Fundraiser finished
Aleksander Budzik - main photo

Mały Oluś potrzebuje Twojej pomocy! Daj mu szansę na lepsze życie!

Fundraiser goal: Rehabilitacja, zakup leków, turnusy, leczenie, sprzęt medyczny

Fundraiser started by:
Aleksander Budzik, 5 years old
Czarków, śląskie
Niedotlenienie, padaczka i powikłania okołoporodowe
Starts on: 12 November 2021
Ends on: 12 November 2022
PLN 284,628(100.46%)
Donated by 12632 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0159558 Aleksander

Fundraiser goal: Rehabilitacja, zakup leków, turnusy, leczenie, sprzęt medyczny

Fundraiser started by:
Aleksander Budzik, 5 years old
Czarków, śląskie
Niedotlenienie, padaczka i powikłania okołoporodowe
Starts on: 12 November 2021
Ends on: 12 November 2022

Fundraiser result

Kochani!

Brakuje nam słów, aby wyrazić wdzięczność, jaką czujemy. Te 100% na pasku daje Olusiowi szansę na zdrowe i szczęśliwe życie! 

Dziękujemy w imieniu synka i całej naszej rodziny! 

Rodzice 

 

Fundraiser description

Wiele razy słyszałam, że macierzyństwo to piękny okres, pełen radość i szczęścia. Liczyłam, że tak też będzie w naszym przypadku. Niestety, wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. Zamiast łez szczęścia naszemu powitaniu towarzyszyły łzy rozpaczy. Koszmarne komplikacje okołoporodowe spowodowały, że musimy walczyć do dziś o to, co najważniejsze, czyli zdrowie i życie naszego dziecka... 

Tak bardzo czekaliśmy na Olusia. Naszego ukochanego, wspaniałego synka. Nie mogliśmy doczekać się porodu, wraz z którym miał przyjść początek najpiękniejszej przygody – rodzicielstwa. Niestety, los miał dla nas zupełnie inny plan. 

Jeszcze w trakcie ciąży zgłosiłam się do szpitala, przerażona, że nie czuję ruchów dziecka. Rozpaczliwie zaczęłam szukać pomocy. Wiedziałam, że liczą się sekundy! Niestety, dopiero drugi lekarz, po odczycie KTG zdecydował o natychmiastowym działaniu! Tak strasznie bałam się, że będzie za późno... W ostatniej chwili wykonano cesarskie cięcie.

Aleksander Budzik

Oluś urodził się nie dając żadnych znaków życia... Nie oddychał, nie płakał, był siny, nie wykazywał poprawnych odruchów. Jego tętno było praktycznie niewyczuwalne... W pierwszej minucie życia otrzymał zaledwie 2 punkt w skali Apgar!

W trybie pilnym został przewieziony na Oddział Intensywnej Terapii, gdzie zaczęła się walka o jego życie. Było źle, bardzo źle. Zaczęła się reanimacja, wentylacja i ratowanie naszego maleństwa... Lekarze przekazali nam informację, że jego szanse na przeżycie są niewielkie. Nigdy tego nie zapomnimy. To były najgorsze momenty naszego życia, których nie jestem w stanie opisać słowami... Nasz synek toczył ciężką walkę ze śmiercią, a my wiedzieliśmy, że nie możemy nic zrobić. Byliśmy bezradni i całkowicie zdruzgotani... 

Godziny mijały, a Oluś toczył heroiczną walkę. Okazał się największym wojownikiem, jakiego można sobie wyobrazić. Przetrwał wszystkie ciężkie chwile i został z nami. Jednak niedotlenienie w okresie prenatalnym oraz komplikacje okołoporodowe spowodowały ogromne spustoszenie w jego organizmie... 

Aleksander Budzik

Po prawie 3- tygodniowym pobycie Olka na intensywnej terapii, wiedzieliśmy, że nasz synek ma niedrożny przewód Botalla, wrodzone zapalenie płuc, przepuklinę pachwinową, drżenia ciała, zbyt niską glukozę. Na domiar złego nasz synek nie oddychał sam, był intubowany, wentylowany, musiał mieć przetaczaną krew, a jego brzuszek nie trawił pokarmu... Tragiczne diagnozy wciąż spływają na nas lawinowo... Miesiąc temu zdiagnozowano u Olusia padaczkę lekooporną.

Przez komplikacje przy porodzie, nasz synek prawdopodobnie do końca swoich dni będzie zmagał się z wieloma trudnościami. Zaraz po narodzinach stwierdzono u niego wiele schorzeń, które wymagają leczenia i intensywnej rehabilitacji. 

Obecnie Oluś ma 9 miesięcy, a jego dzieciństwo niczym nie przypomina tego, które wiodą jego rówieśnicy. Nasz harmonogram wypełniają po brzegi badania, konsultacje i wizyty u specjalistów. Wiemy, że to jedyny sposób, aby zapewnić Olkowi jak najlepszą przyszłość... 

Aleksander Budzik

Niestety, koszty rehabilitacji, leków, badań, konsultacji i dojazdów do szpitali są kolosalne! Równie drogi jest sprzęt ortopedyczny, który jest niezbędny do dalszego rozwoju naszego synka. Wszystkie te wydatki stają się dla nas barierą nie do pokonania... Dlatego prosimy Was, pomóżcie nam! Każda dodatkowa złotówka zbliży nas do zapewnienia synkowi jak najlepszej przyszłości.

Rodzice 

Aleksander Budzik

Pomoc możesz również poprzez udział w licytacjach na Facebooku:

Załoga Filipka dla Olka 💚 (opens a new tab)

Czytaj więcej: 

Oluś Budzi - k do pomocy! (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Patrycja Bałda
    Patrycja Bałda
    Share
    PLN 200

    ♥️

  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 2
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 1
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 10
  • Maria
    Maria
    Share
    PLN 20

This fundraiser has finished, but Aleksander Budzik still needs your help.

DonateDonate