Fundraiser finished
Olga Panych - main photo

Zmarł mój jedyny i ukochany synek – na moich oczach umiera żona. Pomóż mi

Fundraiser goal: Przeszczep szpiku w Turcji

Fundraiser organizer:
Olga Panych, 40 years old
Warszawa, mazowieckie
Rozsiany rak piersi z przerzutami
Starts on: 30 October 2020
Ends on: 1 December 2020
PLN 204,677(103.78%)
Donated by 5807 people

Fundraiser goal: Przeszczep szpiku w Turcji

Fundraiser organizer:
Olga Panych, 40 years old
Warszawa, mazowieckie
Rozsiany rak piersi z przerzutami
Starts on: 30 October 2020
Ends on: 1 December 2020

Fundraiser description

Ta historia to koszmar, który do tej pory toczył się w dwóch aktach. Tymek nie żyje, kilka dni temu przegrał walkę z chorobą! Jego mama wciąż walczy, choć rak chce ją zabić. Przeczytajcie, to tylko 5 minut, od których zależy czyjeś życie...

Ból większy niż strach

Błagała Was o życie dla mojego synka, błagałam, by z nas dwojga to on przeżył, by pokonał raka. Kilka dni temu straciłam mój najcenniejszy skarb! Rak, z którym walczyliśmy oboje, odebrał mi dziecko! Teraz śmierć idzie po mnie. Nie mam już chęci do życia, nie mam siły do walki, ale na świecie jest ktoś, dla kogo będę walczyła do końca. W domu z mężem czeka na mnie córeczka, to ona w tej chwili jest najważniejsza. Ból po stracie dziecka jest tak silny, że zagłusza ten, który niesie ze sobą rak!

Byliśmy w tym razem, trwaliśmy w tych niesamowitych męczarniach, na tych sterylnych oddziałach umierając ze zmęczenia z tęsknoty, bólu fizycznego. Tymek nie dał rady, nie uniósł tak straszliwej choroby… Teraz już nie cierpi, czeka na mnie i wiem, że w końcu się spotkamy, ale zanim to nastąpi, muszę walczyć, ze wszystkich sił. Jeśli nie pokonam raka, moja córeczka straci brata i matkę niemal w tej samej chwili. To za dużo do uniesienia dla dziecka – błagam Was…

Mama

Olga Panych


Nowotwór zabrał mi syna

Tydzień temu jeden ze szpitali zamknął się dla mnie na zawsze – straciłem synka, po 5 latach walki!

Lekarze mówią, że bez przeszczepu szpiku, stracę i żonę...

Około 5 lat walczyliśmy z tym potworem. Niestety Tymek przegrał w tej walce, żona razem z synem straciła i chęć do życia. Mój świat też niemal zniknął w jednej chwili, ale mamy jeszcze córeczkę, która bardzo potrzebuję mamy. Ona bardzo ciężko znosi śmierć kochanego braciszka, nie mogę pozwolić, żeby straciła i mamę....

Cały ten koszmar zaczął się z raka piersi. Operacja, chemioterapia, naświetlania i wydawało się, że jeszcze troszeczkę i wrócimy do normalnego życia i nagle jak śnieg na głowę wiadomość o chorobie syna. Też rak, też złośliwy, ale w mózgu. Cały swój czas, siły i możliwości oddali dla niego. Walczyliśmy na raz w dwóch wojnach, cały czas mieliśmy nadzieję że uda się. Ale za każdym razem nasze nadziei stawały się coraz mniejsze...

Powrót choroby Oli, przerzuty, 3 operacji, kolejne chemioterapie do tego doszła jeszcze białaczka.... Mało kto wierzy w tę historię i ja też nie chce w to wierzyć. Zmarł mój jedyny i ukochany synek i na moich oczach umiera żona....

Olga Panych

Mimo tylu lat walki nie mamy już nic. Nie zdążyliśmy uzbierać potrzebnej kwoty na ratunek syna, proszę, pomóżcie uratować żonę. Cena jej życia to 280 tys. złotych. Sami już nie damy rady. Na ratunek  Tymka uzbieraliśmy ponad 178 tys. złotych, niestety nie zdążyliśmy.  Może te pieniądze mogą uratować go mamę ? To nasza jedyna nadzieja....

Błagam Was! 

Mamy bardzo mało czasu.

tata i mąż

–––––––––––––––

Licytacje dla Tymka – KLIK (opens a new tab)

 

Select a tag
Sort by

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate