

6-letnia Natalka walczy o powrót do zdrowia❗️Pomóż❗️
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Jestem samotnym tatą dwójki dzieci – 7-letniego syna i 5-letniej córki. To cały mój świat i sens życia. Natalka walczy z Dziecięcym Porażeniem Mózgowym. A ja walczę z nowotworem… Póki tu jestem, chcę zapewnić moim dzieciom wszystko, co najważniejsze, ale przede wszystkim – zabezpieczyć przyszłość mojej córeczki.
Natalka będzie potrzebowała rehabilitacji, zabiegów, opieki lekarskiej przez wiele, wiele lat! A ja mam nadzieję być przy niej jak najdłużej. Dlatego bardzo proszę o pomoc dla Natalki.
Trudno mi mówić o sobie, bo to zbiórka dla mojej córeczki. Jednak moja choroba też ma na nią wpływ, na całą naszą rodzinę. Od 2019 roku zmagam się z chorobą nowotworową. To nie poprawia naszej sytuacji… Chcę przygotować moje dzieci, najlepiej jak umiem, do trudnych wyzwań późniejszego życia. O Natalkę, z racji jej niepełnosprawności, martwię się najbardziej…

Na pozór wygląda jak jej rówieśniczki, szczególnie na zdjęciach – śliczna dziewczynka z uśmiechem na twarzy. Niestety, jej cudowny uśmiech często zastępuje grymas cierpienia… Wspieram Natalkę na każdym kroku, ale nie mogę odebrać tego bólu, nie mogę sprawić, że postępy będą pojawiały się szybciej. Moje dziecko musi stoczyć tę walkę samodzielnie, ale ja, zgodnie z daną obietnicą, zawsze kroczę obok, by wspierać w najtrudniejszych sytuacjach.
Nawet sobie nie wyobrażacie z jak wielką determinacją i samozaparciem zaciska zęby i uczestniczy w rehabilitacji i zabiegach tak bolesnych, że niejeden dorosły płakałby z bólu. Ona nie!
Szóstego grudnia Natalia przejdzie zabieg wydłużenia ścięgna Achillesa w Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. W jej przypadku dotychczas przez nas stosowane ostrzykiwanie toksyną botulinową przestało przynosić założone rezultaty. Chodzi coraz gorzej, z coraz większą trudnością. Po operacji przez kilka tygodni będzie chodzić w gipsie, po czym czeka ją bardzo intensywna rehabilitacja. Będzie potrzebowała na czas rekonwalescencji wózka transportowego, a także nowych ortez na obie nóżki.

Na styczeń 2026 Natalka ma zaplanowaną operację prawej ręki. Gdyby udało mi się zebrać środki, mógłbym zrobić jej ten zabieg prywatnie. Czas gra rolę, ponieważ zaczynają się pojawiać skróty kończyn. Bez zabiegów wydłużających ścięgna, w niedalekiej przyszłości mogą być konieczne zabiegi wydłużające ręki i nogi. To już poważna ingerencja chirurgiczna w organizm dziecka…
To nie jedyne koszty. Natalia potrzebuje wsparcia rozwoju w postaci terapii ręki, terapii sensorycznej czy logopedy. Doskonałe wyniki przynosi też hipoterapia, ale pół godziny zajęć to koszt 80 zł. Sytuacji nie poprawia moja choroba nowotworowa. Przechodzę kolejne etapy leczenia, które powalają mi w miarę normalnie funkcjonować i co najważniejsze, przedłużają mi życie.

I tak najgorsze, czego doświadczam to obserwowanie cierpienia własnego dziecka. Wychowuję moje dzieci sam – to na mnie spoczywa odpowiedzialność związana z opieką, planowaniem, logistyką oraz zapewnieniem odpowiednich warunków. W przypadku Natalki to podwójne wyzwanie, bo koszty leczenia, rehabilitacji przekraczają moje możliwości finansowe.
Bez pomocy ludzi o wielkich sercach nie jestem w stanie dać Natalce najlepszej opieki, jakiej potrzebuje przy swojej chorobie… Każda cegiełka przekazana na zbiórkę to dla nas ogromne wsparcie w walce o lepszą codzienność. Szansa na lepsze życie dla mojej córeczki, którą choroba skazała na taki los… Dlatego z całego serca proszę o wsparcie. Za wszystko dziękuję!
Jacek Stępień, tata Natalki