Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Nowotwór w oczku Mikołaja – potrzebna pomoc!

Mikołaj Smol
Campaign finished

Nowotwór w oczku Mikołaja – potrzebna pomoc!

518 270,80 zł ( 106.46% )
Donated by 8850 people
Campaign goal:

Kontynuacja leczenia siatkówczaka u doktora Abramsona w USA

Campaign organiser: Fundacja Siepomaga
Mikołaj Smol, 5 years
Strzebiń, śląskie
Nowotwór oka - retinoblastoma (siatkówczak)
Starts at: 16 January 2020
Ends at: 07 February 2020

Previous campaigns:

Mikołaj Smol
1 072 314,34 zł ( 103.52% )
21096 donors
16.01.2019 - 31.01.2019

Leczenie siatkówczaka u dr Abramsona w USA

1 072 314,34 zł ( 103.52% )

Leczenie siatkówczaka u dr Abramsona w USA

Campaign result

Kochani,

dzięki Waszej pomocy Mikołaj może kontynuować leczenie siatkówczaka u doktora Abramsona w USA! Chłopiec jest już po operacji i kolejnym podaniu chemii. Zdążyliśmy – dzięki Wam! 

Z całego serca dziękujemy za Waszą pomoc i, prosimy, trzymajcie kciuki za małego Wojownika!

Zobaczcie sami:

Mikołaj Smol

Mikołaj Smol

Dziękujemy!

Campaign description

Ostatnie wiadomości ze szpitala są bardzo złe! Nowotwór znów zaczyna rosnąć –  rozsiał się małymi guzami po całym oczku. 16 stycznia zadzwoniła do nas przerażona mama Mikołaja – zdaniem lekarzy jedynym sposobem na pokonanie raka jest ponowne podanie serii trzech chemii dotętniczych! Termin rozpoczęcia leczenia wyznaczono już na przyszły tydzień, a za pierwszą chemię trzeba zapłacić już  w poniedziałek! Czasu jest dramatycznie mało, dlatego prosimy o pomoc! Poznaj historię Mikołaja, pomóż: 

Mikołaj Smol

“Łzy nam się leją, ból rozrywa serce. Jesteśmy załamani i przerażeni. “Mamo, chroń mnie” – Mikołaj czasem wtula się we mnie i mówi słowa, których nie powinien znać żaden trzylatek. Ponad rok temu w jego oczku wykryto guza! To nowotwór – retinoblastoma, inaczej siatkówczak...

Rok 2019 rozpoczynaliśmy już na onkologii. Zaczęło się od czarnej plamy, którą zauważyłam w oczku Mikołaja. W głowie od razu zaświtał mi artykuł, który kiedyś czytałam – artykuł o chłopcu z nowotworem oka. Sparaliżowana ze strachu zabrałam Mikołaja do okulisty. Z gabinetu lekarza wychodziliśmy już z podejrzeniem nowotworu i pilnym skierowaniem na szczegółowe badania.

USG potwierdziło najczarniejszy scenariusz – siatkówczak, nowotwór złośliwy oka. Nie mogłam uwierzyć. Trzymałam Mikołaja za rączkę i odwracałam głowę w drugą stronę, aby nie widział, że płaczę. Z przerażeniem przekraczałam próg naszego domu. Musiałam powiedzieć rodzinie, że Mikołaj jest chory, że musimy jechać do szpitala. Któregoś dnia starszy brat Mikołajka zadał mi pytanie – “Mamo, powiedz, czy Mikołaj umrze?”. 

Mikołaj Smol

Rozpoczęliśmy chemioterapię w Polsce. Co chwilę słyszałam jednak od lekarzy, że Mikołaj “najwyżej straci oczko”. Jak mogłam na to pozwolić? Co zrobiłabym, gdyby za kilkanaście lat zapytał mnie, dlaczego nie walczyłam? Leczenie w Polsce mogło zakończyć się utratą oka. W Stanach nikt nawet o tym nie mówi. Obiecano uratowanie oczka Mikołaja.

Leczenie w USA polega na podawaniu chemii bezpośrednio do guza, nie wyniszcza całego organizmu. W Polsce zaproponowano nam chemię tradycyjną, dożylną. Niestety – mniej skuteczną i zdecydowanie bardziej wyniszczającą.  Dzięki pomocy wielu wspaniałych ludzi rozpoczęliśmy leczenie w nowojorskiej klinice. Mikołaj mógł pojechać tam, gdzie lekarze rozpoczęli ratowanie jego oczka i życia.

Niestety choroba wciąż rzuca nam kłody pod nogi. Kilka dni temu usłyszałam, że nowotwór rozsiał się w małymi guzami po całym obszarze oka. Konieczne jest podanie kolejnych trzech chemii dotętniczych. 

Mikołaj Smol

Mamy za sobą rok, którego nie chcieliśmy przeżyć. Uczymy się żyć od nowa, bo nikt z nas już nie jest taki sam. Tylko świat za oknem płynie tak samo jak kiedyś, a my wciąż – zawieszeni między domem, a szpitalem – walczymy, by wygrać z nowotworem. Wierzymy, że jeszcze kiedyś zamkniemy za sobą drzwi oddziału onkologicznego raz na zawsze…

Rok temu staliśmy przed gabinetem lekarskim sami. Teraz z armią Darczyńców u boku walczymy z rakiem o życie Mikusia.

Prosimy, bądźcie z nami – pomóżcie nam wygrać!".

Agnieszka, mama

518 270,80 zł ( 106.46% )
Donated by 8850 people

Follow important campaigns