

PILNE❗️Dziewczyna_z_Solarisa, mama 3 córek, ratownik w OSP potrzebuje pomocy❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
20 maja tego roku uległam wypadkowi na motocyklu. Byłam 700 metrów od swojego domu, jechałam przepisowo. Niestety nie udzielono mi pierwszeństwa na krzyżówce… Ten jeden błąd innego kierowcy kosztuje mnie wiele cierpienia. Największy poza fizycznym bólem jest jednak ten, że mogę nigdy nie wrócić do normalnego życia, do pracy, do ludzi… A ja kocham swoje życie!
Któregoś razu ktoś powiedział mi, że nigdy nie będę dobrym kierowcą. Zadziałało to jedynie tak, że mam aktualnie wszystkie kategorie prawa jazdy! Pomysł na motocykl przyszedł spontanicznie. Byłam ratownikiem w Ochotniczej Straży Pożarnej, gdzie w pewnym momencie brakowało kierowcy. Dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych — zrobiłam prawo jazdy na pojazdy uprzywilejowane!
Ze względu na to, że mam w domu trzy córki i musiałam wrócić do pracy, wpadłam na kolejny genialny pomysł. Poszłam za ciosem! Zrobiłam prawo jazdy na autobus i jestem absolutnie zakochana w tym co robię!

Prowadzę nawet bloga, w którym często dzieliłam się swoim szczęściem z codziennego wsiadania za kółko… Niestety teraz mój powrót do zawodu stoi pod znakiem zapytania.
W wyniku wypadku doznałam złamania V kości śródstopia lewego, złamania kości łódkowatej prawej oraz niedowład nerwu promieniowego lewego. Najgorsze jest jednak całkowite wyniszczenie mojej lewej, wiodącej ręki… Mam wieloodłamowe złamane trzonu kości ramiennej lewej… Lekarze alarmują, że bez natychmiastowej rehabilitacji, nigdy nie wrócę do sprawności!
O ile kości w śródstopiach zrastają się w miarę szybko i poruszanie na wózku nie będzie trwać długo, tak z lewą ręką jest gorzej.
Rokowania lekarzy mówią, że o jakimkolwiek powrocie sprawności w ręce możemy zacząć mówić za rok… Oczywiście o ile rehabilitacja zacznie być wdrażana szybko i regularnie. Aby tak było, trzeba zapisywać się na prywatne zabiegi, które kosztują. Narodowy Fundusz karze mi czekać, a ja nie mam czasu…

Niestety, będąc na zwolnieniu, moja wypłata jest jeszcze mniejsza, a wydatki drastycznie wzrosły.
Zależy mi na szybkim powrocie do zdrowia i pełnej sprawności. Moja dotychczasowa kariera kierowcy zawodowego wisi na włosku… Mój sposób na utrzymanie rodziny, ale też po prostu moje największe hobby! W tej chwili jeżdżę na wózku i nie mam żadnej władzy w ręce...
Jestem w nietypowym dla siebie miejscu… Do tej pory to ja pomagałam ludziom, teraz sama potrzebuję pomocy.
Będę wdzięczna za każdy gest! Bez leczenia nie wrócę już nigdy do normalnego życia...
Chce tego dla siebie i swoich córek!
Paulina

Blog Pauliny - Dziewczyna_z_Solarisa (opens a new tab)