Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Fundraiser finished
Mieczysław Kawalec - main photo

Jedyne co mam to marzenia, że mogę mieć własne pragnienia... Pomóż!

Fundraiser goal: Zakup elektrycznego wózka dla niepełnosprawnych

Fundraiser started by:
Mieczysław Kawalec, 53 years old
Zagnańsk, świętokrzyskie
Upośledzenie narządu ruchu - stan po amputacji nóg na wysokości podudzia
Starts on: 30 May 2019
Ends on: 30 August 2019
PLN 11,063(100%)
Donated by 168 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 The Siepomaga Foundation
Purpose of 1.5% of tax0257550 Mieczysław

Fundraiser goal: Zakup elektrycznego wózka dla niepełnosprawnych

Fundraiser started by:
Mieczysław Kawalec, 53 years old
Zagnańsk, świętokrzyskie
Upośledzenie narządu ruchu - stan po amputacji nóg na wysokości podudzia
Starts on: 30 May 2019
Ends on: 30 August 2019

Fundraiser description

Leżę, siedzę lub jadę gdzieś na mocno już zużytym ręcznym wózku - tak wygląda moja codzienność... 46 lat na karku i bezsilność, która przechodzi wszelkie pojęcie. Straciłem obie nogi 5 lat temu w wypadku i jestem na tym świecie sam. Bez rodziny, bez jakiegokolwiek celu. Chciałbym wrócić do pracy i mieć po co się budzić każdego poranka, ale do tego potrzebuję wózka elektrycznego. Jego zakup przekracza moje mizerne możliwości finansowe...

Mieczysław Kawalec

Nóg nie dało się uratować, zostały za bardzo zmiażdżone. Trudno się z taką sytuacją pogodzić, jeszcze trudniej przystosować do nowej rzeczywistości. Złamany palec da się nastawić, rany mogą się zabliźnić, nogi nie odrosną… Prawda jest brutalna. Nie martwię się już o zdarte lub dziurawe buty, a o to, czy chodnik jest wystarczająco prosty i czy krawężnik pozwoli mi pod niego podjechać.   

Chcę pracować, a nie mogę. Po amputacji dwóch nóg jestem skazany na wózek. Miejsce, w którym mieszkam, jest oddalone od miejsca pracy na tyle, że nie mogę dojeżdżać do niej wózkiem. Zasiłek, z którego się utrzymuję, ledwo starcza na życie, a co dopiero na odkładanie na sprzęt medyczny. 

Ja się nie skarżę na swój los, ale po prostu chcę być jeszcze przydatny, a kwestii uciętych nóg nie przeskoczę. Tym, co zmieniłoby moją codzienność o 180 stopni i nadało życiu sens, jest wózek z napędem elektrycznym. Jedni jeżdżą samochodami, inni szybkimi motocyklami. Ja na tym wózku za bardzo się nie rozpędzę, ale dojadę dalej niż dzisiaj, kiedy zamiast kilkunastu koni mechanicznych mam tylko swoje dwie ręce.

Wózek kosztuje ponad 10 tys. zł. Bez pójścia do pracy nie uzbieram takiej kwoty nawet do końca życia, a żebym mógł do niej pójść (czyt. pojechać), potrzebuję wózka elektrycznego. W tym miejscu błędne koło się niestety zamyka. Dlatego jedyne co mi pozostaje, to prosić Was o pomoc. 

Czy kiedykolwiek będzie mi dane spojrzeć na jasną stronę księżyca? Czy jeszcze może być w moim życiu przepięknie i jeszcze może być wspaniale? Choć dzisiaj trudno w to uwierzyć, muszę mieć nadzieję w dobre serca cudownych ludzi. No bo co innego mi w życiu pozostało?

Mieczysław

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 115
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 15
  • Katarzyna D
    Katarzyna D
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 6
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20

This fundraiser has finished, but Mieczysław Kawalec still needs your help.

DonateDonate