Fundraiser finished
Mateusz Słowikowski - main photo

Operacja to nasza jedyna szansa. Pomóż nam uratować serce Mateusza!

Fundraiser goal: Operacja serca w Boston Children's Hospital w USA

Fundraiser started by:
Mateusz Słowikowski, 20 years old
Krążkowy, wielkopolskie
Wrodzona wada serca
Starts on: 4 March 2021
Ends on: 31 March 2022
PLN 1,126,160(103.61%)
Donated by 12138 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0120253 Mateusz

Fundraiser goal: Operacja serca w Boston Children's Hospital w USA

Fundraiser started by:
Mateusz Słowikowski, 20 years old
Krążkowy, wielkopolskie
Wrodzona wada serca
Starts on: 4 March 2021
Ends on: 31 March 2022

Fundraiser result

Nasz Mateusz przeszedł operację w Boston Children’s Hospital w USA. Tamtejsi kardiochirurdzy sprawili, że stał się cud. Jako jedyni na świecie byli w stanie naprawić serce naszego Syna. Uratowali mu życie. Ale teraz znów musimy prosić o pomoc, bo Mateusz musi w przyszłym roku udać się ponownie do Bostonu na kontrolę. Czeka go szereg badań: cewnikowanie, ablacja być może rezonans lub tomograf i wiele innych badań. Pobyt w przyszłym roku zalecił kardiochirurg operujący Mateusza. Profesor Pedro del Nido to jeden z najwybitniejszych kardiochirurgów na świecie. 

Mateusz Słowikowski

Fundraiser description

Krytyczna, skomplikowana wada serca. Życie w ciągłym strachu. Każdego dnia poranek niesie ulgę, bo serce wytrzymało kolejną dobę, ale jak długo można tak żyć?! Jak długo można liczyć na to, że będzie biło mimo choroby? Nie chcę i nie mogę się nad tym zastanawiać. Chwila zawahania może doprowadzić do tego, że na ratunek będzie za późno…

Mama Mateusza: Chwilę po tym jak przyszedł na świat usłyszałam, że szanse są niewielkie. Chore serce mogło nie poradzić sobie w pierwszych dobach życia, a do jego ratowania wezwano sztab specjalistów. To wtedy poznałam czym jest prawdziwy strach, lęk, przerażenie… 

Minęło właściwie kilkanaście lat, a strach wciąż nie zniknął. Wiele razy na swojej drodze słyszeliśmy, że to połączenie wad brzmi jak wyrok. A jednak wciąż szukaliśmy pomocy - już nie tylko w kraju, ale także za granicą. W Polsce przeprowadzono 2 operacje - niestety żadna z nich nie zwiększyła szans Mateusza na pokonanie choroby. To było działanie doraźne - konieczne ratowanie życia. Niestety, od operacji minęły lata, a my wciąż nie znaleźliśmy przyczyny wad. Mieliśmy szczęście, bo ostatnia operacja zabezpieczyła sprawność Mateusza na dłuższy czas, ale sytuacja pogarsza się z dnia na dzień. To powoduje, że oczekiwanie na kolejne decyzje i zalecenia wiąże się dla nas ze zbyt dużym ryzykiem. Postanowiliśmy po raz kolejny szukać pomocy u specjalistów z USA. 

Mateusz: Wiesz jak to jest? Każdy dzień powinieneś traktować jak ogromny dar, a jednak jesteś wściekły, bo z życia nie możesz korzystać w pełni. Stoisz gdzieś obok i zastanawiasz się, kiedy wybuchnie bomba z opóźnionym zapłonem, którą w sobie nosisz… 

Czasem mam wrażenie, że wszystko jest podporządkowane chorobie. Wyznaczone godziny podawania leków, realizacja zaleceń, badania, kolejne kontrole. Żyję w więzieniu choroby, a każde uderzenie mojego serca może być ostatnim. Mogę zniknąć z tego świata, zanim na dobre go poznam. To przerażające. 

Mateusz Słowikowski

Mama Mateusza: W tym stanie serce może nie wytrzymać nawet najprostszego zabiegu. Cewnikowanie to zbyt duże obciążenie, dlatego wszystkie badania muszą być przeprowadzone bez dodatkowej ingerencji. Niepewność jest dla nas niesamowicie trudna, ale w tunelu znalazła się iskierka nadziei - lekarze z Bostonu zapoznali się z dokumentacją choroby Mateusza i zgodzili się nam pomóc. Ta wiadomość była dla nas jak spełnienie największego marzenia. Niestety, koszty jego realizacji tego celu są ogromne.

Cena zabiegu zwala z nóg - na ratowanie życia potrzebujemy ponad milion złotych! Na kosztorys czekaliśmy bardzo długo, a teraz pozostaje nam tylko jedno - wołanie o pomoc! 

Musimy postawić wszystko na jedną kartę. Czas ma ogromne znaczenie. Musimy zrobić wszystko, by ratować serce Mateusza! 

Mateusz: Chciałbym tylko znaleźć wyjście z tej pułapki. Zobaczyć, czy czeka na mnie coś jeszcze prócz strachu i wizji ostateczności. Chcę spełnić marzenia, ale muszę zacząć od pierwszego - tego o życiu. Nie wiem, jakie mam szanse, ale nawet jeśli to tylko kilka procent - czy mam inne wyjście? 

Mama Mateusza: Mateusz jest już świadomy tego, co się z nim dzieje, widzi fioletową skórę, czuje ciężki oddech, zmęczenie, ograniczenia, które stawia mu coraz słabsze ciało. Wiem, że trudno się przyznać do strachu, ale widzę, że ma ogromną wolę życia. Ja też nie zgadzam się na pożegnanie. Nie zgadzam się na to, by choroba zabrała mi dziecko. 

Nadzieja trwa, dopóki serce bije. We własnym osłabionym rytmie. Może bić dalej, jeśli we właściwym czasie otrzyma wsparcie. Proszę, o tę szansę w imieniu całej naszej Rodziny. Nic innego nie mogę zrobić.  

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Małgorzata Popielacz
    Małgorzata Popielacz
    Share
    PLN 20

    Napewno się uda Mateusz

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

Mateusz Słowikowski is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate