie! W najlepszym przypadku miałem leżeć podpięty do aparatury. Uszkodzenia mózgu, nerwów, serca, zator płucny nie dawały nadziei. Spędziłem na OIOMie ponad miesiąc. Była lekka poprawa, więc przeniesiono mnie na oddział rehabilitacji. Niestety, mój organizm był za słaby na rehabilitacje, chociaż dzięki pracy specjalistów zaczynałem już wydawać dźwięki, trochę widzieć, uśmiechać się i poruszać. Ale potrzebowałem czasu. 10 kwietnia zostałem zakwalifikowany do Kliniki Budzik w Olsztynie. I tam nastąpił przełom. Postawiłem pierwsze kroki, komunikowałem się i wróciła mi pełna świadomość. We wrześniu wróciłem do domu. Poruszam się na wózku, ale z porażoną prawą stroną ciała niewiele mogę zrobić.
Przede mną jeszcze długa i kosztowna droga do odzyskania pełnej sprawności fizycznej i psychicznej. Proszę, pomóżcie mi tę drogę pokonać. Z wdzięcznością...
Marek