
Wątroba Mirusia nie pracuje samodzielnie❗️Potrzebny jest natychmiastowy przeszczep... POMOCY❗️
Fundraiser goal: Operacja wątroby w Belgii, leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Operacja wątroby w Belgii, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Miruś jest naszym trzecim, wyczekanym i wymarzonym dzieckiem. Walczymy o niego od momentu, gdy w 33. tygodniu ciąży przyszedł na świat i rozpoczął nierówną batalię o życie. O to, by móc przy nas być, dorastać, żebyśmy mogli pokazać mu świat.
Nie jesteśmy w stanie opisać słowami, jak bardzo go kochamy. Marzymy tylko o tym, żeby wyzdrowiał.
Do szpitala trafiliśmy ze względu na wcześniactwo i wadę serduszka. Nie była to jednak aż tak poważna wada – sądziliśmy, że lekarzom bez przeszkód uda się ustabilizować stan naszego Mirusia i będziemy mogli zabrać go do domu. Niestety…

Spędziliśmy na oddziale 3 miesiące. Podczas pobytu Miruś dostał sepsy, w wyniku której najbardziej ucierpiała jego wątroba… Doszło do niewydolności! Dziś nasz synek musi przejść przeszczep, by żyć. A my jesteśmy zrozpaczeni.
Jesteśmy już drugi miesiąc na oddziale Intensywnej Terapii. W domu czeka na nas tata Mirka z dwójką jego starszego rodzeństwa – Sławkiem i Darią. Wszyscy bardzo się boimy i modlimy się tylko o to, żeby ten koszmar się wreszcie skończył…
Czeka nas wyjazd na operację do Belgii. Niestety nie mamy jeszcze terminu, ponieważ najpierw musimy wpłacić połowę potrzebnej kwoty, aby lekarze mogli nam podać konkretną datę.

Niestety stan naszego synka jest bardzo ciężki. Jego wątroba nie funkcjonuje już wcale!
Na szczęście Miruś oddycha samodzielnie. To napawa nas nadzieją, bo widzimy, jaki jest waleczny i jak bardzo chce żyć…
Musimy prosić o wsparcie, bo sami nie poradzimy sobie z kosztami, które na nas spadły. Wasza pomoc jest naszą ostatnią i jedyną nadzieją. Bardzo prosimy o każdą, nawet najmniejszą wpłatę, udostępnienie, modlitwę… Dziękujemy za wszystko.
Rodzice