
"To moja ostatnia szansa..." – pomóż Mateuszowi pokonać nowotwór❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy
Fundraiser description
Cześć jestem Mateusz i mam 35 lat. Od 5 lat walczę z nowotworem złośliwym. Przed Świętami usłyszałem, że w Polsce nie ma dla mnie nadziei, że nie da się mnie wyleczyć. Ja jednak postanowiłem walczyć i szukać ratunku za granicą. Proszę Cię o wsparcie!
Na początku nic nie wskazywało, że choruje na nowotwór i to tak poważny… Kilka lat temu coś wyrosło mi na nodze – lekarze stwierdzili, że to zwykły kaszak. Zmiana jednak rosła, więc przed planowaną operacją zostałem skierowany na dalsze badania.
Niestety przyniosły one tragiczną informację: to Liposarcoma – mięsak tkanek miękkich i guzów kości. Nowotwór złośliwy… Trudno było w to wszystko uwierzyć, załamałem się, ale na szczęście dostałem ogromne wsparcie od moich najbliższych.
24 kwietnia 2020 przeszedłem operację wycięcia guza. Później rozpoczęła się radioterapia i chemioterapia. Po leczeniu wydawało się, że wszystko jest w porządku. Niestety po 1,5 roku nowotwór powrócił… Wznowa w okolicach kręgosłupa…

Ponownie poddałem się naświetlaniom i chemii. Liczyłem, że tym razem uda się powstrzymać chorobę. Ona jednak nie chce dać za wygraną. Przed ostatnimi Świętami uderzyła ponownie. Pojawiły się kolejne przerzuty, tym razem do mostka i płuc. Usłyszałem: “my już pana nie wyleczymy”.
To straszny cios... Czasami czuję, że to już moje ostatnie dni. Wiem jednak, że mam dla kogo żyć, że jestem jeszcze młody, dlatego zdecydowałem, że będę walczył z całych sił!
W USA znalazłem terapię, która pomaga osobom z moją diagnozą. Koszt takiego leczenia to jednak kilkadziesiąt tysięcy złotych za jeden wyjazd. Nie mam takich pieniędzy. Jestem niezdolny do pracy ze względu na stan zdrowia. A renta, która mi przysługuje, jest bardzo niska. A mam też mnóstwo innych wydatków: leki, witaminy, specjalna dieta, dojazdy na leczenie.
Kiedyś często pomagałem potrzebującym i wtedy nie sądziłem, że sam znajdę się w takiej sytuacji. Długo zwlekałem, żeby zwrócić się o pomoc, ale teraz nie mam wyjścia. To moja ostatnia szansa, od tego zależy moje życie. Z góry dziękuję za każdy wpłacony grosz!
Mateusz