Fundraiser finished
Mikołaj Schmidt - main photo

Rak w oczach Mikiego zagraża jego życiu❗️Dramatycznie mało czasu na ratunek!

Fundraiser goal: chemia dotętnicza w New York Presbyterian Hospital

Fundraiser organizer:
Mikołaj Schmidt, 6 years old
Jeżewo, kujawsko-pomorskie
nowotwór złośliwy - siatkówczak obuoczny
Starts on: 23 September 2020
Ends on: 9 March 2021
PLN 475,763
Donated by 12645 people

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0082545 Mikołaj

Fundraiser goal: chemia dotętnicza w New York Presbyterian Hospital

Fundraiser organizer:
Mikołaj Schmidt, 6 years old
Jeżewo, kujawsko-pomorskie
nowotwór złośliwy - siatkówczak obuoczny
Starts on: 23 September 2020
Ends on: 9 March 2021

Fundraiser description

Pilne! Mikołaj ma 11 miesięcy i śmiertelnie niebezpieczny nowotwór! Chłopiec jest w USA , gdzie zespół lekarzy próbuje uratować jego wzrok, zdrowie i życie… Jest to możliwe dzięki Waszej pomocy. To Wy otworzyliście swoje serca i daliście Mikiemu szansę na ratunek. Niestety, stało się tego, czego tak bardzo się baliśmy… Dostaliśmy informację z USA, że leczenie zostanie rozszerzone - Miki przejdzie jeszcze dodatkową chemię w szpitalu w Nowym Jorku. To oznacza, że koszty leczenia znacznie wzrosną!  Z podwójną mocą błagamy Was o ratunek...

Mikołaj Schmidt

Rodzice - Marika i Marcin: Nasz synek śpi, tak spokojnie, tak ufnie, nie zdając sobie sprawy, że wokół niego trwa piekło walki – walki o jego życie… Myślami jesteśmy już w USA. Mamy lecieć na dniach… Dr Abramson to specjalista w leczeniu siatkówczaka, złośliwego nowotworu oczu. Jeśli on nie pomoże naszemu synkowi, nie zrobi tego nikt…

Rak zaatakował oczy naszego maleństwa… Prawe oczko jest już zupełnie ślepe. Miki nigdy nic nim nie zobaczy… Guzy są też w oczku lewym. Nasz synek jest w ogromnym niebezpieczeństwie – rak atakuje i na zawsze chce odebrać synkowi wzrok. Jeśli nastąpią przerzuty do główki… Wolimy o tym nie myśleć, bo strach, który czujemy od dnia, w którym poznaliśmy diagnozę, zamienia się w szaloną panikę…

Mikołaj Schmidt

Mikołaj urodził się 2 października. 16 grudnia, gdy miał zaledwie 3 miesiące, dowiedzieliśmy się, że choruje na retinoblastomę - nowotwór złośliwy oczu. Nowotwór rzadki, podstępny i bardzo, bardzo groźny…  Podczas kołysania synka w ramionach zauważyliśmy, że na źrenicy prawego oczka ma dziwną, białą poświatę. Pojechaliśmy do okulisty dziecięcego w Toruniu. Tam usłyszeliśmy diagnozę, która na zawsze zmieniła nasze życie...

Prawe oczko Mikiego zostało zakwalifikowane do kategorii E nowotworu, czyli najgorszej z możliwych. Nowotwór zajął aż 92% gałki ocznej! Lewe zakwalifikowano do kategorii B. Miki natychmiast rozpoczął chemioterapię. Taki malutki, dopiero co zaczął życie, a już musiał o nie walczyć…

Przeszliśmy przez 6 cyklów leczenia, pełni obaw, ale i nadziei… Miało być dobrze - koniec piekła onkologicznego, powrót normalnego zycia. Nasza radość trwała miesiąc do kolejnej kontroli. Okazało się, że jest wznowa. Na oku widzącym! Nowotwór zaatakował też drugie oczko, to niewidzące… Wyrosły na nim aż 4 nowe guzy!

Mikołaj Schmidt

Wiedzieliśmy, że w USA jest specjalista w leczeniu tego rodzaju nowotworu – dr Abramson ratuje dzieci takie jak nasz synek. Dzieci, którym groziła ciemność, wracają z USA i widzą… Poprosiliśmy o pomoc tutaj, na Siepomaga. Udało się! Dzięki wsparciu setek znajomych i nieznajomych nam osób udało nam się zebrać środki na leczenie w USA. Mieliśmy ogromną nadzieję, że nie będziemy musieli prosić jeszcze raz o pomoc… Że dodatkowe leczenie nie będzie potrzebne. Niestety, stało się inaczej… New York Presbiterian Hospital wysłał dzisiaj kosztorys na chemię dotętniczą. Dzieci dostają zazwyczaj 3 podania - Mikołkaj prawdopodobobnie też będzie tyle mieć, ostateczna decyzja należeć będzie do dr Abramsona. Podanie zaplanowane jest na 7 października!

Szpital. Kolejny weekend w ciasnej sali. Kolejne noce na rozkładanym fotelu. Nieważne. Ważny jest tylko nasz syn. Kolejny obchód, kolejne leki… Gdy lekarze wychodzą, siedzimy w fotelu i zaczynamy płakać. Milion myśli. Łzy spływają po policzkach. Mikuś patrzy pomiędzy metalowymi szczebelkami szpitalnego łóżeczka.  "Wszystko w porządku, kochanie". Będziemy płakać później. Chcemy tylko, by on wyzdrowiał…

Rak nie pozwala nam budować pięknych wspomnień. Czas ucieka. Stracone chwile nigdy nie wrócą. Błagamy, pomóż nam!

_____

Pomoc dla Mikołaja: dołącz do armii Mikiego na Facebooku (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Szewczyk Katarzyna
    Szewczyk Katarzyna
    Share
    PLN 30
  • Agnieszka
    Agnieszka
    Share
    PLN 100
  • Kinga Jedraszczyk Fechner
    Kinga Jedraszczyk Fechner
    Share
    PLN 60

    Oby cud sie wydarzył

  • Ewa i Mariusz Brzozka
    Ewa i Mariusz Brzozka
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10

Mikołaj Schmidt is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate