Zbiórka zakończona
Aleksander Budzik - zdjęcie główne

Mały Oluś potrzebuje Twojej pomocy! Daj mu szansę na lepsze życie!

Cel zbiórki: Rehabilitacja, zakup leków, turnusy, leczenie, sprzęt medyczny

Zgłaszający zbiórkę:
Aleksander Budzik, 5 lat
Czarków, śląskie
Niedotlenienie, padaczka i powikłania okołoporodowe
Rozpoczęcie: 12 listopada 2021
Zakończenie: 12 listopada 2022
284 628 zł(100,46%)
Wsparły 12 632 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0159558 Aleksander

Cel zbiórki: Rehabilitacja, zakup leków, turnusy, leczenie, sprzęt medyczny

Zgłaszający zbiórkę:
Aleksander Budzik, 5 lat
Czarków, śląskie
Niedotlenienie, padaczka i powikłania okołoporodowe
Rozpoczęcie: 12 listopada 2021
Zakończenie: 12 listopada 2022

Rezultat zbiórki

Kochani!

Brakuje nam słów, aby wyrazić wdzięczność, jaką czujemy. Te 100% na pasku daje Olusiowi szansę na zdrowe i szczęśliwe życie! 

Dziękujemy w imieniu synka i całej naszej rodziny! 

Rodzice 

 

Aktualizacje

  • Udało się! Mamy cały zielony pasek!

    Kochani!

    Brakuje nam słów, aby wyrazić wdzięczność, jaką czujemy. Te 100% na pasku daje Olusiowi szansę na zdrowe i szczęśliwe życie! 

    Dziękujemy w imieniu synka i całej naszej rodziny!

    Rodzice 

    Aleksander Budzik

    *Zbiórka pozostaje otwarta do 12 listopada ze względu na trwające licytacje i akcje na rzecz Olusia. Cała nadwyżka zostanie przeznaczona na dalsze leczenie i rehabilitację chłopca.

  • Z ostatniej chwili❗️Na zbiórce Olusia brakuje ponad 18 000 zł! Prosimy o mobilizację❗️

    Dziękujemy za każdą złotówkę i słowo wsparcia! Teraz musimy Was prosić o coś niezwykle ważnego dla nas i naszego synka –  pełną mobilizację!

    Wierzymy, że to, co jeszcze kilka miesięcy temu było odległym i trudnym do zrealizowania planem, lada moment okaże się wielkim sukcesem. 

    ***

    Nie jest łatwo prosić o pomoc, tym bardziej gdy zbiórka trwa dziesięć miesięcy...

    Nasze życie zmieniło się, my się zmieniliśmy i Oluś również. Te dziesięć miesięcy to ciężka praca całej naszej rodziny, a przede wszystkim ludzi dobrej woli. Tak wiele Wam zawdzięczamy i choć zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteście zmęczeni naszym ciągłym wołaniem o pomoc - nie mamy wyboru. Po raz kolejny prosimy Was o wsparcie!

    Aleksander Budzik

    Dzięki Waszej dotychczasowej pomocy Oluś ma szansę na dalszy rozwój. Dzięki Wam możemy intensywnie rehabilitować naszego syna. Regularne wizyty u specjalistów dają niesamowite efekty. Olek stara się nadrobić stracony czas i odzyskać jak najwięcej... 

    Nasz synek zaczyna pięknie pełzać, swobodnie przekręca się z jednego boku na drugi, a co najbardziej cieszy – radośnie reaguje na nas – rodziców. Zaczyna bawić się zabawkami, wyciąga rączki oraz zaczyna "po swojemu" mówić. 

    Również dzięki Waszej pomocy, udało się zakupić ortezy i specjalne krzesło, dzięki któremu Oluś może oglądać świat z pozycji siedzącej. To Wasza pomoc zagwarantowała naszemu dziecku możliwość uczestniczenia w turnusach rehabilitacyjnych. 

    Gdybyśmy byli zostawieni sami sobie...

    Bez Waszej pomocy, nie wiemy gdzie bylibyśmy teraz. Być może w połowie drogi... Być może Aleksander byłby dzieckiem zupełnie leżącym... 

    Aleksander Budzik

    Wielkimi krokami zbliżamy się do końca zbiórki... Tak bardzo chcielibyśmy odetchnąć, w końcu zobaczyć zielony pasek...

    Wiemy, że wcale nie oznaczałoby to końca trosk i zmartwień, jednak spalibyśmy spokojnej wiedząc, że Oluś ma zapewnione środki na rehabilitację i sprzęt.

    Wydaje się, że jesteśmy już blisko końca. Ale to wciąż daleko, poza naszym zasięgiem... 

    Błagamy, z całego serca, nie zostawiajcie nas... Nie opuszczajcie naszego promyczka, sensu naszego życia... Pomóżcie zakończyć zbiórkę, pomóżcie Olusiowi spokojnie żyć!

    Rodzice 

  • PILNE❗️Prosimy, nie zostawiajcie nas samych... To już ostatnia prosta❗️

    Potrzebujemy Was i pełnej mobilizacji! Zostały ostatnie tygodnie zbiórki! Błagamy Was o pomoc!

    To już ostatnia prosta!

    Nasza walka o samodzielność naszego synka trwa od urodzenia, czyli ponad roku, zbiórka środków na rehabilitacje trwa od listopada. W tym czasie spotkaliśmy na naszej drodze wiele wyjątkowych osób, pełnych ciepła i wrażliwości. To dzięki takim osobom jesteśmy na tym etapie rozwoju Olusia.

    Aleksander Budzik

    Dzięki Waszej pomocy i wsparciu mamy szansę intensywnie rehabilitować naszego syna. To Wasza zasługa, że stać nas na różnorodne ćwiczenia, spotkania i konsultacje u specjalistów...  Każda ofiarowana przez Was złotówka jest cegiełką do nowego, lepszego życia. 

    Niestety, wszystkie umiejętności, jakie zdobyło nasze dziecko są okupione morzem łez i cierpieniem, którego nie da się uniknąć... 

    Robimy, co możemy, jednak bez dalszej pomocy wielu dobrych serc nie uda nam się... Dlatego prosimy Was o jeszcze trochę cierpliwości i wsparcia, już jesteśmy tak blisko celu - zielonego paska, który pozwoli nam zabezpieczyć dalszy rozwój Olusia.

    Aleksander Budzik

    Nasz syn nadal boryka się z wieloma ograniczeniami ruchowymi i rozwojowymi, nadal ma problemy z przyrostem wagi, jednak jesteśmy pełni nadziei... 

    Wiemy, że przed nami jeszcze długa i wyboista droga do sprawności... Dlatego prosimy Was o dalszą pomoc. To już naprawdę końcówka... 

    Rodzice 

Opis zbiórki

Wiele razy słyszałam, że macierzyństwo to piękny okres, pełen radość i szczęścia. Liczyłam, że tak też będzie w naszym przypadku. Niestety, wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. Zamiast łez szczęścia naszemu powitaniu towarzyszyły łzy rozpaczy. Koszmarne komplikacje okołoporodowe spowodowały, że musimy walczyć do dziś o to, co najważniejsze, czyli zdrowie i życie naszego dziecka... 

Tak bardzo czekaliśmy na Olusia. Naszego ukochanego, wspaniałego synka. Nie mogliśmy doczekać się porodu, wraz z którym miał przyjść początek najpiękniejszej przygody – rodzicielstwa. Niestety, los miał dla nas zupełnie inny plan. 

Jeszcze w trakcie ciąży zgłosiłam się do szpitala, przerażona, że nie czuję ruchów dziecka. Rozpaczliwie zaczęłam szukać pomocy. Wiedziałam, że liczą się sekundy! Niestety, dopiero drugi lekarz, po odczycie KTG zdecydował o natychmiastowym działaniu! Tak strasznie bałam się, że będzie za późno... W ostatniej chwili wykonano cesarskie cięcie.

Aleksander Budzik

Oluś urodził się nie dając żadnych znaków życia... Nie oddychał, nie płakał, był siny, nie wykazywał poprawnych odruchów. Jego tętno było praktycznie niewyczuwalne... W pierwszej minucie życia otrzymał zaledwie 2 punkt w skali Apgar!

W trybie pilnym został przewieziony na Oddział Intensywnej Terapii, gdzie zaczęła się walka o jego życie. Było źle, bardzo źle. Zaczęła się reanimacja, wentylacja i ratowanie naszego maleństwa... Lekarze przekazali nam informację, że jego szanse na przeżycie są niewielkie. Nigdy tego nie zapomnimy. To były najgorsze momenty naszego życia, których nie jestem w stanie opisać słowami... Nasz synek toczył ciężką walkę ze śmiercią, a my wiedzieliśmy, że nie możemy nic zrobić. Byliśmy bezradni i całkowicie zdruzgotani... 

Godziny mijały, a Oluś toczył heroiczną walkę. Okazał się największym wojownikiem, jakiego można sobie wyobrazić. Przetrwał wszystkie ciężkie chwile i został z nami. Jednak niedotlenienie w okresie prenatalnym oraz komplikacje okołoporodowe spowodowały ogromne spustoszenie w jego organizmie... 

Aleksander Budzik

Po prawie 3- tygodniowym pobycie Olka na intensywnej terapii, wiedzieliśmy, że nasz synek ma niedrożny przewód Botalla, wrodzone zapalenie płuc, przepuklinę pachwinową, drżenia ciała, zbyt niską glukozę. Na domiar złego nasz synek nie oddychał sam, był intubowany, wentylowany, musiał mieć przetaczaną krew, a jego brzuszek nie trawił pokarmu... Tragiczne diagnozy wciąż spływają na nas lawinowo... Miesiąc temu zdiagnozowano u Olusia padaczkę lekooporną.

Przez komplikacje przy porodzie, nasz synek prawdopodobnie do końca swoich dni będzie zmagał się z wieloma trudnościami. Zaraz po narodzinach stwierdzono u niego wiele schorzeń, które wymagają leczenia i intensywnej rehabilitacji. 

Obecnie Oluś ma 9 miesięcy, a jego dzieciństwo niczym nie przypomina tego, które wiodą jego rówieśnicy. Nasz harmonogram wypełniają po brzegi badania, konsultacje i wizyty u specjalistów. Wiemy, że to jedyny sposób, aby zapewnić Olkowi jak najlepszą przyszłość... 

Aleksander Budzik

Niestety, koszty rehabilitacji, leków, badań, konsultacji i dojazdów do szpitali są kolosalne! Równie drogi jest sprzęt ortopedyczny, który jest niezbędny do dalszego rozwoju naszego synka. Wszystkie te wydatki stają się dla nas barierą nie do pokonania... Dlatego prosimy Was, pomóżcie nam! Każda dodatkowa złotówka zbliży nas do zapewnienia synkowi jak najlepszej przyszłości.

Rodzice 

Aleksander Budzik

Pomoc możesz również poprzez udział w licytacjach na Facebooku:

Załoga Filipka dla Olka 💚 (otwiera nową kartę)

Czytaj więcej: 

Oluś Budzi - k do pomocy! (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Aleksander Budzik wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj