
"To moja ostatnia szansa..." – pomóż Mateuszowi pokonać nowotwór❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy
Aktualizacje
Mateusz w szpitalu... Prosimy, nie zostawiajcie nas samych w tej trudnej walce!
Kochani, Mati dzięki Waszej pomocy jest po drugim cyklu terapii w Niemczech. Niestety choroba nie daje za wygraną....
Obniżyła się morfologia, hemoglobina, płytki krwi. Aktualnie mój mąż przebywa w szpitalu. Konieczne było przetaczanie krwi… Jest też podawany tlen ze względu na duszności...

Dziękujemy Wam za wsparcie i prosimy o modlitwę. Mimo bólu na twarzy Matiego jest uśmiech. Kocham go nad życie. Zrobiłabym wszystko, co w mojej mocy, nawet ponad swoje siły. Lekarze robią, co mogą. Wszystko w rękach Boga…
2 czerwca mamy się udać na kolejną terapię do kliniki w Niemczech. Mamy wielką nadzieję, że do tego czasu wyniki się poprawią. Prosimy o dalsze wsparcie zbiórki, aby Mati mógł walczyć!
Aleksandra Siudyło

Gdy otwieraliśmy zbiórkę, nigdy byśmy się nie spodziewali, że tyle osób zechce wesprzeć Mateusza. Jesteśmy niesamowicie wdzięczni. Niestety jesteśmy zmuszeni zwiększyć kwotę zbiórki, koszty są ogromne, a nie chcemy za chwilę być zmuszeni otwierać kolejnej.
Dramatyczne wieści od Mateusza...
Stan Matiego drastycznie się pogorszył. Z dnia na dzień dostał paraliżu od pasa w dół... Od 2 tygodni leży w łóżku rehabilitacyjnym, który zamówiłam do domu...

Dzisiaj pierwszy raz wsiadł na wózek. Mógł w końcu opuścić cztery ściany pokoju. 2 maja ma zacząć się druga terapia w Niemczech. Jednak nie mamy jak za nią zapłacić! Do tego koszt podnosi transport karetką.
Proszę, pomóżcie! Udostępniajcie zbiórkę. Mój mąż jest wspaniałym człowiekiem – zasługuje na wszystko, co dobre! Stanę na głowie, żeby stał się cud!
Aleksandra Siudyło
Koszty leczenia wzrosły, a stan Mateusza pogarsza się... Pomocy!
Chcielibyśmy podzielić się z Wami ważnymi informacjami dotyczącymi leczenia Mateusza. Niestety, jego stan zdrowia pogorszył się, co zmusiło nas do rozpoczęcia drugiej terapii wcześniej, niż pierwotnie planowaliśmy...

Potrzebujemy kilkadziesiąt tysięcy złotych, a środki na zbiórce topnieją z dnia na dzień... Bardzo liczymy na Waszą pomoc i wsparcie, aby kontynuować leczenie i dać Mateuszowi szansę na powrót do zdrowia.
Dziękujemy za każde wsparcie, które pozwala nam zmagać się z tym okrutnym nowotworem. Bardzo prosimy o wpłaty, udostępnienia, nagłośnienie zbiórki. Z góry dziękujemy!
Aleksandra Siudyło, żona Mateusza

Opis zbiórki
Cześć jestem Mateusz i mam 35 lat. Od 5 lat walczę z nowotworem złośliwym. Przed Świętami usłyszałem, że w Polsce nie ma dla mnie nadziei, że nie da się mnie wyleczyć. Ja jednak postanowiłem walczyć i szukać ratunku za granicą. Proszę Cię o wsparcie!
Na początku nic nie wskazywało, że choruje na nowotwór i to tak poważny… Kilka lat temu coś wyrosło mi na nodze – lekarze stwierdzili, że to zwykły kaszak. Zmiana jednak rosła, więc przed planowaną operacją zostałem skierowany na dalsze badania.
Niestety przyniosły one tragiczną informację: to Liposarcoma – mięsak tkanek miękkich i guzów kości. Nowotwór złośliwy… Trudno było w to wszystko uwierzyć, załamałem się, ale na szczęście dostałem ogromne wsparcie od moich najbliższych.
24 kwietnia 2020 przeszedłem operację wycięcia guza. Później rozpoczęła się radioterapia i chemioterapia. Po leczeniu wydawało się, że wszystko jest w porządku. Niestety po 1,5 roku nowotwór powrócił… Wznowa w okolicach kręgosłupa…

Ponownie poddałem się naświetlaniom i chemii. Liczyłem, że tym razem uda się powstrzymać chorobę. Ona jednak nie chce dać za wygraną. Przed ostatnimi Świętami uderzyła ponownie. Pojawiły się kolejne przerzuty, tym razem do mostka i płuc. Usłyszałem: “my już pana nie wyleczymy”.
To straszny cios... Czasami czuję, że to już moje ostatnie dni. Wiem jednak, że mam dla kogo żyć, że jestem jeszcze młody, dlatego zdecydowałem, że będę walczył z całych sił!
W USA znalazłem terapię, która pomaga osobom z moją diagnozą. Koszt takiego leczenia to jednak kilkadziesiąt tysięcy złotych za jeden wyjazd. Nie mam takich pieniędzy. Jestem niezdolny do pracy ze względu na stan zdrowia. A renta, która mi przysługuje, jest bardzo niska. A mam też mnóstwo innych wydatków: leki, witaminy, specjalna dieta, dojazdy na leczenie.
Kiedyś często pomagałem potrzebującym i wtedy nie sądziłem, że sam znajdę się w takiej sytuacji. Długo zwlekałem, żeby zwrócić się o pomoc, ale teraz nie mam wyjścia. To moja ostatnia szansa, od tego zależy moje życie. Z góry dziękuję za każdy wpłacony grosz!
Mateusz
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł