
Nowotwór zostawia ślady... Pomóż 7-letniej Julce❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dieta
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dieta
Fundraiser description
Julia nigdy wcześniej nie była w szpitalu, nie miała żadnych poważnych dolegliwości. W maju 2025 przeżyłam więc prawdziwy szok, gdy zdiagnozowano u niej ostrą białaczkę szpikową… Walka o moją córkę trwa, a koszty są naprawdę wysokie, coraz trudniej jest je nam udźwignąć. Bardzo proszę o wsparcie!
Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się kilka tygodni przed diagnozą, ale początkowo nie połączyliśmy ich z chorobą. Zauważyłam u Julki siniaki, po wysiłku skarżyła się na ból nóżek. Po majówce pojawił się też ból oka i opuchlizna. Pojechaliśmy na SOR, skąd wyszłyśmy z diagnozą zapalenia gałki ocznej i antybiotykiem. Miałyśmy wrócić, jeśli po kilku dniach nie nastąpi poprawa. Niestety opuchlizna zaczęła się rozlewać na całą twarz, byłam przerażona... Bardzo szybko wróciłyśmy do szpitala.

Wróciłyśmy na SOR, a Julce wykonano badania, praktycznie cała morfologia świeciła się na czerwono… Pilnie skierowano nas na oddział. Tam usłyszałam diagnozę: ostra białaczka szpikowa… Nie mogłam w to uwierzyć, moja córka ma złośliwy nowotwór?
Okazuje się, że choroba potrafi rozwinąć się nawet w ciągu czerech tygodni. Jeśli nie zaczęłybyśmy w porę leczenia, strach nawet myśleć, co stałoby się z moją córeczką… Po diagnozie musiałam porozmawiać z Julką. To było bardzo trudne… 6-letnie wtedy dziecko, które musi zamienić plac zabaw na szpitalną salę… Nie było jednak wyboru, musiałyśmy stanąć do walki.

Początkowo lekarze obawiali się, że w gałce ocznej może znajdować się przerzut, na szczęście zostało to wykluczone. Bardzo szybko wdrożono leczenie. Julia przeszła cztery cykle chemioterapii w szpitalu w Poznaniu. Łącznie spędziłyśmy niemal pięć miesięcy w izolatce. Po każdym cyklu mogłyśmy tylko na chwilę wrócić do domu na krótką przepustkę.
Julcia zawsze była wrażliwa na wszystkie procedury medyczne, wyrywała się i bardzo się bała, dlatego początek leczenia był dla niej niezwykle ciężki. Z czasem jednak zaczęła się do tego przyzwyczajać. Już w pierwszym miesiącu leczenia wypadły jej włosy, później także brwi i rzęsy. W trakcie leczenia Julka wielokrotnie miała przetaczaną krew i płytki krwi.

Pod koniec czwartego cyklu chemioterapii pojawiło się zakażenie w porcie naczyniowym. Na szczęście szybko to zauważyliśmy. Julka została pilnie przewieziona na blok operacyjny, aby usunąć port, ponieważ istniało zagrożenie sepsą. Udało się jednak szybko zareagować i opanować sytuację.
Obecnie Julia jest w remisji. Od września w zasadzie jesteśmy już w domu, jednak musimy bardzo uważać na wszelkie zakażenia – każda infekcja może oznaczać powrót na oddział. Julka rozpoczęła naukę w pierwszej klasie w trybie nauczania indywidualnego w domu, ponieważ na razie nie może jeszcze chodzić do szkoły.

Nasza codzienność to zmaganie się ze skutkami chemioterapii. Julka ma problem ze stanem zapalnym błon śluzowych i skóry, skrajnie niską odpornością oraz z układem neurologicznym. Największe koszty ponosimy obecnie na specjalistyczne odżywki, środki do pielęgnacji skóry dla dzieci po leczeniu onkologicznym oraz fizjoterapię. Julka pozostaje także pod kontrolą kardiologiczną i musi być stale monitorowana pod kątem długotrwałych skutków leczenia.
Żyjemy z dnia na dzień – trochę jak na bombie – ale najważniejsze, że możemy być razem w domu. Ale z całego serca wierzę, że będzie dobrze. Obecnie Julka znów jest bardzo aktywną dziewczynką. Uwielbia ruch i taniec. Interesuje się mitologią grecką i potrafi bez końca o niej opowiadać. Od zawsze kochała też pływanie – zarówno w jeziorze, jak i na basenie.
Z całego serca proszę o wsparcie w opłaceniu leczenia i dalszej rehabilitacji Julki. Będę ogromnie wdzięczna za każdą pomoc. Ta dziewczynka przeszła przez ostatni rok prawdziwe piekło, a teraz robimy wszystko, żeby raz na zawsze z niego wyjść.
Agnieszka, mama
- AnonymousPLN 158
- ManiekPLN 200
Donation made via money box KOGUT DLA JULKI
- KasiaPLN 100
Donation made via money box KOGUT DLA JULKI
- Spoty AR WrocławPLN 30
Donation made via money box KOGUT DLA JULKI
- Spoty Alfa Romeo WrocławPLN 50
Donation made via money box KOGUT DLA JULKI
- Anonymous donationPLN 50